1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Air Berlin połyka LTU

Hubert Wohlan28 marca 2007

Analitycy przepowiadali od dawna, iż niemiecki rynek tanich linii lotniczych jest przegrzany i musi przejść fazę konsolidacji. I oto jesteśmy jej świadkami. Druga co do wielkości niemiecka linia lotnicza Air Berlin połyka LTU.

Joachim Hunold, szef Air Berlin
Joachim Hunold, szef Air BerlinZdjęcie: AP

Największej niemieckiej linii lotniczej Lufthansie wyrasta poważny konkurent. Air Berlin – to druga pod względem wielkości niemiecka linia lotnicza. Pół roku temu połknęła dba – kiedyś niemiecką córkę British Airways,sprzedaną następnie prywatnym inwestorom. Teraz za 140 milionów euro kupuje LTU, linię która specjalizuje się w charterach turystycznych i obsłudze długich dystansów. Joachim Hunold – szef Air Berlin – widzi właśnie w tym segmencie rynkowym doskonałe uzupełnienie dotychczasowej oferty swojej firmy, która specjalizowała się dotąd w obsłudze portów europejskich i wewnątrz niemieckich:

- " Obsługując długie dystanse mamy znakomity potencjał wzrostu. Ale operując z macierzystego portu LTU w Duesseldorfie znajdujemy się e regionie, gdzie w obrębie 100 kilometrów żyje ponad 18 milionów ludzi. To stąd poszerzać będziemy naszą ofertę i zabiegać o klientów podróżujących służbowo."

Szef Air Berlin zdradza tym samym z kim ma zamiar walczyć. Głównie z Lufthansą, bo to jej klientami są osoby podróżujące w celach służbowych . Od przyszłego roku nowy , większy Air Berlin zamierza przewozić rocznie 25 milionów pasażerów. Specjaliści z branży uważają te liczby za realistyczne, bo Joachim Hunold uchodzi za agresywnego gracza rynkowego. Zdaje mu się zawierzać także giełda frankfurcka. Akcje Air Berlin wzrosły po ogłoszeniu transakcji nabycia LTU o ponad 2 %.