1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

„Die Zeit”: Putin widzi w Europie wroga

Jacek Lepiarz opracowanie
8 sierpnia 2026

Władimir Putin widzi w Polsce, Niemczech, Danii i innych krajach europejskich wroga Rosji. Naiwnością byłoby myślenie, że Moskwa nie będzie próbowała atakować celów w tych krajach – pisze „Die Zeit”.

Władimir Putin
Przywódca Rosji Władimir PutinZdjęcie: Gavriil Grigorov/Sputnik/Kremlin Pool Photo/AP Photo/picture alliance

„Niemcy i Europa muszą stawić czoło nowej rzeczywistości. Celem ataków ze strony Putina nie jest tylko zasianie niepokoju. Z jego punktu widzenia Polska, Niemcy, Dania i inne kraje europejskie są wrogami Rosji, chociaż w rzeczywistości to Putin atakując Ukrainę zrobił sobie z nich wrogów” – pisze w sobotę „Die Zeit” nawiązując do niedawnego incydentu z uzbrojonym dronem znalezionym na lotnisku w Lipsku

„Problem Putina polega na tym, że Europa stała się bezpiecznym zapleczem Ukrainy. Bez pomocy wojskowej z Europy i Niemiec ukraińska wojna obronna byłaby pozbawiona perspektyw na sukces.  Europejskie fabryki dronów i robotów, zakłady produkujące paliwo do rakiet, magazyny i punkty przerzutowe  są dla Ukrainy coraz bardziej ważne” – kontynuuje komentator zaznaczając, że Rosja nie może bezpośrednio atakować tych celów nie narażając się na konflikt z NATO.

Rosyjskie ataki hybrydowe ceną za wspieranie Ukrainy

Dlatego Kreml sięga po środki hybrydowe – planuje zamachy na dyrektorów fabryk i podpala magazyny. Zniszczenie ukraińskich samolotów transportowych na lotnisku w Lipsku byłoby dużym sukcesem Putina.

To bardzo dobrze, że europejskie fabryki dostarczają amunicję, że niemieccy wojskowi szkolą ukraińskich żołnierzy, że służby przekazują informacje o celach, a niektóre fabryki w Bawarii produkują wyłącznie drony dla Ukrainy. „Byłoby jednak naiwnością sądzić, że Putin nie będzie wcześniej czy później próbował atakować tych celów. (…) To cena, którą Europa musi zapłacić za wspieranie Ukrainy” – czytamy w „Die Zeit”.

Putina nie interesują subtelności

Przez lata europejskie rządy robiły wszystko, żeby nie drażnić Putina. Miały nadzieję, że w ten sposób unikną eskalacji. Dyskusjom o dostawach broni i sprzętu do Ukrainy towarzyszyły obawy przed staniem się stroną wojny. Putin pokazał, że nie interesują go takie subtelności. Na koniec to on rozstrzyga o tym, kogo uważa za stronę wojny – pisze w konkluzji komentator „Die Zeit”.   

     

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej