1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Angela Merkel: konferencja prasowa

Róża Romaniec14 lipca 2005
Zdjęcie: dpa

Angela Merkel potwierdziła dziś na spotkaniu z dziennikarzami zagranicznymi, że w przypadku wygrania przedterminowych wyborów przez chadecję, nowy rząd będzie dążył do realizacji projektu Centrum przeciwko Wypędzeniom w Berlinie.

Centrum będzie jednak działało w kontekście europejskim i w duchu pojednania - powiedziała Angela Merkel. Szefowa CDU przyznała jednak, że nie zapadła jeszcze decyzja, czy projekt otrzyma dofinansowanie z budżetu państwa.

Zapowiedź stworzenia Centrum Przeciwko Wypędzeniom chadecja umieściła w swoim programie wyborczym, który udostępniono w poniedziałek.

Na dzisiejszej konferencji prasowej Angela Merkel uznała za “uprawnione”, że środowiska wypędzonych, chcą upamiętnić los milionów osób, które w wyniku drugiej wojny światowej musiały uciekać na zachód.

Poza tym Merkel podkreśliła rolę niemieckich ziomkostw oraz mniejszości niemieckiej w Europie Wschodniej, gdzie środowiska te zachowują funkcję "pomostu" służącego współpracy również z Polską.

Kandydatka CDU/CSU na stanowisko kanclerza Niemiec odrzuciła zarzuty opozycji, jakoby ta decyzja spowodowała pogorszenie stosunków z Polską. Zapowiedź Merkel odnośnie Centrum przeciwko Wypędzeniom spotkała się z ostrą krytyką ze strony niemieckiej SPD. Socjaldemokratyczni deputowani Markus Meckel i Gert Weisskirchen ostrzegli w wydanym wczoraj w Berlinie oświadczeniu, że realizacja projektu nie tylko nie przyniesie pojednania, lecz wręcz przeciwnie "doprowadzi do poważnego obciążenia niemiecko-polskich stosunków". "Świadczą o tym pierwsze reakcje z Warszawy na tę wyborczą zapowiedź" - dodają autorzy oświadczenia.

Rząd Gerharda Schroedera postanowił wspólnie z Polską i innymi krajami środkowoeuropejskimi utworzyć sieć instytucji "Pamięć i

Solidarność". Ponowna dyskusja o "Centrum przeciwko Wypędzeniom" spowoduje, że polsko-niemieckie stosunki znajdą się znów w ślepym zaułku - ostrzegają politycy SPD.

Angela Merkel przyznała, że brak jeszcze ostatecznych decyzji, co do konkretów realizacji Centrum. Zapytana o szczegóły powiedziała, że może sobie również wyobrazić, iż Centrum będzie jedną z kilku europejskich placówek, które będą się tworzyły sieć instytucji zajmujących się wypędzeniami. Na spotkaniu w Berlinie kandydatka chadecji na stanowisko kanclerza sprawiała jednak wrażenie, jakby nie do końca jeszcze wiedziała, jak powinna wyglądać koncepcja centrum. Nie jest więc wykluczone, że jak na razie punkt stworzenia takiej placówki w Berlinie został ujęty w programie wyborczym, by zapewnić sobie poparcie wyborców w środowiskach ziomkowskich.

Projekt budowy w Berlinie "Centrum przeciwko Wypędzeniom" forsuje przewodnicząca Niemieckiego Związku Wypędzonych (BdV) Erika Steinbach, która powołała w tym celu w 2000 roku prywatną fundację.

Plany Steinbach wywołały zaniepokojenie w Polsce i Czechach. Oba kraje obawiają się, że znajdująca się pod wpływem ziomkostw

placówka może przedstawiać w sposób jednostronny wydarzenia związane z przymusowym wysiedleniem Niemców po II wojnie

światowej.