Bundestag przez 11 godzin bez prądu
8 marca 2011
Przez kilka godzin niemiecki parlament był sparaliżowany. Awaria dotyczyła samego reichstagu jak i dalszych gmachów: Jakob-Kaiser-Haus, Paul-Loebe-Haus i Marie-Elisabeth-Lueders-Haus. Nie działały komputery, trudno było się dodzwonić do biur poselskich i klubów parlamentarnych. Działały jedynie windy. Awaria wydarzyła się ok. godz. 10.30. i ponieważ było wiadomo, że tak szybko nie zostanie usunięta, pracownicy Bundestagu dostali na resztę dnia wolne.
Przerwę w dostawie prądu spowodowała firma budowlana, dokonująca odwiertu w dzielnicy rządowej przy Leipziger Strasse w pobliżu Placu Poczdamskiego. Pech chciał, że robotnicy trafili akurat na trzy 10-kilowoltowe kable zaopatrujące w prąd i Bundestag i Urząd Kanclerski. W centrali rządowej natychmiast uruchomił się awaryjny agregat prądotwórczy, tak że i Urząd Kanclerski i Biuro Prasowe rządu mogły pracować dalej. "Wszystko funkcjonuje bez zarzutu" - "ćwierkał" na Twitterze rzecznik rządu Steffen Seibert.
Humor w krytycznej sytuacji
Pomimo, że w gmachu Reichstagu nie było prądu, praca samego parlamentu nie została zakłócona, ponieważ ze względu na karnawał w bieżącym tygodniu nie ma posiedzeń plenarnych i większość posłów była jeszcze w swych okręgach wyborczych.
Koło południa rzecznik klubu poselskiego chadeków zapowiedział, że większość jego pracowników została wysłana do domów. Podobnie było w klubie poselskim liberałów. W biurach poselskich telefony przekierowano na biura posłów w ich okręgach wyborczych i komunikacja przebiegała przez telefony komórkowe i Twittera, powiedział rzecznik klubu FDP.
Zieloni ogłosili, że "są niezdolni do pracy". "Zaopatrzenie w energię przez agregat może być niewystarczające", obawiali się Zieloni, i od razu zaczął kursować dowcip, że agregat zawiedzie, kiedy jako paliwa użyje się biobenzyny E10.
W trakcie awarii policja czuwająca nad sytuacją w Bundestagu zabroniła korzystania z wind, bo istniały obawy, że mogłyby stanąć między kondygnacjami. Do godz. 13.00 należało także opuścić podziemne parkingi.
Nie było natomiast żadnych zakłóceń w pracy Urzędu Kanclerskiego, ponieważ tam zaopatrzenie w prąd przejął w całości agregat prądotwórczy. W Bundestagu w ten sposób zaopatrywane są najważniejsze działy. Przerwa w dostawie prądu nie zakłóciła natomiast zwiedzania szklanej kopuły Reichstagu nad salą plenarną.
Jak poinformował Vattenfall wznowienie zaopatrzenia w prąd nastąpiło ok. godz. 20.30.
dpa / Małgorzata Matzke
red.odp.: Bartosz Dudek / me