1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Bieda w sztuce

1 lipca 2011

Powody istnienia biedy i reakcje na ubóstwo zmieniały się przez lata, ale ta kwestia jest wciąż istotna dla ludzkości. Dwa niemieckie muzea dokumentują życie biednych ludzi na przestrzeni wieków.

Perspektiven in Kunst und Gesellschaft
Instalacja "Siedzący" Albrechta WildaZdjęcie: Bernhard Matthias Lutz

To powszechny widok w dużych europejskich miastach: bezdomny przetrząsający śmieci w poszukiwaniu czegoś do jedzenia. A kiedy Europejczycy włączają telewizję są regularnie konfrontowani z obrazkami uchodźców i sierot. W międzyczasie w Niemczech wybuchła gorąca debata na temat zasiłków dla bezrobotnych i systemu opieki społecznej.O biedzie mówi się dziś więcej niż kiedykolwiek w historii. Inny jest jednak sposób spojrzenia na biedę. Podwójna wystawa w Trewirze (Trier) zaprezentowana przez dwa muzea: Muzeum Miejskie Simeonstift i Reńskie Muzeum Krajowe pokazują jak zmieniał się stosunek do biedy i do ubóstwa przez ostatnie trzy tysiące lat.

Cel drwin

Groteskowa figura flecisty z przełomu III i IV w.Zdjęcie: Rheinisches Landesmuseum Trier

Reńskie Muzeum Krajowe prezentuje ten temat jako część wystawy zatytułowanej "Ubóstwo w antyku". Archeologiczne znaleziska z Grecji, Egiptu i terenu okupowanego przez rzymskie imperium wskazują, że bieda w starożytności była uważana za coś odrażającego. "Biedni byli prezentowani jako komiczne karły, które bawią się z małpami, albo przedstawiani są jako ludzie zniekształceni fizycznie" - wyjaśnia Frank Unruh, przewodnik po wystawie. "Jest trudno pojąć jak bardzo głupie było tamto społeczeństwo" - dodaje.

Ważnym eksponatem na wystawie jest sylwetka przedstawiająca pijącą starą kobietę trzymającą w rękach dzban z winem. To scena ze starożytnego festiwalu wina.Takie imprezy były organizowane przez lokalnych władców, którzy łaskawie pozwalali biednym ludziom w nich uczestniczyć. Ta figura podkreśla bezmiłosierny sposób traktowania biedaków w tamtych czasach.


Bieda w sztuce

"Ręka żebraka" - rzeźba Kathariny FritschZdjęcie: Michael Ondruch / VG Bild-Kunst, Bonn 2011

Muzeum Simeonstift prezentuje około 160 eksponatów od średniowiecza po współczesność. Zawiera obrazy, rzeźby, zdjęcia i instalacje wypożyczone z około 40 europejskich muzeów m. in. dzieła Pietera Bruegela, Maxa Liebermana, Karla Hofera i Pablo Picasso. Sekcja sztuki współczesnej zawiera dzieła takich artystów jak Karin Powser, Christoph Schlingensief i Albrecht Wild.

Wystawa nie jest uporządkowana chronologicznie, lecz tematycznie według różnego spojrzenia na biedę, która była rozpowszechniona w sztuce przez wieki. Wystawa dokumentuje długą drogę od czasów kiedy biedni byli odbierani jako osoby odrażające do czasów, w których uznano w końcu ich godność.

Pod wpływem chrześcijaństwa biedni uzyskali swe miejsce w społeczeństwie na podstawie zasad miłosierdzia. Takie podejście widać w pracach Hansa i Paula Vredemana de Vries'a i obrazów takich jak "Siedem uczynków miłosierdzia" Pietera Bruegla.

W XX wieku rozwinęło się zrozmienie dla biednych."Tutaj mamy prace z lat dwudziestych ubiegłego wieku takich artystów jak Max Beckmann, Käthe Kolwitz i Ernst Barlach" - wyjaśnia Sonja Missfeldt, kurator w Stadtmuseum Simeonstift. "Wszyscy ci artyści, którzy poruszali temat biedy, byli nastawieni bardzo krytycznie. Kwestionowali lata dwudzieste wskazując, że nie dla wszystkich życie było dobre w tamtych czasach.

Pieter Brueghel "Siedem uczynków miłosierdzia"Zdjęcie: Rheinisches Landesmuseum Trier

Kwestia zaufania

Pogląd, że bieda jest wynikiem własnej bezradności i że do obcych należy podchodzić z rezerwą jest wciąż żywy. Taka perspektywa jest pokazana w sekcji zatytułowanej "Stygmaty", gdzie pojawiają się karykatury pokazujące jak pewne grupy ludzi są do dziś stygmatyzowane.

Napis "Uważać na Cyganów" z XVII wieku na przykład miał zniechęcać tych ludzi, by nie zbliżali się do granic miasta. Według Missfeldta bycie cudzoziemcem czyniło z nich osoby podejrzane. "To jest bardzo aktualny temat w sam raz na dzisiejsze czasy" - dodaje Missfeldt.

Konfrontacja z rzeczywistością

Całe drugie piętro wystawy poświęcone jest tematowi walki z ubóstwem. Ilustrują ją eksponaty takie jak "Posiłek dla ubogich" z XVI wieku czy "Dziedziniec sierocińca w Amsterdamie" Maxa Liebermanna. Jest tu też zdjęcie byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera przyjmującego z rąk Petera Hartza (którego nazwiskiem ochrzczono w Niemczech zasiłek dla bezrobotnych) projekt reform socjalnych.

Na samym końcu wystawy zobaczyć można figurę, która peszy niektórych zwiedzających. Pochylony przy ścianie i omotany w kącie siedzi żebrak, który zdumiewająco wygląda jak prawdziwy. Wokół niego leżą na podłodze monety, które rzucają ludzie myśląc, że to realna osoba.

Gudrun Stegen / Monika Mazanek-Wilczyńska

red. odp. Bartosz Dudek