„FAS” chwali plan Merza dla Ukrainy
23 maja 2026
Kanclerz Friedrich Merz zaproponował, żeby przyznać Ukrainie jeszcze przed formalnym wstąpieniem do UE gwarancje bezpieczeństwa w rozumieniu unijnej klauzuli pomocy – pisze „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”. W ocenie gazety byłby to ważny element przyszłego pokoju, który przyczyniłby się do uniemożliwienia Rosji wykorzystania zawieszenia broni do przygotowania kolejnego ataku.
„Klauzula pomocy UE nie jest drobnostką. Stanowi ona, że w przypadku ataku, państwa UE winne są sobie pomoc i wsparcie ze wszystkich sił, jakimi dysponują” – tłumaczy Konrad Schuller. Merz proponuje przyznanie Ukrainie statusu członka stowarzyszonego bez prawa głosu w Radzie UE.
Plan Merza nie oznacza natychmiastowego przystąpienia UE do wojny
„Nie może to oznaczać, że UE będzie zmuszona do natychmiastowej wojny z Rosją. Państwa członkowskie mogą jednak zapewnić, że klauzula pomocy będzie stosowana po zawarciu rozejmu. Tym samym byłaby elementem zamykającym lukę, która powstała wskutek odmowy USA dotrzymania istniejącej obietnicy przyjęcia Ukrainy do NATO” – czytamy w „FAS”.
Aby gwarancje nie pozostały na papierze, konieczne jest spełnienie pięciu warunków. Europejczycy muszą po rozejmie nadal wspierać Ukrainę tak, aby ukraińska armia mogła się w każdej chwili skutecznie bronić. Po zakończeniu wojny koalicja chętnych powinna podkreślić swoją determinację poprzez wysłanie wojsk lądowych. Siła służąca odstraszaniu nie powinna stacjonować w pobliżu frontu, lecz na zapleczu obszaru NATO, chociażby w Polsce. Amerykamusi zapewnić rozpoznanie satelitarne i Starlink oraz nuklearne odstraszanie. Należy przekonać Putina, że przegra wojnę na wyniszczenie, ponieważ wspomagana przez Europę Ukraina będzie w stanie wytrzymać dłużej.
Unia obronna jako ochrona przed zemstą Putina
Europejczycy muszą się zabezpieczyć przed zemstą Rosji tworząc unię obronną wraz z państwami spoza UE – Wielką Brytanią czy Norwegią. Konieczne jest stworzenie europejskiego potencjału odstraszania nuklearnego.
Spełnienie tych warunków spowoduje, że Putin może uznać, iż pragmatyczny pokój jest lepszy od przegranej wojny. Możliwy byłby rozejm przewidujący zamrożenie obecnej linii frontowej.
Medialna potęga Putina umożliwia mu przedstawienie tej sytuacji jako zwycięstwa. „Pokój bez wstąpienia Ukrainy do NATO może być pretekstem do defilady na Placu Czerwonym” – pisze w konkluzji Konrad Schuller w „FAS”.
Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>