1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Rabinowie boją się przemocy. „Nie czujemy się bezpieczni”

12 marca 2026

Rabinowie z całej Europy wyrazili w Berlinie obawy związane z rosnącą nienawiścią i przemocą wobec Żydów.

Rabinowie podczas wspólnej modlitwy przed Bramą Brandenburską w Berlinie
Rabinowie podczas wspólnej modlitwy przed Bramą Brandenburską w BerlinieZdjęcie: Jüdische Gemeinde Chabad Berlin/Mordinson Fotografie

Ponad stu rabinów z całej Europy wzięło w Berlinie udział w konferencji „Rabbinical Center of Europe”, czyli Europejskiego Centrum Rabinicznego. Jednak cień na uroczystości rzuciły obawy związane z rosnącą nienawiścią wobec Żydów i przemocą po 7 października 2023 r. 

„Stoję obok miejsca kanclerza”

Beniamin Jacobs powoli wstaje, waha się, czy zabrać głos. 76-letni naczelny rabin Holandii stoi w sali frakcji CDU/CSU w Reichstagu w Berlinie. Panuje cisza. Parlament nie obraduje. 

Jak mówi Jacobs, rabin obok niego siedzi na miejscu, które podczas posiedzeń frakcji przysługuje kanclerzowi  Friedrichowi Merzowi. „Ogarniają mnie emocje, wspomnienia”.

Jacobs opowiada o chwili sprzed 48 lat, kiedy przybył na uroczystość upamiętniającą w Westerbork. To właśnie w tej miejscowości na północnym wschodzie Holandii znajdował się nazistowski obóz przejściowy dla Żydów. 

Podczas uroczystości pewien mężczyzna zapytał go: – Czy mogę zająć miejsce obok Pana?

Mówił z niemieckim akcentem, był to niemiecki ambasador.

Nie wszystko jest czarno-białe

Jacobs, starszy pan z białą brodą, mówi, że naziści zamordowało 80 procent jego rodziny. On sam żyje, bo jego matkę ukrywała odważna holenderska rodzina.

– Mój ojciec przeżył, ponieważ uratował go niemiecki oficer. Niemiecki oficer, który był w Holandii, aby walczyć przeciwko Holandii. Nie wszystko jest czarno-białe – mówi rabin.

Mówi o odwadze ratowników i o Holendrach, którzy współpracowali z Niemcami i wydawali Żydów. Teraz stoi tutaj, obok kanclerza. Jego słuchacze wstają, klaszczą, śpiewają modlitwę.

Rabin Beniamin Jacobs z Holandii przemawia w BerlinieZdjęcie: Jüdische Gemeinde Chabad Berlin/Mordinson Fotografie

Około 150 ortodoksyjnych rabinów z wielu krajów – głównie z Europy – przebywało do środy (11.03) w Berlinie. Miało ich być 180, ale niektórzy nie mogli przyjechać z powodu zakłóceń w ruchu lotniczym. Gospodarzem konferencji była gmina żydowska Chabad Berlin z rabinem Yehudą Teichtalem.

Także ponad połowa rabinów należy do Chabad, który postrzega się jako ortodoksyjny ruch odnowy. Zajmują obejmuje kwestie religijne, ale także społeczne. Teraz spotkali się w politycznym sercu Niemiec.

Tu niegdyś maszerowali naziści

Podczas sesji zdjęciowej przed Bramą Brandenburską, podczas rozmowy w sali chadeckiej CDU, niemiecka historia jest obecna wszędzie. Przez bramę niegdyś maszerowali naziści, mówi jeden z rabinów. Zatrzymują się na modlitwę, śpiewają.

Rabin Menahem Hadad z Brukseli podczas spotkania w Gminie Żydowskiej Chabad Berlin Zdjęcie: Christoph Strack / DW

Podobne sesje zdjęciowe odbywały się przed Bramą Brandenburską kilka razy w ciągu ostatnich 15 lat z udziałem wielu przedstawicieli społeczności żydowskiej. Nigdy jednak obecność policji nie była tak duża jak teraz. Nawet gdy rabini przechodzą kilka metrów do Reichstagu, obok nich maszerują umundurowani funkcjonariusze w kilku grupach. Rabini również muszą przejść wszystkie kontrole bezpieczeństwa.

Następnie wchodzą do budynku, oglądają, śpiewają: w windzie, w sali CDU i CSU.

„Nie czujemy się bezpiecznie”

W imieniu frakcji gości wita berliński poseł CDU do Bundestagu Adrian Grasse, który zajmuje się badaniaminad antysemityzmem. Kiedy mówi o znaczeniu walki z nienawiścią do Żydów w Niemczech lub porusza kwestię odpowiedzialności polityków, rozlegają się oklaski.

Wspomina, że przewodniczący klubu parlamentarnego CDU Jens Spahn wraz z kilkoma posłami spotkał się niedawno w ramach programu „Meet a Jew” z młodymi Żydami. Politycy byli wstrząśnięci, słysząc o ich codziennym życiu, o strachu, że zostaną rozpoznani jako Żydzi.

Rabini spędzają wieczór w nowoczesnym centrum Chabad Berlin. Opowiadają o swoich obawach. – Sytuacja społeczności żydowskich w całej Europie jest trudna – mówi DW rabin Menahem Hadad z Brukseli. Była ona trudna już przed 7 października 2023 r.

Tego dnia radykalni islamscy bojownicy Hamasu i innych organizacji terrorystycznych z Gazy wtargnęli do Izraela, zabijając ponad 1200 osób i porywając około 250 kolejnych jako zakładników do Strefy Gazy. Zapoczątkowało to wojnę w regionie.

Teraz, według rabina Hadada, sytuacja staje się coraz trudniejsza. On sam nie korzysta już z transportu publicznego w stolicy Belgii. Są dzielnice, których Żydzi unikają: – Nie czujemy się bezpiecznie.

Synagoga i szkoła żydowska są pod ochroną policji: – Potrzebujemy jej – mówi.

Mendel Azoulay jest rabinem w Levallois, na północny zachód od Paryża. Jeszcze w weekend na ścianie koszernej restauracji pojawił się napis „SALE JUIF”, czyli „brudny Żyd”.

39-latek powiedział DW, że sam był już osiem razy atakowany lub obrażany. Synagoga jest chroniona przez policję i wojsko. – Państwo robi wszystko, co w jego mocy. Wsadza sprawców do więzienia. Ale jest ich po prostu zbyt wielu – podkreśla.

Berlin jest pod coraz większą presją

Gościem honorowym konferencji był burmistrz Berlina Kai Wegner (CDU). Przypomniał on, że Berlin jest miastem, w którym naziści przygotowali i przeprowadzili terror wobec Żydów.

Kai Wegner, burmistrz Berlina, przemawia w gminie żydowskiej Chabad BerlinZdjęcie: Jüdische Gemeinde Chabad Berlin/Mordinson Fotografie

– W mieście o takiej przeszłości spotykają się dziś rabini z całej Europy – mówił polityk, podkreślając, że napawa go wdzięcznością to, że życie żydowskie w Berlinie kwitnie.

Jednak, jak zaznaczył, od 7 października 2023 r. Berlin jest pod coraz większą presją. W tych trudnych czasach „musimy jasno pokazać, że nienawiść, podżeganie, rasizm i antysemityzm nie należą do wartości liberalnych”. Wegner kilkakrotnie wspomina o tym wyzwaniu, za każdym razem nagradzany oklaskami.

Według Wegnera politycy muszą przeciwstawiać się wrogom demokracji i wrogom życia żydowskiego: – Nie możemy dłużej odwracać wzroku. Nigdy więcej nie możemy odwracać wzroku.

Ochrona policyjna i środki bezpieczeństwa – są one stosowane w wielu miejscach, są normą. Jednak rzadko kiedy politycy odważają się wyraźnie opowiedzieć się po stronie zagrożonych Żydów. Również rabin Jacobs z Holandii chwali środki ochronne. Jednak, jego zdaniem, burmistrz Amsterdamu raczej nie wypowiedziałby się tak wyraźnie w tej sprawie.

„Europa jest moją ojczyzną”

Nie wszyscy chcą się wypowiadać, niektórzy proszą o wyrozumiałość. W sali siedzi również uczestnik konferencji z Wielkiej Brytanii. Przyleciał do Berlina samolotem i wpadł w panikę, podając w taksówce na lotnisku cel trasy: Jewish Campus.

Dyrektor generalny Rabbinical Center, rabin Arie Goldberg, w rozmowie z DW chwali zaangażowanie niemieckich władz i polityków w ochronę Żydów i instytucji żydowskich. Według jego relacji, kilka krajów w Europie Środkowej i Wschodniej próbuje wzorować się na Niemczech.

Czy są muzułmańscy działacze, którzy zbliżają się do społeczności żydowskich? Goldberg wymienia Czarnogórę i Albanię, nie wspomina natomiast o Francji, Belgii ani Wielkiej Brytanii.

Jako jeden z ostatnich wieczorem na scenie zabiera głos Beniamin Jacobs. „Nie uciekniemy” – mówi. Między wierszami można wyczuć jego dystans do izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu. Według doniesień dotyczących trudnej sytuacji Żydów we Francji, premier ten domaga się czasami, aby wszyscy Żydzi opuścili Francję i wyjechali do Izraela, a także wszyscy Żydzi z Europy.

– Nie musimy tego robić – podkreśla Jacobs. Pozostaje w Europie i należy do Europy: – Europa jest moją ojczyzną.

Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>