1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Ekspert o słowach Merkel: fatalnie błędna ocena sytuacji

Monika Stefanek opracowanie
7 października 2025

Wypowiedzi Angeli Merkel o Polsce i krajach bałtyckich, które miały rzekomo uniemożliwić dialog z Putinem, ukazują fatalne błędy w jej ocenie sytuacji – uważa szef Fundacji Friedricha Naumanna w Wilnie.

Angela Merkel przemawia na Ewangelickim Dniu Kościelnym w Hanowerze
Była kanclerz Angela MerkelZdjęcie: Noah Wedel/IMAGO

Wywiad Angeli Merkel dla węgierskiego medium „Partizán” komentowany jest także w Niemczech. W gościnnym komentarzu dla portalu informacyjnego T-online szef niemieckiej Fundacji Friedricha Nauman na kraje bałtyckie Julius von Freytag-Loringhoven rozprawia się ze słowami byłej kanclerz.

Komentując wypowiedź Merkel, że dyplomatyczna inicjatywa nawiązania dialogu z Rosją w 2021 r. nie powiodła się również z powodu sprzeciwu stanowiska Polski i państw bałtyckich, szef fundacji zarzuca jej „fatalne błędy w ocenie sytuacji”. „Ta tylko pozornie racjonalna ocena ujawnia szereg uprzedzeń poznawczych i politycznych, które do dziś przyczyniają się do zachodniej ślepoty wobec Rosji” – pisze Julius von Freytag-Loringhoven.

Błędne założenia

Autor powołuje się na nowe badanie Haskiego Centrum Studiów Strategicznych, które zbadało te uprzedzenia, a które jeszcze przed rosyjskąinwazją w 2022 roku na Ukrainę, miały doprowadzić do całkowicie błędnej oceny sytuacji. Zdaniem von Freytag-Loringhovena, argumentacja Merkel, że zachęty gospodarcze, sankcje czy rozmowy dyplomatyczne mogłyby powstrzymać Rosję przed atakiem na Ukrainę, opiera się na „niebezpiecznym założeniu, że ta sama racjonalna ocena interesów, jaka ma miejsce w demokracji, obowiązuje również w reżimach autorytarnych” – czytamy.

Julius von Freytag-Loringhoven, szef niemieckiej Fundacji Friedricha Naumann w Wilnie, zdjęcie archiwalneZdjęcie: privat

Do takiego też wniosku doszli autorzy wspomnianego badania, analizując oficjalne dokumenty, a także ponad 40 wywiadów doradców zachodnich szefów rządów i pierwszoplanowych urzędników unijnych przeprowadzonych przed pełnoskalową wojną w Ukrainie. „Merkel powtarza błędy w myśleniu, które już przed 2022 r. doprowadziły Niemcy do impasu w polityce zagranicznej – przekonanie, że ‘zmiana poprzez handel' (niem. „Wandel durch Handel”) może okiełznać imperialistyczną agresję dyktatury” – pisze ekspert.

Ignorowanie ostrzeżeń

Zdaniem badaczy z Hagi politycy ignorowali sygnały ostrzegawcze, ponieważ nie pasowały one do ich postrzegania świata. „Najnowszy wywiad z Merkel pokazuje, że mechanizm ten nadal działa. Wyobrażenie, że Putina można było powstrzymać poprzez dialog, pozwala uniknąć bolesnej świadomości, że dziesięciolecia niemieckiej polityki wobec Rosji opierały się na błędnym założeniu” – komentuje Julius von Freytag-Loringhoven na łamach T-online.

Autor podkreśla, że „jak na ironię”, właśnie te państwa, które dzisiaj Merkel pośrednio krytykuje, prawidłowo i zawczasu oceniły zagrożenie ze strony Rosji i już od 2014 roku udzielały Ukrainie wsparcia militarnego. Natomiast Niemcy czy Francja odmawiały dostarczania Kijowowi broni, nie chcąc prowokować Rosji.

 „Ekonomiczny egoizm”

Według autorów cytowanego badania stanowisko Niemiec sprzed 2022 roku można określić jako „połączenie ekonomicznego egoizmu i pacyfistycznego uspokajania samego siebie”. Zdaniem szefa Fundacji Naumanna najnowsze wypowiedzi Angeli Merkel pokazują, że oceny te są głęboko zakorzenione: „założenie, że współpraca zamiast konfrontacji zapewnia bezpieczeństwo; przekonanie, że Rosja jest tak samo przewidywalna jak my sami, a także nieufność wobec obaw dotyczących bezpieczeństwa naszych wschodnich sąsiadów” – wylicza ekspert. 

Czy Niemcy boją się Rosji?

02:04

This browser does not support the video element.

Komentator zaznacza, że Merkel w tym samym wywiadzie dla węgierskiego medium przyznaje w końcu, że w obecnej, zmienionej sytuacji bezpieczeństwa, potrzebne jest odstraszanie, a także wspieranie Ukrainy. Jednak zdaniem Juliusa von Freytag-Loringhovena należy wreszcie przeanalizować dotychczasowe błędne postrzeganie Rosji w przeciwnym razie sytuacja może się powtórzyć.

 „Najnowszy wywiad z Angelą Merkel pokazuje, jak głęboko zakorzenione są niektóre błędy w myśleniu – nawet u tej mądrej kanclerz, która przez 16 lat kształtowała Europę. Takie uprzedzenia i błędy w myśleniu mogą sprawić, że w przyszłości ponownie wpadniemy w tę samą pułapkę. Kto patrzy na dzisiejszą Rosję przez pryzmat zachodniej racjonalności gospodarczej i instytucjonalnej, ryzykuje powtórzenie tego samego błędu. Z jeszcze większymi kosztami” – konkluduje autor.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej