1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Euro 2008 bez piłkarskich gwiazd

Aleksandra Jarecka30 czerwca 2008

Na tegorocznych mistrzostwach Europy nie zabrakło wprawdzie piłkarskich osobowości, nie było jednak graczy, którzy awansowaliby do miana bohaterów.

Portugalski napastnik Cristiano Ronaldo
Portugalski napastnik Cristiano RonaldoZdjęcie: AP

Przyglądając się bliżej szeregowi piłkarskich aktorów trudno nie zauważyć rozgrywającego Michaela Ballacka, holenderskiego napastnika Wesley Sneijdera czy Portugalczyka Cristiano Ronaldo. O żadnym z nich nie można jednak powiedzieć, że był super gwiazdą. Współczesna piłka nożna zmieniła priorytety i zamiast na gwiazdorstwo stawia na grę zespołową. Tę odkrył również niemiecki selekcjoner Joachim Loew.

- Są poważne różnice między dobrą i bardzo dobrą drużyną. O jakości zespołu decyduje tempo gry, dobra umiejętność grania w ataku. Przy tym obrońcy muszą też iść stronami do przodu. Od napastników oczekuje się nie tylko strzelania bramek, lecz także grania w defensywie. Jednym słowem dzisiejsza piłka potrzebuje wszechstronych zawodników - wyjaśnia.

Szybkość i inteligencja

Szybkość i myślenie to cechy które powinny wyróżniać dzisiaj każdego dobrego piłkarza. Jednak przyglądając się jedenastce Joggi Loewa odnosi się wrażenie, że jest to towar deficytowy. Drużyna gra niezdecydowanie, mało widowiskowo, o dziwo skutecznie. Nie pomógł tu nawet, skupiony wokół niemieckiego coacha, sztab analityków, który przed każdym meczem opracowuje dokładny plan gry pod kolejnego przeciwnika. Reprezentacji Niemiec nie udało się urzeczywistnić mądrych analiz. Niemcy nie są tu jednak odosobnieni. Na Euro 2008 żadna z drużyn, w tym również gospodarze mistrzostw, nie potrafiła takiego planu zrealizować. Poza jednym chlubnym wyjątkiem - jest nim Hiszpania, grająca widowiskowy, offensywny i szybki futbol.

- Aktualnie gramy wspaniale, jesteśmy suwerenni i wygrywamy. Jednocześnie w trakcie meczu wielokrotnie zmieniamy styl gry. W przeciwieństwie do nas Italia gra od lat niezmiennie tę samą piłkę, którą doprowadziła do perfekcji. Nie jest ona może specjalnie widowiskowa, ale Włosi zawdzięczają jej swoje największe sukcesy w historii - tłumaczy hiszpański napastnik Fernando Torres.

Tymczasem sukcesy włoskiej reprezentacji to rzeczywiście już przeszłość. Mistrz świata Italia dzięki zachowawczemu, konserwatywnemu stylowi gry musiał wcześniej niż planował opuścić tegoroczne mistrzostwa. Okazuje się, że sztab analityków przy włoskiej kadrze nie uwzględnił w planach gry procesów ewolucji we współczesnej piłce nożnej.