Astronomiczne zadłużenie
24 czerwca 2009
Liczba ta nie była tajemnicą, a zatem podjęta w środę (24.06.2009) decyzja rządu okazała się formalnością. W porównaniu z tym rokiem w 2010 roku planowane nowe zadłużenie - 86,1 miliarda euro – niemal podwoi się. Ma to skompensować rosnące wydatki na rynek pracy, kasy socjalne i programy na rzecz koniunktury w konsekwencji kryzysu gospodarczego i finansowego. W sumie nowe zadłużenie państwa może nawet - jak się utrzymuje w kołach rządowych – przekroczyć granicę 100. miliardów euro, jeśli doliczyć koszty programu na rzecz koniunktury i funduszu ratunkowego dla banków SoFFin.
Ciemne perspektywy do 2013 roku
Średnioterminowo minister finansów, Peer Steinbrück, wychodzi z założenia, że nowe zadłużenie – z uwagi na najpoważniejszy kryzys od 60 lat – pozostanie nadzwyczaj wysokie.
Polityk SPD liczy się z tym, że do roku 2013 – tak, jak w tym roku - regularnie przekraczać się będzie rekord zadłużenia w wysokości 40 miliardów euro, ustanowiony w 1996 przez ówczesnego ministra finansów, Theo Waigla (CSU). W tej sytuacji Steinbrück nie widzi możliwości redukcji podatków.
328.000.000.000 €
Steinbrück planuje wydać w przyszłym roku ogółem prawie 328 miliardów euro, czyli 8 procent więcej, niż stanowi aktualny budżet. Do 2013 wydatki państwa stopniowo spadną do 313 miliardów euro – tak stanowi plan średnioterminowy, przyjęty przez rząd w Berlinie.
Tak, czy owak: projekt budżetu na rok 2010 i średnioterminowy plan budżetowy mają tylko ograniczoną wymowę. Po wrześniowych wyborach do Bundestagu nowy rząd zapewne gruntownie skoryguje plany budżetowe Steinbrücka.
Niemcy naruszą pakt stabilizacyjny euro
Jedno uchodzi za pewnik: w najbliższym czasie Niemcy przekroczą określoną w pakcie stabilizacyjnym dla waluty euro maksymalną granicę deficytu, wynoszącą 3 procent PKB. Jak informuje resort finansów, deficyt w roku 2009 wyniesie około 4. procent PKB, a w 2010 zgoła prawie 6. "Na bazie aktualnych prognoz na temat koniunktury dopiero w 2013 lub w 2014 roku znowu spadniemy poniżej maksymalnej granicy zadłużenia, określonej w pakcie stabilizacyjnym", oświadczył Steinbrück. Minister wykluczył wprowadzenie czegoś w rodzaju „podatku solidarnościowego” dla walki z kryzysem finansowym. "Uderzyłoby to w siłę nabywczą" - stwierdził minister.
(jk/bs/dpa/rtr/ap)