Berlin: ambasador Rosji wezwany do MSZ. Rosja grozi
27 maja 2026
Nie tylko ambasador Rosji w Polsce Gieorgij Michno został wezwany we wtorek, 26 maja, do polskiego MSZ.
Na dywanik w MSZ musiał stawić się także w Berlinie Siergiej Nieczajew, ambasador Rosji w Niemczech. Podobnie jak jego odpowiednik w Polsce, usłyszał żądanie niezwłocznego zakończenia bezprawnej agresji.
Na dywanik w kilku stolicach
W ramach wspólnej akcji Norwegia, Polska, Holandia, Niemcy i Unia Europejska wezwały we wtorek rosyjskich dyplomatów. Szwecja wezwała ambasadora już poniedziałek, 25 maja, wieczorem.
Rządy tych krajów wyraziły w ten sposób sprzeciw wobec gróźb ataków na Kijów oraz wezwań skierowanych do obcokrajowców i dyplomatów, by opuścili stolicę Ukrainy.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec napisało na platformie X, że atakowano szpitale, szkoły i niemieckie studia telewizyjne, a także wzywano ambasady zagraniczne do opuszczenia Kijowa. „Rosja stawia na groźby, terror i eskalację. Dlatego dzisiaj wezwaliśmy ambasadora Rosji”.
Rosja – jak podano dalej – ma przyjąć do wiadomości, że Niemcy nie dadzą się zastraszyć groźbami i będą nadal energicznie wspierać Ukrainę.
Rosyjska ambasada w Berlinie odrzuciła zarzuty wysuwane przez UE. Wojsko nigdy celowo nie atakuje infrastruktury cywilnej ani placówek dyplomatycznych – oświadczył na Telegramie ambasador Rosji w Niemczech Siergiej Nieczajew. Celem – jak stwierdził – są raczej precyzyjne uderzenia w obiekty wojskowe.
Rosja grozi
Groźba skierowana do obcokrajowców i dyplomatów, by opuścili Kijów, stanowi niedopuszczalną eskalację – napisała rzeczniczka KE Anitta Hipper na X. Delegacja UE pozostanie w Kijowie – zapewniła.
W poniedziałek rosyjski rząd zapowiedział, że zaatakuje cele wojskowe i centra decyzyjne w Kijowie. Dzień wcześniej stolica Ukrainy przeżyła jedno z najcięższych bombardowań od początku wojny. Moskwa uzasadniła groźby atakiem dronów na akademik w kontrolowanym przez Rosję ukraińskim regionie Ługańsku w miniony piątek, w którym – według doniesień – zginęło 21 osób.
Ukraińskie siły zbrojne odrzuciły rosyjskie oskarżenia i oświadczyły, że trafiono w tym regionie elitarną jednostkę dowodzenia dronów.
(RTR, ARD/dom)
Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!