1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Berlin i Szczecin coraz bliżej

Elżbieta Stasik30 grudnia 2005

Dziewięć lat temu dzielnica Berlina – Kreuzberg podpisała umowę partnerską ze Szczecinem. Oficjalnie i urzędowo. Rok później grupka zapaleńców stwierdziła, że lepiej gdyby było mniej oficjalnie i urzędowo, za to bardziej aktywnie i założyła stowarzyszenie “Partnerstwo miast, Szczecin”. Dziś stowarzyszenie liczy 45 członków i prowadzi ożywioną współpracę ze Szczecinem.

Berlińska dzielnica Kreuzberg to wielokulturowe centrum Berlina. I to właśnie tu zrodził się pomysł oddolnych kontaktów ze Szczecinem.
Berlińska dzielnica Kreuzberg to wielokulturowe centrum Berlina. I to właśnie tu zrodził się pomysł oddolnych kontaktów ze Szczecinem.Zdjęcie: dpa

Ktoś mi powiedział, że Kreuzberg utrzymuje kontakty ze Szczecinem, a że mam do czynienia z Polską i prywatnie, i zawodowo, pomyślałem sobie, że to dobra okazja, żeby tutaj zajrzeć. Tak jak Markus Loew na spotkania stowarzyszenia zagląda wiele osób. A to na organizowaną wspólnie ze Szczecinem wystawę, a to na występ zaprzyjaźnionych chórów, czy tak na zorganizowane ostatnio wspólnie spędzane podsumowanie roku. Niektórzy zostają na dłużej, choćby Wolfgang Hahn, przewodniczący stowarzyszenia. Prowadzę dzielnicowe centrum i pewnego dnia zapytano mnie, czy Szczecinianie, którzy akurat byli w Berlinie, mogą je zwiedzić. Zaczęliśmy rozmawiać i tak się wciągnąłem. Zacząłem poznawać Szczecin i stwierdziłem, że to atrakcyjne miasto z ogromnym potencjałem i z problemami bardzo podobnymi do naszych. Berlin zastanawia się, jak się dalej rozwijać, kiedy ma coraz mniej pieniędzy, Szczecin duma nad tym samym z nadzieją, że może kiedyś pieniądze przyjdą. Jesteśmy do siebie tak podobni, jak tu nie robić czegoś razem? Nie mówiąc o tym, że Szczecinianie okazali się przemiłymi ludźmi i to trochę formalne partnerstwo szybko przerodziło się w bardzo osobiste kontakty. Kilka razy w roku spotykają się nieco starsi członkowie Stowarzyszenia i emeryci z klubu seniora przy dawnej fabryce papieru w szczecińskiej dzielnicy Skolwin. Młode pokolenie z kolei stawia na sport. Tu aktywna jest rada osiedla Turzyn, która podpisała wręcz własne porozumienie z Kreuzbergiem. Opiekun młodzieży z Turzyna, Zbigniew Matusiak ogląda właśnie zdjęcia z jednego ze spotkań:

Ponad setka dzieciaków uczestniczy w różnych rozgrywkach, przyjeżdżamy, jeżeli trzeba do Berlina. O, na tej barce się spotykaliśmy. Były rozgrywki w siatkówkę, przede wszystkim w siatkówkę, to taki mój konik. Bo w siatkówkę zawsze możemy z Niemcami wygrać, z piłką nożną jest różnie, prawda? Zajmuję się przede wszystkim trudną młodzieżą z naszej dzielnicy, wyciągamy ich z bram, żeby pograli w piłkę, zajęli się czymś innym, niż, że tak brzydko powiem, pluciem na chodnik.

Latem organizowane są obozy hip-hopowe, w tym roku po raz pierwszy oprócz młodzieży ze Szczecina i Kreuzbergu zaproszona została młodzież z Sofii. W przyszłym roku, jak mówi kolega Zbiegniewa Matusiaka z Kreuzbergu, Achim Schlemme, dokoptować mają Białorusini:

A od czasu do czasu organizujemy po prostu spontaniczne, weekendowe wyjazdy do Szczecina albo chłopcy stamtąd przyjeżdżają do nas na jakieś sportowe imprezy. Można zorganizować coś krótkoterminowo, bo połączenia kolejowe są w porządku. A teraz jeszcze mając bilet na pociąg można korzystać w Szczecinie z tramwajów i autobusów. To naprawdę ogromne ułatwienie.

W przyszłym roku Stowarzyszenie będzie obchodziło 10-lecie swego istnienia. Okazja, żeby się zastanowić, co dalej. Na akcje takie jak np. zazielenianie osiedlowych podwórek na Turzynie, zresztą przy wydatnej pomocy finansowej Berlina, nie będzie już pewnie pieniędzy, ale są inne plany, zdradza Wolfgang Hahn:

Zawsze, kiedy miasto jest, zmuszone jest ogłosić upadłość, rozeznaje, jak ważne jest zaangażowanie mieszkańców. Miasto jest skazane na pracę społeczników. Ale oni z kolei powinni się nauczyć pukać do odpowiednich drzwi i domagać się tego, co potrzebują. Odpowiednich warunków, wsparcia. Właśnie zdecydowaliśmy, że jest to główny punkt naszej pracy w przyszłym roku.