Chmury nad Europą
8 października 2011
W obliczu poważnych problemów finansowych franko-belgijskiego konsorcjum bankowego Dexia agencja ratingowa Moody's Belgia przestrzegła przed obniżeniem zdolności kredytowej Belgii. Wypłacalność państwa bada się pod kątem ewentualnego obniżenia oceny, stwierdziła agencja Moody’s. Zastrzeżenia budzą zwłaszcza ewentualne transfery pomocowe dla innych banków, znajdujących się w tarapatach finansowych i zadłużonych państw grupy euro. Dalszym powodem jest także spodziewany spadek wzrostu gospodarczego (PKB) w Belgii.
Coraz gorszy rating
Ostrzeżenie ze strony agencji ratingowej Moody’s nastąpiło po zapowiedzi belgijskiego ministra finansów, Didiera Reyndersa, pomocy finansowej dla zagrożonego banku Dexia. Jak utrzymują związki zawodowe i media, rząd chce upaństwowić belgijski oddział tego banku.W ostatnich dniach bank Dexia zaczął przeżywać trudności z zakresie płynności finansowej. Już w piątek (07.10.2011) agencja ratingowa Moody's idąc za przykładem swych konkurentek, Standard & Poor's i Fitch, obniżyła zdolność kredytową Włoch. Fitch dodatkowo obniżył zdolność targanej kryzysem Hiszpanii, również członka eurogrupy. A
Grecja zbankrutuje
Amerykański ekonomista, Maurice Obstfeld, obawia się, że kłopoty finansowe banków wyjdą bokiem europejskim podatnikom. „Znajdujemy się w samym centrum dojrzałego kryzysu bankowego“, stwierdził naukowiec z uniwersytetu w Berkeley na łamach gazety Welt am Sonntag. Zdaniem ekonomisty kryzys grecki przerodził się tymczasem w ogólnoeuropejski kryzys zadłużenia. Obstfeld stwierdził na łamach berlińskiej gazety, że kiedy rządy państw Unii będą zmuszone do wpompowania pieniędzy w banki, to żadne państwo nie będzie bezpieczne. „Wówczas uderzy to we wszystkie publiczne finanse“ – uważa Obstfeld. Amerykański ekonomista opowiada się jednak za pomocą dla banków na wypadek bankructwa Grecji. Uważa je za nieuniknione: „Grecja nie będzie nigdy w stanie spłacić długów“.
ag / Andrzej Paprzyca
red. odp.:coel