AfD: wkrótce zwyciężymy w całych w Niemczech
7 września 2026
Po zdecydowanym zwycięstwie w wyborach w landzie Saksonia-Anhalt populistyczno-prawicowa AfD czuje bardzo mocny wiatr w żagle. Liczy nie tylko na sukces w kolejnych krajach związkowych Niemiec, ale i zwycięstwo na szczeblu ogólnokrajowym, i to już w najbliższych wyborach do Bundestagu za około dwa i pół roku.
– Traktujemy poważnie ten mandat do sprawowania rządów, nie tylko w Saksonii-Anhalt, ale także i w innych landach oraz w najbliższych wyborach do Bundestagu, które wygramy zdecydowanie jako najsilniejsza partia polityczna – powiedziała w poniedziałek (07.09.2026) współprzewodnicząca AfD Alice Weidel na konferencji prasowej w Berlinie.
Jej zdaniem żaden inny kanclerz Niemiec nie był tak niepopularny, jak Friedrich Merz, który – jak dodała – jest „obciążeniem dla pomyślnego rozwoju Niemiec”. Jego chadecja CDU/CSU „już nigdy nie zdoła wygrać wyborów” – stwierdziła Weidel. Jej celem jest jak najszybsze zwiększenie przewagi AfD nad chadecją w sondażach i uzyskanie „co najmniej 40 procent przed następnymi wyborami do Bundestagu”.
„Niemcy są bankrutem”
Liderka AfD opisywała katastrofalną – jej zdaniem – sytuację Niemiec, wyliczając rozmaite problemy, z „nielegalną imigracją”, „eksplozją przestępczości cudzoziemców” i otwartymi granicami na czele. – Niemcy są bankrutem – przekonywała, wskazując m.in. na wysokie zadłużenie i wydatki socjalne.
– Ludzie widzą oddziaływanie tej polityki starych partii, która w zasadzie nie jest prowadzona w ich interesie, ale wbrew interesom społeczeństwa – mówiła Weidel. I dodała: „Ludzie chcą zmiany polityki. Chcą polityki dla naszego kraju, dla Niemiec”.
W niedzielnych wyborach w dwumilionowej Saksonii-Anhalt AfD uzyskała około 44-procent głosów, ponad dwa razy więcej niż dotychczas rządząca w regionie chadecja CDU. Nie ma jednak w landtagu bezwzględnej większości, aby utworzyć samodzielnie stabilny rząd.
Granice kompromisu
Obecny na konferencji w Berlinie lider AfD w Saksonii-Anhalt Ulrich Siegmund zapowiedział poszukiwanie partnerów do większości rządowej. Nie będzie to łatwe, ponieważ partie głównego nurtu izolują AfD, uważaną w niektórych regionach Niemiec – w tym w Saksonii-Anhalt – za zdecydowanie skrajnie-prawicową. Jedynie populistyczno-lewicowy Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW) nie wyklucza współpracy z AfD. Zdobył on w wyborach 5 proc. i wprowadzi pięcioro posłów do landtagu w Magdeburgu.
Siegmund chce prowadzić rozmowy „z poszczególnymi frakcjami albo pojedynczymi posłami, którzy którzy chcą razem z nami podjąć się tego historycznego zadania”. Jego gotowość do kompromisu przy tworzeniu większości rządowej ma ściśle wyznaczone granice. – Chcę pozostać wierny naszym wartościom i programowi – powiedział Siegmund.
Jednocześnie dał do zrozumienia, że jego ambicje po niedzielnym tryumfie wykraczają poza Saksonię-Anhalt. – W najbliższych tygodniach i miesiącach zamierzam zainwestować swoje siły nie tylko w ratowanie naszego pięknego kraju związkowego, ale też by pomóc odnieść sukces w Republice Federalnej Niemiec – powiedział. – Potrzebujemy jest kanclerz Alice Weidel, aby w końcu cofnąć te kompletnie szalone i absurdalne decyzje polityczne tutaj, w Berlinie – mówił Siegmund.
(DPA, wł./widz)
Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>