1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Angela Merkel "od kuchni"

Malgorzata Matzke26 sierpnia 2009

Idąc za przykładem walki wyborczej w USA także niemieccy politycy zaczynają odsłaniać nieco swego prywatnego życia - gwoli zyskania popularności

Angela Merkel - pierwsza kobieta na czele niemieckiego rządu
Angela Merkel - pierwsza kobieta na czele niemieckiego rząduZdjęcie: AP

W wywiadzie dla miesięcznika "Emma" kanclerz Merkel dała się namówić na prywatne zwierzenia, które zazwyczaj trudno było z niej wydobyć. Stało się to może za sprawą Alice Schwarzer, szefowej "Emmy"- nota bene czołowego organu niemieckich emancypantek - z którą od lat jest zaprzyjaźniona szefowa niemieckiego rządu.

Angela Merkel patrzy ma ręce nawet mistrzom kuchni.Zdjęcie: Droemer Knaur

Angela Merkel przyznała, że co piątek zestawia dla swojego męża, Joachima Sauera listę tygodniowych zakupów: "On robi zakupy na weekend"- przyznaje pani kanclerz zaznaczając, że sama chętnie w weekend krząta się po kuchni. "W ubiegłm tygodniu piekłam ciasto z porzeczkami".

Podział obowiązków

Już w roku 1993 w recenzji opublikowanej w "Emmie" Angela Merkel domagała się, aby mężczyźni też przykładali rękę do prowadzenia domu: "powinni zmywać naczynia i szorować ubikację". Jaki podział prac istnieje w stadle Merkel/Sauer - pytała więc Alice Schwarzer. "Mamy gosposię - powiedziała pani kanclerz. "Ale ona też nie wykonuje wszystkich prac, dlatego umawiamy się, kto kiedy włączy pralkę i kto pranie powiesi, czy jakie ma zrobić zakupy". Sprzątaniem zajmuje się generalnie gosposia, a kiedy ona ma urlop - "uczciwie dzielimy się pracami domowymi".

Wsparcie od męża

Nie ma to jak ryby prosto z morza - kanclerz Merkel z mężem podczas wielkanocnych ferii na wyspie IschiaZdjęcie: AP

Kiedy kanclerz Merkel jest gospodynią międzynarodowych konferencji, zadbać musi także o program dla osób towarzyszących głównym uczestnikom. Cieszy ją, kiedy jej mąż włącza się do tego programu, "ale nigdy mu nie mówię: musisz przyjść. Staram się go tylko zachęcić." Okazuje się, że profesor Sauer tymczasem nie stroni już od takich "obowiązków". "Najważniejsze jest, żeby mógł bez przeszkód dalej pracować naukowo." - podkreśla pani kanclerz.

Utrata prywatności

Zapytana o swoje stroje i styling Angela Merkel przyznaje, że ma u swego boku wizażystkę, która dba o pragmatyzm fryzury i stroju: fryzura musi trzymać fason przez co najmniej 12 godzin, i szefowa rządu nie ma czasu, by co dwie godziny poprawiać makijaż. O stroje martwi się pracownia krawiecka. "W domu najchętniej chodzę w dżinsach i swetrze"- przyznaje Angela Merkel.

W swojej pracy pani kanclerz najbardziej ceni sobie to, że może przeforsować tak wiele spraw. Nie lubi natomiast utraty prywatności; nie może zrobić kroku, który nie byłyby obserwowany i komentowany. "Nie mogę na przykład wyjść na spacer po mieście". Ale należy do niewielu czołowych polityków, którzy "sami mogą jeszcze zrobić zakupy".

Małgorzata Matzke /dpa

red. odp.: Henryk Buschau