Śledczy w Deutsche Bank. Podejrzenie prania pieniędzy
28 stycznia 2026
Z powodu podejrzenia prania brudnych pieniędzy śledczy przeszukali w środę, 28 stycznia, siedzibę banku we Frankfurcie oraz oddział w Berlinie. Stało się to dokładnie w przeddzień ogłoszenia wyników finansowych notowanej na giełdzie spółki za 2025 rok. Zarzuty dotyczą niezidentyfikowanych dotąd przełożonych i pracowników – poinformowała prokuratura we Frankfurcie.
Prokuratura we Frankfurcie nad Menem, specjalizująca się w tzw. „przestępczości białych kołnierzyków”, prowadzi śledztwo wspólnie z Federalnym Urzędem Policji Kryminalnej (BKA). Tłem śledztwa są dawne relacje biznesowe banku z firmami zagranicznymi, które same są podejrzane o pranie brudnych pieniędzy.
Według śledczych przeszukania miały na celu zabezpieczenie dodatkowych dowodów. Według informacji portalu internetowego tygodnika „Der Spiegel” krótko po godzinie 10:00 do siedziby banku w centrum Frankfurtu weszło około 30 śledczych w cywilu.
Publikacja raportu w cieniu śledztwa
Po upublicznieniu informacji o nalocie śledczych cena akcji Deutsche Bank na giełdzie spadła o około trzech procent. Prezentacja wyników finansowych spółki notowanej na DAX zaplanowana na czwartek (29.01.) znalazła się w cieniu akcji śledczych. Wprawdzie analitycy spodziewają się, że bank znacznie zwiększył swoje zyski w 2025 roku do prawie 6 miliardów euro, jednak prezes Deutsche Bank Christian Sewing stoi teraz w obliczu krytycznych pytań dotyczących przeszukania w banku.
Dokładny powód akcji początkowo pozostawał niejasny. „Nie możemy udzielić dalszych informacji na temat tła relacji biznesowych, transakcji przeprowadzanych za pośrednictwem Deutsche Bank AG i ich zakresu ani samych spółek” – oświadczył rzecznik prokuratury.
Rzecznik Deutsche Bank potwierdził przeprowadzone przeszukania, nie podając jednak dalszych szczegółów: „Potwierdzamy, że prokuratura we Frankfurcie prowadzi obecnie operację w siedzibie Deutsche Bank” – oświadczył rzecznik. „Bank w pełni współpracuje z prokuraturą. Prosimy o zrozumienie, że nie możemy udzielić dalszych komentarzy”.
Nie pierwszy raz
Zarzuty dotyczące niedostatecznej czujności w kwestii prania brudnych pieniędzy i zbyt późnego zgłaszania podejrzeń wielokrotnie przysparzały już Deutsche Bank kłopotów. Na przykład pod koniec kwietnia 2022 r. śledczy prokuratury, Federalnego Urzędu Kryminalnego i Federalnego Urzędu Nadzoru Finansowego (Bafin) przeprowadzili rewizję w centrali banku we Frankfurcie.
Pracownicy banku są prawnie zobowiązani do niezwłocznego zgłaszania wszelkich podejrzeń wobec klientów zamierzających prać pieniądze pochodzące z działalności przestępczej lub podejrzenia, że transakcje są związane z finansowaniem terroryzmu. Zgłoszenia dotyczące podejrzanych działań często dotyczą sektora tzw. banków korespondentów. Deutsche Bank, dzięki swojemu globalnemu zasięgowi, pomaga w ten sposób innym instytucjom finansowym w przetwarzaniu płatności.
W tle rosyjski olicharcha
Urząd Nadzoru Finansowego (BaFin) tymczasowo przydzielił bankowi specjalnego przedstawiciela, który monitorował postępy w walce z praniem brudnych pieniędzy i finansowaniem terroryzmu – było to pierwsze tego typu działanie w niemieckim sektorze bankowym. Specjalny przedstawiciel został jednak odwołany pod koniec 2024 roku.
Dziennik „Süddeutsche Zeitung” poinformował, że przeszukania w Deutsche Bank miały związek z rosyjskim oligarchą Romanem Abramowiczem, objętym sankcjami UE. Według gazety bank rzekomo zbyt późno przekazał władzom jeden lub więcej raportów o podejrzanej działalności związanej z firmami oligarchy.
(DPA, AFP/stef)