1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Bułgaria wobec kryzysu w Grecji. Zyska na nim czy straci?

Alexander Andreev / Katarzyna Domagała11 lipca 2015

Coraz więcej Greków wybiera Bułgarię ze względu na niższe ceny. W sąsiednim kraju zadomowiły się już liczne greckie firmy. Kto korzysta na greckim kryzysie, a kto traci?

Bulgarien Schaufenster in Sofia
Zdjęcie: BGNES

„Często wybieramy się na zakupy do Bułgarii“, opowiada Demetra Apostolaki, mieszkanka liczącego ok. 50 tys. osób miasta Ksanti. Wiele produktów kosztuje tam dwukrotnie mniej niż w Grecji. Apostolaki mogła nawet nabyć w sąsiednim kraju kilka lekarstw, których nie mogła dostać w Grecji, podaje popularny bułgarski dziennik „24 czasa”, a bułgarskie ministerstwo spraw zagranicznych zaleca podróżującym do Grecji zabranie ze sobą zapasu lekarstw i paliwa.

Bułgarskie media donoszą, że Grecy z regionów przygranicznych przyjeżdżają do Bułgarii na zakupy. Żywność i paliwo są tam bowiem nawet o 30 procent tańsze niż w nękanej kryzysem Grecji.

Na operacje plastyczne i usługi dentystyczne

Oba południowoeuropejskie kraje łączą intensywne stosunki handlowe. W ciągu ostatnich dziesięciu lat greccy przedsiębiorcy zainwestowali w Bułgarii ok. 3,5 mld euro. Tym samym Grecja znajduje się na trzecim miejscu najważniejszych inwestorów zagranicznych w Bułgarii. Z kolei ponad 200 tys. bułgarskich pracowników napływowych i sezonowych pracujących w Grecji przywozi do domu co roku około 50-60 mln euro. Zależności jest jeszcze więcej: ok. 50 proc. bułgarskiego eksportu w sektorze energetycznym trafia do Grecji, 14.400 greckich firm zameldowanych jest w Bułgarii, jednocześnie kwitnie turystyka między obu krajami.

Bułgarski ekspert ds. turystyki Rumen Draganow tłumaczy, że wielu greckich turystów odwiedzających Bułgarię (a jest ich ponad milion rocznie) wykorzystuje swój wypoczynek u sąsiada do przeprowadzenia zabiegów dentystycznych lub operacji plastycznych. – Ceny w tym przypadku są dwu- a nawet trzykkrotnie niższe niż w Grecji. To samo dotyczy branży motoryzacyjnej – mówi Draganow. Greccy biznesmeni z regionów przygranicznych często jeżdżą samochodami zarejestrowanymi w Bułgarii. Powód jest prosty: oszczędzają nawet do 75 proc. podatków i kosztów ubezpieczenia. W rozmowie z DW bułgarski doradca gospodarczy Wladimir Popow twierdzi, że oszczedności z tego tytułu są dla wielu Greków powodem zgłoszenia swojej firmy w Bułgarii. Zachętą jest jeszcze istniejący u sąsiada podatek liniowy o stopie 10 proc.

Bułgaria tradycyjnie należy do ulubionych miejsc wypoczynku Greków, ale kryzys finansowy w Grecji odbił się negatywnie na turystyceZdjęcie: TR/AFP/Getty Images

Następstwa „grexitu“ dla Bułgarii

To wszystko sprawia, że wicepremier Bułgarii Tomislaw Donczew przyznał, iż opuszczenie przez Grecję strefy euro może mieć dla Bułgarii także pozytywne skutki. – Z powodu doskonałych warunków podatkowych i stabilnego klimatu ekonomicznego panującego w Bułgarii mogłoby dojść do wzmożonej migracji firm do naszego kraju – mówił. To z kolei oznaczałoby profity.

Czy w przypadku „grexitu“ coraz więcej Greków zacznie wydawać swoje pieniądze w Bułgarii i przeniesie do niej swoje powinności podatkowe, zmniejszając tym samym wpływy podatkowe greckiego budżetu? To nie takie proste – uważa bułgarski ekspert ds. gospodarczych Martin Wladimirow na łamach tygodnika „Kapitał”. „Brakuje przekonujących analiz. Można się nawet spodziewać odpływu kapitału z Bułgarii do Grecji”, konstatuje.

Z kolei kierujący siecią supermarketów Dimitar Spassow nie obserwuje żadnego znaczącego wzrostu liczby greckich klientów. Nawet turystyka w wielu miejscowościach przeżywa kryzys. Do wypoczynkowej miejscowości Sandanski przyjeżdżało jeszcze do niedawna 150 autokarów tygodniowo z greckimi turystami, obecnie tylko dwa, góra trzy – opisuje dziennik „Wall Street Journal“.

Tylko w jednej kwestii wszyscy eksperci są ze sobą zgodni. Koniec końców przeważą negatywne skutki greckiego kryzysu na jej stosunki handlowe z Bułgarią.

Alexander Andreev / Katarzyna Domagała

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej