1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Czy Trump wynegocjuje lepsze porozumienie jądrowe z Iranem?

Peter Hille
19 kwietnia 2026

Porozumienie z Iranem z 2015 roku hamowało program jądrowy Teheranu, dopóki nie wycofały się z niego Stany Zjednoczone. Po latach nieudanych działań dyplomatycznych i 40 dniach konfliktu rozmowy zostały wznowione.

Iran / Teheran 2016 | Antyamerykański mural przed dawną ambasadą USA
Wkrótce USA oraz Iran mogą wznowić negocjacje w sprawie irańskiego programu jądrowegoZdjęcie: Abedin Taherkenareh/dpa/picture alliance

Od ponad dwóch dekad irański program atomowy jest źródłem napięć między Stanami Zjednoczonymi a Islamską Republiką Iranu. Waszyngton nieustannie podkreśla, że Teheran jest na drodze do wyprodukowania bomby atomowej i chce temu za wszelką cenę zapobiec. Iran jednak zaprzecza takim planom, ale nalega na swoje prawo do posiadania cywilnego programu jądrowego.

Zdaniem prezydenta Donalda Trumpa uniemożliwienie Iranowi dostępu do broni jądrowej było głównym powodem decyzji USA o rozpoczęciu 28 lutego, wspólnie z Izraelem, ataków na Iran. W międzyczasie uzgodniono zawieszenie broni i negocjacje między obiema stronami mogą zostać wkrótce wznowione.

Powrót do porozumienia z 2015 roku?

Ponad dziesięć lat temu Waszyngton i Teheran wynegocjowały kompromis. Porozumienie jądrowe z 2015 roku przewidywało ograniczenia i kontrole irańskiego programu jądrowego. W zamian za to złagodzono sankcje wobec tego kraju. Porozumienie upadło wraz z wycofaniem się z niego USA w 2018 roku.

Trump, który zainicjował wycofanie się z porozumienia podczas swojej pierwszej kadencji, wielokrotnie podkreślał, że jest w stanie wynegocjować „lepsze” porozumienie niż jego poprzednik Barack Obama. Pytanie brzmi jednak, czy realistycznie rzecz biorąc, można osiągnąć porozumienie o szerszym zasięgu, czy też warunki dla wysiłków dyplomatycznych w tej sprawie są dziś znacznie gorsze niż w 2015 roku.

Zdjęcie satelitarne zakładu wzbogacania uranu w IsfahanieZdjęcie: 2025 Maxar Technologies/Satellite image/AFP

Co osiągnięto dzięki porozumieniu z 2015 roku?

Stany Zjednoczone oraz Iran prowadziły rozmowy przez dwadzieścia miesięcy, zanim w lipcu 2015 roku osiągnęły porozumienie wraz z Rosją, Chinami oraz Unią Europejską pod przewodnictwem Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii, która wówczas była jeszcze częścią UE. Porozumienie to znacznie wydłużyło czas potrzebny Iranowi na wyprodukowanie wystarczającej ilości materiału rozszczepialnego do broni jądrowej – z dwóch do trzech miesięcy do około roku.

Porozumienie to zapewniło Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), która w imieniu ONZ nadzoruje wykorzystanie energii jądrowej, pełny dostęp do irańskich obiektów jądrowych w celu ich kontroli. W zamian zniesiono międzynarodowe sankcje gospodarcze wobec Iranu. Porozumienie weszło w życie w styczniu 2016 roku, po tym jak MAEA potwierdziła przestrzeganie jego postanowień przez Iran.

Oliver Meier, ekspert ds. rozbrojenia jądrowego w paneuropejskim think tanku European Leadership Network mówi, że MAEA uzyskała wtedy faktycznie bezprecedensowy dostęp. – Ograniczono liczbę i rodzaj wirówek używanych przez Iran, co zmniejszyło zapasy materiałów rozszczepialnych w tym kraju.

W wirówkach uran jest wzbogacany poprzez obracanie gazowego sześciofluorku uranu z dużą prędkością.

Porozumienie to miało jednak charakter czasowy, dodaje ekspert. – Niektóre jego ograniczenia miały wygasnąć po 10 lub 15 latach, przy założeniu, że do tego czasu międzynarodowe zaufanie wobec Iranu zostanie przywrócone – zaznacza. 

Oliver Meier, ekspert ds. rozbrojenia jądrowego w paneuropejskim think tanku European Leadership NetworkZdjęcie: DW

Ograniczenia porozumienia

Umowa z 2015 roku miała ponadto jasno określone granice. Nie ograniczała ona ani irańskiego programu rakiet balistycznych, ani nie odnosiła się do roli Teheranu w konfliktach regionalnych, takich jak wsparcie dla takich ugrupowań jak Hezbollah w Libanie.

W tamtym czasie podjęto świadomą decyzję o pominięciu pewnych aspektów, które z perspektywy czasu prawdopodobnie należało lepiej uwzględnić, wyjaśnia Oliver Meier. – W 2015 roku mieliśmy nadzieję, że gdy kwestia jądrowa zostanie wyjaśniona, łatwiej będzie zająć się bezpieczeństwem w regionie. Być może było to błędem –mówi. 

Te luki wywołały wiele krytyki ze strony USA. Przeciwnicy porozumienia wiedeńskiego argumentowali, że jedynie odkłada ono w czasie zagrożenie nuklearne ze strony Iranu, ale go nie eliminuje. Nie udało się również powstrzymać dalej sięgających ambicji strategicznych Iranu.

Gdy Donald Trump objął urząd prezydencki w styczniu 2017 roku, nazwał wiedeńskie porozumienie jądrowe „najgorszym porozumieniem, jakie kiedykolwiek wynegocjowano” i rok później wycofał USA z niego. Jego administracja ponownie nałożyła na Iran szeroko zakreślone sankcje, argumentując, że presja gospodarcza zmusi go do zaakceptowania bardziej kompleksowego i surowszego porozumienia.

Od porażki dyplomacji do wojny

Iran początkowo nadal przestrzegał porozumienia, mając nadzieję, że sankcje USA zostaną zrównoważone przez pozostałe państwa-sygnatariuszy porozumienia z Wiednia. Z czasem jednak Teheran zaczął stopniowo wycofywać się ze swoich zobowiązań. Wzbogacał uran w coraz wyższym stopniu, instalował nowocześniejsze wirówki i ograniczał współpracę z inspektorami MAEA.

– Niestety, znacznie skróciło to czas potrzebny Iranowi na wyprodukowanie ilości materiału rozszczepialnego wystarczającej do uzyskania broni jądrowej – ubolewa Oliver Meier. W 2024 roku MAEA uznała, że czas ten skrócił się do tygodni, a nawet dni. Brakowało jednak wyraźnych dowodów na to, że Iran podjął decyzję o budowie bomby atomowej.

Przez lata podejmowano wysiłki, aby ożywić tamto porozumienie jądrowe lub zastąpić je nowym. Nowe negocjacje podjęto w 2025 i 2026 roku, ale rozmowy te zakończyły się niepowodzeniem, gdy 28 lutego Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły naloty na Iran, a Iran odpowiedział na nie kontratakami na Izrael i sojuszników USA w regionie Zatoki Perskiej.

Po 40 dniach otwartego zbrojnego konfliktu 8 kwietnia Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły zawieszenie broni. Rozmowy między obiema stronami mają zostać wznowione w Islamabadzie.

To zdjęcie satelitarne udostępnione przez firmę Maxar 18 czerwca 2025 r. przedstawia ogólny widok reaktora ciężkowodnego (HWR) w Araku w Iranie przed przeprowadzeniem przez Izrael nalotówZdjęcie: Maxar Technologies via AP/picture alliance

O czym będą rozmawiać negocjatorzy?

Głównym punktem sporu jest czas. USA domagają się wstrzymania aktywności jądrowej Iranu na 20 lat, podczas gdy Iran jest skłonny zaakceptować ograniczenia tylko na okres do pięciu lat.

Nierozwiązane pozostają również inne ważne kwestie. Kto kontrolowałby irańskie obiekty jądrowe? Co ma się stać z zapasami wzbogaconego uranu? Ile wirówek Iran będzie mógł zatrzymać?

– Nie jest zaskoczeniem, że problemy, które należy teraz rozwiązać, są takie same, jak te, które zostały poruszone już w porozumieniu z 2015 roku – mówi Oliver Meier. Jak przypomina, porozumienie to miało około 150 stron, wraz ze szczegółowymi załącznikami. Wątpi, że w ciągu kilku dni lub nawet tygodni udało się znaleźć rozwiązanie.

Negocjacje stają się trudniejsze

Wielu ekspertów jest przekonanych, że wynegocjowanie porozumienia jądrowego w 2015 roku było możliwe tylko dlatego, że między stronami nadal utrzymywało się podstawowe zaufanie do siebie. Dzisiaj ta podstawa w dużym stopniu zniknęła.

– Stanowiska obu stron uległy zaostrzeniu – twierdzi Alan Eyre, który w 2015 roku należał do zespołu negocjacyjnego USA, a obecnie pracuje w waszyngtońskim think tanku Middle East Institute. – Nieufność i podejrzliwość wobec Iranu ze strony USA oraz ze strony Iranu wobec USA są ogromne – wyjaśnia w rozmowie z DW.

Ekspert podkreśla również, że Iran odzyskał strategiczny wpływ. Pomimo ciężkich strat poniesionych podczas wojny, Teheran nadal jest w stanie odpowiedzieć ogniem rakiet, dronów i innych pocisków. Ponadto może on zagrażać ruchowi statków w Cieśninie Ormuz i opierać się na regionalnych siłach zastępczych, takich jak Hezbollah czy Huti, co w 2015 roku nie było możliwe.

Poza tym – jak dodaje – obecne kierownictwo USA pokazało, że brakuje mu wiedzy dyplomatycznej, ponieważ dyplomacja wymaga czasu i wytrwałości.

– Nie są do tego przyzwyczajeni. Są przyzwyczajeni do mówienia krajom, co mają robić, a te kraje to potem robią. Pozostaje więc otwarte pytanie, czy JD Vance będzie w stanie przeprowadzić udane negocjacje z Irańczykami, którzy mają w tym duże doświadczenie i są bardzo sprawni – wątpi Oliver Meier.

Co mieszkańcy Berlina myślą o sytuacji w Iranie?

01:13

This browser does not support the video element.

Lepsze porozumienie?

Czy Trump mógłby wynegocjować lepsze porozumienie niż to, które udało się Obamie w 2015 roku? Odpowiedź na to pytanie może brzmieć „tak”, twierdzą eksperci. – Biorąc pod uwagę to, że wiele irańskich obiektów jądrowych zostało zniszczonych, wynegocjowanie lepszego porozumienia powinno być łatwiejsze – wyjaśnia Meier. Iran mógłby być bardziej skłonny zaakceptować to, że niektórych z tych obiektów już nie ma.

Z drugiej strony obecna sytuacja polityczna jest dużo bardziej skomplikowana niż dziesięć lat temu. – Znajdujemy się w znacznie gorszej sytuacji niż w 2015 roku – dodaje. Jego zdaniem ataki na Iran nie rozwiązały problemu. Przeciwnie, zwiększyły go, ponieważ teraz dużo więcej osób w Iranie uważa, że Iran potrzebuje broni jądrowej, aby powstrzymać przyszłe ataki ze strony USA.

A to utrudnia wprowadzenie długoterminowych ograniczeń. W tej chwili, gdy Waszyngton i Teheran chcą ponownie uciec się do wykorzystania dyplomacji, pytanie nie brzmi już, czy możliwe jest lepsze porozumienie, tylko czy uda się przywrócić warunki, które umożliwiły zawarcie porozumienia w 2015 roku.

Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>