1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

„Będzie musiał się martwić o poparcie”. Prasa o Merzu

Monika Margraf opracowanie
27 listopada 2025

Niemiecka prasa komentuje debatę generalną w Bundestagu, podczas której kanclerz Friedrich Merz bronił polityki swojego rządu i zapowiedział, że ​​jej nie zmieni.

Kanclerz przemawia na mównicy w Bundestagu, gestykuluje
Friedrich Merz w BundestaguZdjęcie: Tobias Schwarz/AFP/Getty Images

Rządowi Friedricha Merza zarzuca się, że mimo przepchnięcia przez parlament jeszcze przed lutowymi wyborami zgody na zwiększenie zadłużenia i pakietu setek miliardów euro na wojsko i infrastrukturę, na razie niewiele się dzieje ws. inwestycji i pobudzenia wzrostu, a pozyskane środki wykorzystywane są na bieżące wydatki budżetu. Kanclerz odrzuca krytykę. – Ciągle słyszę, jak ludzie mówią: ten rząd musi się wziąć w garść – wzdrożyć dwa lub trzy duże projekty – a problemy w naszym kraju znikną – powiedział w środę (26.11) w swoim oświadczeniu w Bundestagu. – Nasz kraj jest krajem bardzo złożonym, a bardzo złożone kwestie wymagają złożonych odpowiedzi, a nie uproszczonych frazesów.

W debacie poruszono również najpoważniejszy obecnie spór w koalicji: o kształt reformy emerytalnej. Liderzy koalicji zapowiedzieli, że zostanie on wkrótce rozwiązany, reforma ma rozpocząć w przyszłym roku. Projekt jest problemem w samej chadecji Merza, bo sprzeciwają się mu młodzi posłowie.

Merz poświęcił też sporo miejsca, by podkreślić wsparcie Niemiec dla Ukrainy i europejskiej jedności.

Prasa skupia się jednak na sprawach krajowych.

Dużo pieniędzy się marnuje

„W swoim oświadczeniu rządowym Merz ogłosił 'nowy konsensus między pokoleniami'. W istocie było to zgrabnie opakowane 'basta' dla młodszych członków klubu parlamentarnego: mają już nie blokować czy nawet wetować pakietu emerytalnego koalicji. Jednocześnie oświadczenie to dało wgląd w reformy, za którymi głosowali sojusznicy Merza w CDU/CSU” – pisze dziennik ekonomiczny „Handelsblatt”.

„Liderzy partii i koalicji muszą sobie w czwartek w komitecie koalicyjnym wyjaśnić, jaki mandat powinna mieć planowana reforma emerytalna. Tylko jeśli stanie się jasne, że przygotowywana i wdrażana jest zrównoważona reforma, można będzie przekonać niektórych krytyków do ostatecznego zatwierdzenia pakietu emerytalnego. Emerytury stanowią zresztą i tak najmniejszy problem w porównaniu z problemami w obszarze opieki i służby zdrowia. To samo dotyczy reformy budżetu. Dużo pieniędzy marnuje się na nieskuteczne programy wsparcia” – czytamy.

Rok 2026 to wyzwanie

Jeśli przed Bożym Narodzeniem koalicja nie osiągnie znaczącego postępu zwłaszcza w kwestii emerytur, wejdzie w rok wyborów landowych osłabiona – rok, który będzie prawdziwym testem dla koalicji CDU/CSU-SPD i może jej zadać ostateczny cios. Koalicja już jest w stanie kryzysu, a rok 2026 będzie dla niej prawdziwym wyzwaniem” – zauważa „Kölner Stadt-Anzeiger”.

„Zwłaszcza we wrześniu wybory w Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim mogą pogrążyć zarówno CDU/CSU, jak i SPD w kryzysie egzystencjalnym, jeśli AfD wyprzedzi je tak zdecydowanie, jak wskazują obecnie sondaże. Aby koalicja mogła oprzeć się presji z prawej strony, potrzebuje stabilnego fundamentu, którego wciąż nie znalazła w ciągu nieco ponad sześciu miesięcy. Wymaga to zdecydowanego przywództwa” – pisze gazeta z Kolonii.

Będzie musiał się martwić o poparcie własnych ludzi

O słabnącym przywództwie Merza pisze też „Frankfurter Allgemenine Zeitung”. Dziennik z Frankfurtu nawiązuje m.in. do reakcji posłów chadecji podczas wystąpienia ich szefa w Bundestagu. 

Kanclerz Merz: Młodzi Ukraińcy, zostańcie w domu!

00:32

This browser does not support the video element.

„Ale twarze ministrów w rządowych ławach, posłów CDU/CSU, krytyczne wypowiedzi o kanclerzu za zamkniętymi drzwiami czy jawny, trwający od tygodni opór młodych posłów wobec polityki koalicji ws. emerytur jasno pokazują, że niektórzy w CDU, a także w CSU, nie uważają tej wersji historii sukcesu za wystarczającą po pół roku rządów. Jeśli Merz nie będzie mógł wkrótce dowieźć sukcesów, zwłaszcza w rozwoju gospodarki i w sondażach, będzie jeszcze bardziej niż dotąd musiał się martwić o poparcie własnych ludzi” – czytamy.