1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

AfD: nowa neoliberalna partia robotnicza?

27 marca 2026

Robotnicy w Niemczech coraz częściej wybierają AfD, choć partia raczej nie zajmuje się ich prawami. Są inne powody.

Plakat wyborczy szefowej AfD Alice Weidel na słupie przed dymiącymi kominami elektrowni
AfD kreauje się na partię broniącą praw robotników. Jej program temu jednak przeczy.Zdjęcie: Jan Woitas/dpa/picture alliance

Podczas ostatnich wyborów regionalnych w Niemczech, robotnicy coraz częściej głosowali na AfD (Alternatywa dla Niemiec), która w niektórych aspektach ma charakter skrajnie prawicowy. W wyborach do Landtagu w Nadrenii-Palatynacie 22 marca 2026 AfD osiągnęła 19,5 proc. głosów, co oznacza, że udało jej się podwoić wynik w porównaniu do wyborów sprzed pięciu lat. Wśród robotników w tym landzie głosowało na nią 39 proc. wyborców, przez co stała się w tej grupie najpopularniejszą partią.

Staje się to trendem w całych Niemczech: coraz więcej robotników głosuje na AfD. W swoich bastionach we wschodnich landach partia ta zdobywa wśród robotników niemal połowę głosów osób pracujących fizycznie. Stanowią oni istotny czynnik w awansie kontrowersyjnej partii.

Eksperci wskazują, że powody, dla których tak wielu pracowników fizycznych wybiera AfD, są głównie związane z obawami o utratę pracy i spadek w hierarchii społecznej. – AfD wspiera i podsyca obawy, które istnieją wśród robotników – analizuje ekspert ds. komunikacji Frank Brettschneider z Uniwersytetu Hohenheim w wywiadzie dla publicznej stacji Südwestrundfunk (SWR).

Liczne współczesne kryzysy, takie jak wojny, zmiany klimatyczne i sztuczna inteligencja, stają się testem odporności dla demokratycznego społeczeństwa – nie tylko w Niemczech.

Kryzys socjaldemokratów

Pracownicy fizyczni coraz rzadziej czują się reprezentowani przez partie mainstreamowe. Przez długi czas ich naturalną partią była Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD), jedna z najstarszych i najbardziej tradycyjnych partii robotniczych na świecie. Jednak czasy sukcesów wydają się minione. SPD od lat, z krótkimi przerwami, znajduje się w stagnacji.

Sfrustrowani przywódcy SPD Bärbel Bas i Lars Klingbeil przed pomnikiem byłego kanclerza Willy'ego Brandta, który był symbolem sukcesów socjaldemokratów. Zdjęcie: Kay Nietfeld/dpa/picture alliance

Analiza wyborcza przeprowadzona przez instytut badań opinii Infratest dimap w kontekście wyborów w Nadrenii-Palatynacie przynosi dla socjaldemokratów złe wyniki. 71 proc. wyborców potwierdza stwierdzenie: „SPD już nie stoi jednoznacznie po stronie robotników."

AfD stara się wypełnić tę lukę, skutecznie wykorzystując stereotypy, analizuje Frank Brettschneider w wywiadzie dla SWR. AfD mówi do robotników: „Ci na górze nie mają pojęcia o waszych życiowych realiach. My mamy". – Z tą narracją częściowo się przebijają –  zauważa Brettschneider.

Interesujące jest to, że tematy gospodarki i bezpieczeństwa socjalnego odgrywają tylko podrzędną rolę w decyzjach wyborczych robotników głosujących na AfD. Nie przypisują oni tej partii szczególnych kompetencji w zakresie polityki gospodarczej, sprawiedliwości społecznej czy tworzenia miejsc pracy. To również pokazują analizy wyborcze Infratest dimap.

Dla wyborców znacznie ważniejsze wydają się być polityka azylowa i uchodźcza oraz zwalczanie przestępczości. To dominujące tematy w kampaniach wyborczych AfD. Partia ta często łączy tematy takie jak dobrobyt i przystępne czynsze z kwestiami migracyjnymi, przedstawiając imigrantów jako zagrożenie dla standardu życia Niemców i odwołując się w ten sposób do istniejących już obaw o społeczną i finansową degradację.

Ekonomiści oraz badania naukowe postrzegają imigrację wręcz przeciwnie – jako ważny wkład w utrzymanie niemieckiego społeczeństwa dobrobytu. Niemiecki Instytut Badań Gospodarczych (DIW) w analizie z 2025 roku stwierdza, że większa migracja przedstawia ogromny potencjał dla dynamicznego wzrostu niemieckiej gospodarki.

Niemiecka AfD i granice demokracji

04:34

This browser does not support the video element.

Paradoks AfD: Program przeciwko własnym wyborcom

Co więc AfD oferuje zaniepokojonej niemieckiej klasie robotniczej w swoich programach wyborczych? Niewiele. Tak przynajmniej uważa prezydent DIW, Marcel Fratzscher. W swojej analizie już w 2023 roku analizuje: Głównymi ofiarami polityki AfD byliby jej własni wyborcy.

Partia ta opowiada się za „ekstremalnie neoliberalną polityką gospodarczą i finansową" i planuje głównie ulgi dla wysokich dochodów, chce również ograniczyć rolę państwa – tłumaczy Fratzscher. Jego zdaniem w kategorii polityki społecznej żadna partia w Bundestagu nie pragnie większych cięć w świadczeniach społecznych niż AfD.

Jednocześnie partia stara się zbliżyć do robotników w Niemczech. Wspiera budowę przyjaznego AfD związku zawodowego „Centrum". Związek ten od lat próbuje zdobyć wpływy w radach zakładowych dużych niemieckich koncernów motoryzacyjnych. Rady zakładowe w Niemczech mają dużą wagę. Reprezentują interesy pracowników, a ich głosy mają duże znaczenie w debatach publicznych.

Strajk ostrzegawczy IG Metall w Zwickau: związki zawodowe mają w Niemczech silną pozycję. Zdjęcie: Hendrik Schmidt/dpa/picture alliance

„Centrum" chce się profilować jako prawicowa alternatywa dla tradycyjnego lewicowego związku zawodowego IG Metall. Mimo że sukcesy wyborcze AfD mogą sugerować inaczej, dotychczasowe wysiłki przyniosły jedynie umiarkowane efekty. „Centrum" zdołało wejść do rad zakładowych w niektórych fabrykach Mercedesa czy VW, ale w trwających wyborach do rad zakładowych w Niemczech nie osiągnęło znaczących sukcesów. Głównym zwycięzcą pozostaje IG Metall.

W rywalizacji o głosy pracowników socjolog Klaus Dörr wzywa przede wszystkim lewicę polityczną do silniejszego identyfikowania się z rzeczywistością klasy robotniczej. – Uważam, że odsetek robotników, których można odzyskać, nie jest wcale taki mały – mówi Dörr w wywiadzie dla berlińskiej gazety „tageszeitung". Demokratyczne partie muszą zaangażować się w tematy dotyczące robotników, twierdzi socjolog.

Jego zdaniem, w Niemczech coraz mniej robotników identyfikuje się ze swoimi firmami, nawet w tradycyjnych wielkich korporacjach, takich jak VW i Mercedes. – Natomiast to, z czym ludzie się wszędzie identyfikują, to na przykład ojczyzna –  analizuje Dörr w taz. Wzywa partie lewicowe do tego, by odebrały AfD zawłaszczone przez nią pojęcie ojczyzny.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>