1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Angela Merkel w Chinach

Iwona D. Metzner27 sierpnia 2007

Pierwszy dzień swej jak dotąd najdłuższej podróży zagranicznej kanclerz Niemiec Angela Merkel spędziła dziś prawie wyłącznie w Wielkiej Hali Ludowej w sercu Pekinu.

Empfang durch chinesische Ehrengarde für Angela Merkel in Peking
Kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Chin Wen JiabaoZdjęcie: AP

Tuż po 17,00 czasu miejscowego, Angela Merkel sporządziła pozytywny bilans swych dzisiejszych rozmów z obu najważniejszymi politykami Chin, szefem państwa i partii Hu Jintao i premierem Wenem Jiabao. 35 lat stosunków dyplomatycznych z Chinami - powiedziała Merkel - to 35 lat intensyfikowania tych stosunków.

Wen Jiabao i Angela Merkel podczas ceremonii składania podpisów w Wielkiej Hali Ludowej w PekinieZdjęcie: AP

Obie strony poruszyły sprawy kooperacji gospodarczej i uzgodniły prowadzenie intensywnych rozmów na temat praw człowieka, ochrony własności intelektualnej i klimatu.

Na konferencji prasowej premier Chin Wen Jiabao zaprzeczył jakoby za rządów Angeli Merkel stosunki między obu krajami uległy pogorszeniu. Premier przyznał, że w stosunkach dwustronnych nastąpiły zmiany, ale nie na gorsze, a na lepsze. Na doniesienia o rzekomym ataku hackerów na niemieckie komputery rządowe oraz zarzuty zmasowanego szpiegostwa przemysłowego Chin, premier Wen zareagował obietnicą, że sprawcy zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. W tym kontekście Merkel podkreśliła, że w zrastającym się coraz bardziej świecie konstruktywna i rozsądna współpraca możliwa będzie tylko wówczas, gdy wszyscy zastosują się do wspólnych reguł gry.

Reagując na te słowa premier Chin przyznał, że problem ochrony własności intelektualnej nie może być poruszany jedynie na płaszczyźnie międzypaństwowej; że od podejścia do tego problemu zależy dalszy rozwój Chin.

Smog w PekinieZdjęcie: AP

Również w sprawie ochrony klimatu strona chińska, przynajmniej werbalnie, zgodziła się ze stanowiskiem kanclerz Niemiec. Wen Jiabao podkreślił, iż hołduje zasadzie „wspólnej aczkolwiek zróżnicowanej odpowiedzialności”, co oznacza, że spodziewa się po państwach uprzemysłowionych, iż one jako pierwsze dadzą dobry przykład. Zapotrzebowanie Chin na surowce będzie miało według niego konsekwencje dla środowiska. Zaznaczył jednak, że jego kraj nie zamierza powtórzyć błędu polegającego na zanieczyszczaniu środowiska a dopiero potem na uzdrawianiu.