„Der Spiegel”: Rosja-Chiny jako nowa oś zła
9 lipca 2026
Tygodnik „Der Spiegel” w ekskluzywnym materiale dotyczącym szczegółowej współpracy Rosji i Chin pisze o „nowej osi zła”. Niemieckiemu magazynowi, wspólnie z rosyjskim serwisem śledczym „The Insider” oraz francuskim dziennikiem „Le Monde”, udało się dotrzeć do tajnych dokumentów dotyczących tej współpracy.
Scenariusze ataków na infrastrukturę Zachodu
Wynika z nich, że kooperacja na szczeblu militarnym jest zaawansowana i rozwija się, nawet jeśli Chiny temu zaprzeczają. Jak czytamy, dziennikarskie śledztwo obala twierdzenie Chin, że zachowują neutralność w wojnie w Ukrainie.
„Nowe dokumenty świadczą o nieznanej dotąd skali i jakości współpracy wojskowej. Podczas gdy w przestrzeni publicznej dyskutowano dotychczas o tajnych dostawach towarów podwójnego zastosowania – czyli takich, które można uznać za cywilne, ale które mogą być wykorzystywane do celów wojskowych – przedstawiciele Moskwy i Pekinu omawiają scenariusze ataków na kluczową infrastrukturę zachodnią” – pisze „Der Spiegel”.
Wspólny system obrony przeciwrakietowej
Według doniesień medialnych oba państwa miały w tajemnicy podjąć decyzję o wspólnym „opracowaniu systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej nowej generacji”. System ten ma być w stanie zwalczać manewrujące pociski balistyczne, a nawet pociski hipersoniczne. Wysocy rangą przedstawiciele rosyjskich i chińskich państwowych przedsiębiorstw zbrojeniowych oraz armii uzgodnili tę współpracę podczas tajnego spotkania w Moskwie w 2023 roku – twierdzi „Der Spiegel”.
Rosyjscy i chińscy eksperci wezwali m.in. do utworzenia wspólnego „sojuszu przeciwko Starlinkowi”. Dostarczane przez Elona Muska systemy zapewniają ukraińskiej armii przewagę w przekazywaniu informacji na polu bitwy. Według Rosji i Chin potrzebne są metody zakłócające infrastrukturę satelitarną Muska, np. poprzez cyberataki, wykorzystanie broni laserowej czy mikrofalowej. Zdaniem „Spiegla” wiele wskazuje na to, że prace nad planami przeciwdziałania Starlinkowi były intensywnie kontynuowane. Z doniesień wynika też, że Chiny pomagają rosyjskiej armii, udostępniając jej zasięg internetowy potrzebny do sterowania dronami.
Podział zadań
Oba państwa miały również zainicjować już przed trzema laty projekt służący wczesnemu przechwytywaniu nowoczesnych naziemnych pocisków hipersonicznych sił USA. Ma on być gotowy do użycia ok. 2030 roku.
Zgodnie z dokumentami mają zostać wspólnie zbudowane systemy dowodzenia i kontroli dla rakiet naziemnych, a także „wysoce zwrotny pocisk kierowany do zintegrowanej obrony powietrznej – informuje tygodnik.
„Między Moskwą a Pekinem kształtuje się partnerstwo wojskowe oparte na podziale zadań, w ramach którego obie strony uzupełniają swoje braki: Rosja wnosi doświadczenie zdobyte w prawdziwej wojnie na wyczerpanie, a Chiny – elektronikę, półprzewodniki i sprzęt. To, czego Rosja uczy się na Ukrainie, Chiny mogą wykorzystać w odniesieniu do Tajwanu, a to, co opracowują Chiny, Rosja może zastosować na froncie” – pisze „Der Spiegel”.
Nadzwyczajne zaniepokojenie w Berlinie
Doniesienia tygodnika skomentował niemiecki minister spraw zagranicznych Johann Wadephul. „Informacje o znacznym zakresie chińskiego wsparcia dla rosyjskiej armii budzą nadzwyczajne zaniepokojenie” – powiedział polityk redakcji „Spiegla”. „Chiny muszą wiedzieć, że narusza to absolutnie kluczowy obszar europejskich interesów bezpieczeństwa”. Jak dodał, każde wsparcie dla prowadzonej przez Rosję, sprzecznej z prawem międzynarodowym wojny napastniczej przeciwko Ukrainie przedłuża konflikt i powoduje jedynie dalsze, niezmierzone cierpienia.
Nowa sytuacja dla Niemiec i NATO
Jak pisze „Der Spiegel”: „Dla Niemiec i NATO oznacza to nową sytuację strategiczną. Ponieważ Pekin wspiera rosyjską wojnę, dostarcza drony, szkoli żołnierzy i wspólnie z Moskwą opracowuje nową broń, dochodzi do połączenia dwóch obszarów konfliktu, które od dawna rozpatrywano oddzielnie: Ukrainy i Tajwanu, Europy i Azji. Moskwa i Pekin nie potrzebują do tego formalnego sojuszu. Wystarczy, że mają tych samych przeciwników”.
Ambasada Chin w Berlinie oświadczyła w odpowiedzi na zapytanie tygodnika, że „odpowiednie twierdzenia są pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i stanowią nic innego jak oszczerstwo i zniesławienie”. Współpraca między Chinami a Rosją „nie jest skierowana przeciwko stronom trzecim”, ani nie podlega „wpływom stron trzecich”. Ambasada Rosji nie wypowiedziała się w sprawie.
MSZ wzywa ambasadora Chin
Rząd Niemiec jednoznacznie dał do zrozumienia władzom w Pekinie, że potępia szkolenie rosyjskich żołnierzy przez Chiny. – Chiny muszą wiedzieć, że rosyjska wojna napastnicza przeciwko Ukrainie zagraża naszym podstawowym interesom – powiedział minister spraw zagranicznych Johann Wadephul podczas swojej wizyty w Brazylii. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaprosiło w czwartek chińskiego ambasadora na pilną rozmowę.
Rząd Niemiec z „dużym zaniepokojeniem” przyjął także doniesienia, zgodnie z którymi w Chinach szkoleni są rosyjscy żołnierze – powiedział Wadephul. Dodał, że Europa jest gotowa bronić swoich kluczowych interesów. – Ta wojna musi się zakończyć i naprawdę nie może być żadnego działania, nawet z zewnątrz, które przyczyniałoby się do jej kontynuacji – powiedział szef MSZ.
„Prowadziliśmy z chińskim ambasadorem intensywne, ale też bardzo otwarte rozmowy” – dodał Wadephul. „Będziemy musieli nadal pozostawać w kontakcie ze stroną chińską, ponieważ nie możemy zaakceptować tamtejszych niejasności”.
Rosja jako „największe zagrożenie”
Według magazynu „Der Spiegel” Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Berlinie stwierdziło ponadto, że Rosja pozostaje „największym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa euroatlantyckiego”. „Decydujące i rosnące wsparcie” Chin dla rosyjskiej wojny agresywnej przeciwko Ukrainie ma zatem „bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo”.
Jak podaje tygodnik, również kanclerz Niemiec Friedrich Merz poruszył tę kwestię podczas swojej lutowej wizyty w Chinach w rozmowie z chińskim przywódcą państwowym i partyjnym Xi Jinpingiem. Temat ten jest również intensywnie omawiany z partnerami europejskimi.
(Der Spiegel, Welt, DPA/stef)