1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Co po wojnie? Oto scenariusze dla Iranu

David Ehl
5 marca 2026

Iran stanął przed niepewną przyszłością. Choć reżim wciąż funkcjonuje, eksperci wskazują na kilka możliwych scenariuszy – od ograniczonej zmiany na szczycie władzy po radykalizację systemu lub powrót opozycji.

Dym nad Teheranem po izraelsko-amerykańskich atakach we wtorek, 3.03
Kto będzie rządził Iranem po wojnie? Wiele zależy od tego, jak będzie ona przebiegać. Na zdjęciu: dym nad Teheranem po izraelsko-amerykańskich atakachZdjęcie: Vahid Salemi/AP Photo/dpa/picture alliance

Ta wojna rozpoczęła się od zaskakujących obrazów: gdy 28 lutego na Iran spadły pierwsze bomby, mieszkańcy Teheranu stali na dachach i wiwatowali. Nie była to reakcja, jakiej można by się spodziewać, gdy Stany Zjednoczone oraz Izrael – uznani przez rząd za wrogów – rozpoczynają wojnę, która w świetle prawa międzynarodowego jest co najmniej kontrowersyjna. Jednak wielu Irańczyków jest gotowych zgodzić się na ofiary cywilne i zniszczenia wojenne, jeśli przez to upadnie znienawidzony reżim teokratyczny.

Chociaż Stany Zjednoczone podawały sprzeczne informacje nt. celów wojny, „Regime Change”, czyli „zmiana reżimu”, to realna możliwość. Prezydent USA Donald Trump zaapelował bezpośrednio do osób, które w styczniu uczestniczyły w brutalnie stłumionych masowych demonstracjach, wzywając je do przejęcia władzy: „To może być szansa na pokolenia”.

Zaledwie kilka godzin później ogłoszono zabicie Najwyższego Przywódcy Alego Chameneiego. Jednak nawet po tak druzgocącym ciosie reżim irański pozostaje w pełni funkcjonalny; wciąż jest zatem niepewne, czy Stany Zjednoczone oraz Izrael osiągną swoje cele. Jakie są więc możliwe scenariusze po wojnie?

Co mieszkańcy Berlina myślą o sytuacji w Iranie?

01:13

This browser does not support the video element.

Scenariusz 1: wenezuelski

Po śmierci Chameneiego Stany Zjednoczone mogłyby się zadowolić mianowaniem na jego następcę kogoś, kogo akceptują. Sam Trump powiedział dziennikowi „The New York Times”, że ma w głowie „trzy bardzo dobre opcje”, których na razie nie wymienił.

Zmiana na szczycie bez zmiany struktury systemu – taki model zastosowano po operacji USA w Wenezueli. Na początku stycznia siły specjalne porwały wenezuelskiego przywódcę Nicolása Maduro i osiągnęły porozumienie polityczne z jego byłą zastępczynią Delcy Rodríguez. – To, co zrobiliśmy w Wenezueli, to idealny scenariusz – stwierdził Trump, odnosząc się do Iranu.

Ekspert ds. Iranu dr Cornelius Adebahr z Niemieckiej Rady Stosunków Zagranicznych ocenił w telewizji ARD, że Iran mógłby wykorzystać poszukiwania następcy do zbudowania nowego reżimu przywódczego opartego na sile Korpusu Strażników Rewolucji i zaoferować Amerykanom nawiązanie nowych relacji: „To scenariusz jak w Wenezueli. Wystarczy wymienić najwyższe kierownictwo, a ostatecznie zmiany będą znacznie mniejsze niż te, na które ludzie początkowo liczyli”.

Nie jest jednak jasne, czy Stany Zjednoczone rzeczywiście opowiadają się za tym scenariuszem; w tym samym wywiadzie dla „New York Timesa” Trump powtórzył również, że naród irański może się zorganizować na rzecz bardziej kompleksowej zmiany ustroju.

Waszyngton (03.01.2026): protesty po amerykańskiej operacji w WenezueliZdjęcie: Olivier Douliery/ABACA/picture alliance

Scenariusz 2: przekalibrowana ciągłość

– Inna możliwa konsekwencja wojny to obalenie reżimu – twierdzi dr Peyman Asadzade z Belfer Center w Harvard Kennedy School.

W swojej krótkiej, opublikowanej w internecie analizie mówi on o drugiej opcji: „przekalibrowanej ciągłości”. Miałoby to miejsce, gdyby tzw. Rada Ekspertów na następcę Chameneiego wyznaczyła pragmatyka: „Priorytety wewnętrzne leżałyby w odbudowie gospodarczej, stabilizacji i reformach politycznych, podczas gdy polityka zagraniczna przesunęłaby się w kierunku deeskalacji”. Taka opcja prawdopodobnie wpisuje się również we wspomniany już scenariusz wenezuelski.

– Praktyczny kurs powojennego przywództwa w Teheranie miałby na celu deeskalację napięć z USA, a tym samym umożliwienie gospodarczych ułatwień dla milionów Irańczyków – ocenia w rozmowie z DW dr Burcu Ozcelik, ekspertka ds. Bliskiego Wschodu w brytyjskim think tanku ds. bezpieczeństwa RUSI. – To z kolei mogłoby utorować drogę do bardziej stabilnej i bardzo potrzebnej fazy odbudowy – dodaje.

Reza Pahlavi, syn byłego szacha Iranu na konferencji w MonachiumZdjęcie: Michaela Stache/AFP/Getty Images

Scenariusz 3: północnokoreański

Trzecia opcja? Dr Asadzade dopuszcza możliwość, że istniejący system mógłby zjednoczyć się wokół bardziej konserwatywnego, radykalnego polityka, a nawet wzmocnić swoją dotychczasową ideologię.

Julian Borger, korespondent brytyjskiej gazety „The Guardian”, podziela tę obawę: „Po wielokrotnych atakach ocalali członkowie kierownictwa mogliby dojść do wniosku, że bomba atomowa to jedyna gwarancja przetrwania. Mogliby tłumić opozycję z coraz większą brutalnością, a reżim byłby coraz bardziej jak ten w Korei Północnej: odizolowany, paranoiczny i uzbrojony w broń jądrową”.

Scenariusz 4: plan Pahlawiego

Dwa tygodnie przed wybuchem wojny, w czasie obrad Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, około 250 tys. irańskich uchodźców i innych demonstrantów wysłało jasny sygnał o tym, co może nastąpić po reżimie mułłów: wiwatowali na cześć Rezy Pahlawiego – syna byłego szacha, obalonego podczas rewolucji islamskiej w 1979 roku.

Sam Pahlawi wcześniej wielokrotnie zapewniał, że nie dąży do powrotu monarchii, lecz chce demokratyzacji Iranu.

Pahlawi wzbudził kontrowersje, ale i znaczną uwagę podczas styczniowych protestów antyreżimowych; prawdopodobnie również dlatego, że reżim uwięził lub w inny sposób uciszył wielu działaczy opozycji.

Pahlawi przedstawił poważne plany dotyczące sposobu zarządzania transformacją, o czym piszą Mark Dubowitz i Ben Cohen z amerykańskiej Foundation for Defense of Democracies (FDD), dodając: „Ale planowanie to nie władza”. 

Bo nie ma pewności, kto będzie rządził Iranem po upadku reżimu. „Co więcej, Iran nie jest monolitem, lecz mozaiką składającą się z Azerów, Kurdów, Arabów, Beludżów i innych grup etnicznych” – przypominają eksperci FDD.

Korpus Strażników Rewolucji to w Iranie państwo w państwieZdjęcie: Sephanews/ZUMA Press/picture alliance

Scenariusz 5: groźba wojny domowej

W okresie poprzedzającym rewolucję islamską w 1979 roku armia przyspieszyła upadek szacha, ogłaszając w lutym, że nie będzie strzelać do jego przeciwników. Nowe kierownictwo powołało w maju gwardię rewolucyjną, aby umocnić swoją władzę.

Do dziś armia (Artesh) i Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) współistnieją, choć większość analityków przypisuje obecnie znacznie większą władzę właśnie Korpusowi. Oprócz własnego wojska, sił powietrznych, marynarki i wywiadu kontroluje on również ważne przedsiębiorstwa. UE uznała IRGC za organizację terrorystyczną, po jego udziale w stłumieniu protestów w styczniu. Na początku wojny Trump wezwał armię, gwardię i policję do złożenia broni. Jak dotąd jednak, zdaniem ekspertów, oznak rozpadu nie ma.

Dr Burcu Ozcelik uważa, że ​​gwardia rewolucyjna może napotkać na coraz większy opór wewnętrzny wobec swojego elitarnego systemu patronatu. – Mogłoby to przejawić się w pogłębieniu podziałów instytucjonalnych. Jedną z możliwości jest pogłębiający się podział między gwardią a regularną armią, w którym to armia byłby postrzegany jako „zreformowana” twarz odrodzonego irańskiego patriotyzmu i funkcjonującego państwa – mówi ekspertka RUSI.

W związku z tym, przynajmniej teoretycznie, możliwy jest scenariusz, w którym armia i gwardia rewolucyjna mogłyby znaleźć się w przeciwstawnych obozach politycznych. W takim przypadku nie można by wykluczyć nawet wojny domowej. Takiej jak ta, która od prawie trzech lat szaleje w Sudanie.

Także wspomniana już różnorodność etniczna Iranumoże stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego, jeżeli różne grupy separatystyczne spróbują wykorzystać próżnię władzy dla własnych korzyści.

Zaledwie tydzień przed wybuchem wojny pięć organizacji kurdyjskich zjednoczyło się, tworząc wspólny front przeciwko reżimowi. Odrzucają również Rezę Pahlawiego jako postać przejściową. Ten przykład pokazuje, że w każdym przypadku reorganizacja polityczna w Iranie będzie skomplikowana.

Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>