Atak w Mannheim. Tajemnicza notatka w samochodzie sprawcy
4 marca 2025
Sąd wydał nakaz aresztowania mężczyzny, który w poniedziałek (03.03.2025) wjechał samochodem w tłum ludzi w Mannheim na południowym zachodzie Niemiec. Zginęła 83-letnia kobieta i 54-letni mężczyzna, a jedenaście osób zostało rannych, w tym pięć ciężko.
Mężczyźnie, który przez kilkaset metrów pędził samochodem przez strefę dla pieszych w centrum miasta, zarzuca się podwójne morderstwo i usiłowanie morderstwa w pięciu przypadkach.
Kim jest sprawca?
Podejrzany to 40-letni obywatel Niemiec, Alexander S. W momencie zatrzymania wielokrotnie strzelił sobie w usta z pistoletu-straszaka i trafił do szpitala. Obecnie przebywa już w areszcie. Przed sędzią nie zeznał, co było powodem i motywem ataku. Policja analizuje dokumenty i nośniki cyfrowe znalezione w jego mieszkaniu w Ludwigshafen niedaleko Mannheim.
Z dotychczasowych ustaleń wynika jednak, że mężczyzna jest chory psychicznie i podczas tragicznych wydarzeń w Mannheim był w wyjątkowym stanie psychicznym. Według prokuratury próbował odebrać sobie życie, strzelając sobie w usta ślepą amunicją.
Mężczyzna jest ogrodnikiem krajobrazowym, kawalerem, nie ma dzieci i nie jest w związku – ustalili śledczy. Podejrzany miał działać w pojedynkę. Rozpowszechniane w mediach społecznościowych odniesienia do innych sprawców są fikcyjne lub nie mają związku z przestępstwem – podał Urząd Kryminalny Badenii-Wirtembergii i prokuratura.
Kartka w samochodzie
Śledczy analizują także kartkę znalezioną w samochodzie podejrzanego – czy pochodzi ona od domniemanego sprawcy i czy wskazuje na tło przestępstwa lub motyw. Na kartce widnieją szkice, słowa kluczowe i zapisane ołówkiem obliczenia matematyczne dotyczące prędkości, czasu reakcji i jazdy, w tym takie słowa, jak: „droga hamowania”, „w lewo”, „w prawo”.
40-latek ma za sobą kilka wyroków skazujących. Ponad dziesięć lat temu odbył krótką karę pozbawienia wolności za uszkodzenie ciała. Inny wyrok z 2018 roku dotyczył nienawistnego komentarza pod zdjęciem na Facebooku o charakterze skrajnie prawicowym. Śledczy nie zakładali początkowo politycznego tła ataku.
(AFP, DPA/dom)
Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!