1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Angela Merkel nie będzie przepraszać

8 czerwca 2022

Nie muszę sobie zarzucać, że za mało próbowałam uniknąć tego, do czego teraz doszło – powiedziała była kanclerz Niemiec Angela Merkel w pierwszym publicznym wywiadzie na emeryturze. Potępiła rosyjską agresję na Ukrainę.

Wywiad z Angelą Merkel w Berliner Ensemble
Wywiad z Angelą Merkel w Berliner EnsembleZdjęcie: Fabian Sommer/dpa/picture alliance

W pierwszym publicznym wystąpieniu po odejściu ze stanowiska kanclerz Angela Merkel broniła polityki Niemiec wobec Rosji w ciągu 16 lat sprawowania urzędu. Odmówiła przeproszenia za krytykowany przez wielu jako zbyt łagodny kurs wobec przywódców w Moskwie. – Dyplomacja, jeśli się nie powiedzie, nie jest przez to zła. Nie uważam, żebym teraz musiała powiedzieć: to było złe, i dlatego nie będę przepraszać – powiedziała Merkel we wtorek wieczorem (7.6.2022) w rozmowie z dziennikarzem „Spiegla”, Alexandrem Osangiem w Berliner Ensemble.

Tematem wywiadu była głównie Rosja, ale Merkel zdradziła również, jak wygląda jej życie po zakończeniu kariery kanclerz.

To „brutalny atak”

Merkel zdecydowanie potępiła rosyjską agresję na Ukrainę. – To brutalny, naruszający prawo międzynarodowe, atak, na który nie ma żadnego usprawiedliwienia – powiedziała. Atak ten jest wielkim błędem ze strony Rosji – dodała.

Pierwsze publiczne wystąpienie Angeli Merkel po odejściu ze stanowiska kanclerzZdjęcie: DW

Była kanclerz Niemiec przyznała, że nie udało się stworzyć architektury bezpieczeństwa, która zapobiegłaby wojnie. Nie udało się zakończyć zimnej wojny. Dla prezydenta Rosji Władimira Putina rozpad Związku Radzieckiego był najgorszym wydarzeniem XX wieku, o czym mówił on wielokrotnie – opowiadała Merkel. Ona – jak zaznaczyła – odpowiadała Putinowi, że dla niej było to szczęście.

„Dużo się starałam”

Merkel przyznała, że można było ostrzej zareagować na aneksję Krymu przez Rosję w 2014 r. Nie można jednak powiedzieć, że w tym czasie nic nie zrobiono – dodała, odnosząc się do wykluczenia Rosji z grupy G8 i decyzji NATO, że każdy kraj powinien przeznaczać dwa procent swojego produktu krajowego brutto na obronność. Merkel podkreśliła, że nie była „naiwna” w relacjach z Rosją.

W rozmowie z dziennikarzem „Spiegla” broniła również faktu, że w 2008 roku sprzeciwiła się rozszerzeniu NATO na wschód. Gdyby NATO zaoferowało wtedy Ukrainie i Gruzji perspektywę członkostwa, Putin mógłby już wtedy wyrządzić ogromne szkody w Ukrainie – powiedziała była kanclerz Niemiec.

– Nie muszę sobie zarzucić, że za mało próbowałam uniknąć tego, do czego teraz doszło. Na szczęście wystarczająco dużo starałam się z ówczesnym prezydentem Francji, i to mnie uspokaja – zaznaczyła Merkel, podkreślając swoje wysiłki dyplomatyczne. – To bardzo smutne, że się nie udało.

Merkel dała jednak jasno do zrozumienia, że w interesie Niemiec leży znalezienie „modus vivendi” z Rosją – tak, aby oba kraje mogły współistnieć. Nie pytano ją o mediację w konflikcie, Merkel stwierdziła jednak, że nie odnosi wrażenia, aby było to w tej chwili użyteczne. Jej zdaniem jest teraz „niewiele do omówienia”.

Podupadła Bundeswehra

Merkel broniła się przed tezą, że Bundeswehra podupadła podczas jej kadencji. Argumentowała, że budżet obronny rósł od 2014 r. Wskazała również na byłego partnera koalicyjnego chadeków – SPD, którego nie udało się nakłonić m.in. do zakupu przez Niemcy uzbrojonych dronów.

Następca Merkel, Olaf Scholz z SPD, mówił o „przełomie” po ataku Rosji na Ukrainę. Bundestag zatwierdził specjalny fundusz dla Bundeswehry w wysokości 100 mld euro. Merkel opowiedziała się za wzmocnieniem odstraszania militarnego wobec Rosji. – To jest jedyny język, który Putin rozumie – stwierdziła.

Merkel na emeryturze

Angela Merkel podkreśliła, że ma pełne zaufanie do nowego rządu Niemiec i swojego następcy Olafa Scholza. Nie są – jak powiedziała – nowicjuszami i znają realia.

Angela Merkel we Włoszech - już na emeryturze Zdjęcie: Stefano Spaziani/picture alliance

Merkel była kanclerzem Niemiec od 2005 r. do końca 2021 r. Było dla niej jasne, że nadszedł właściwy moment, aby zakończyć karierę. Jak przyznała, na emeryturze ma się dobrze, ale bardzo zajmuje ją i niepokoi napaść Rosji na Ukrainę.

Merkel opowiadała także o swoich długich zimowych spacerach nad Morzem Bałtyckim i słuchaniu wielu audiobooków. Nie nudzi się, choć w przeszłości miała tylko „spotkania, spotkania, spotkania”.

Jako była kanclerz nie chce udzielać rad, czy jakaś inicjatywa jest dobra, czy nie – zaznaczyła. Nie jest przecież „zupełnie normalną obywatelką” – powiedziała 67-letnia Merkel. Teraz chce odpocząć i nabrać dystansu.

(DPA/dom)