1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

„FAZ”: Dlaczego niemieccy inwestorzy kochają Polskę?

Jacek Lepiarz opracowanie
2 maja 2026

Ze względu na szybki wzrost gospodarczy, nowoczesną infrastrukturę i dobrze wyszkolonych pracowników, Polska cieszy się rosnącym zaufaniem niemieckich inwestorów. Problemem jest polityczna niestabilność – pisze „FAZ”.

Polen Warschau Hochhäuser
Polska to „bezpieczna przystań” dla niemieckich inwestorówZdjęcie: Marc Rasmus/ImageBroker/picture alliance

W ankiecie przeprowadzonej niedawno w Europie Środkowej i Wschodniej przez niemieckie izby handlu zagranicznego Polska uznana została za drugie po Litwie najbardziej atrakcyjne miejsce do inwestowania – pisze Andreas Mihm w sobotę w internetowym wydaniu dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Polska gospodarka „jak po maśle”

„Polska gospodarka rozwija się jak po maśle” – podkreślił autor. Jak zaznaczył, wymiana handlowa między Niemcami a Polską wzrosła w ubiegłym roku o 5,7 proc. do 180 mld euro. Polska przygotowuje się do zdystansowania Francji jako czwartego największego partnera handlowego Niemiec. Dystans Polski do średniej unijnej zmniejsza się: według Komisji Europejskiej polski PKB osiągnął już 81 proc. poziomu UE.

Polska gospodarka wzrosła w ubiegłym roku o 3,6 proc. – kontynuuje Mihm dodając, że zdaniem ekspertów, możliwe jest powtórzenie tego wyniku w roku bieżącym. MFW prognozuje 3,3 proc.

„Polska zdobywa punkty dzięki swoim rozmiarom i nowoczesnej infrastrukturze” – „FAZ”  cytuje dyrektora Niemieckiej Izby Handlu Zagranicznego w Polsce Larsa Gutheila. Jego zdaniemniemieckie firmy średniej wielkości, w czasach geopolitycznych zagrożeń poszukują  „bezpiecznej przystani” i znajdują ją w Polsce. Ponad jedna trzecia firm uczestniczących  w ankiecie oświadczyła, że ze względu na geopolityczne napięcia zamierza rozszerzyć inwestycje w Polsce.

„Bezpieczna przystań” dla niemieckich inwestorów

Silny rynek wewnętrzny i dobrze wyszkoleni pracownicy są mocnym atutem, nie tylko dla niemieckich inwestorów – pisze Mihm. Zdanie to podziela wiodący bank Austrii Erste Group, który niedawno wszedł na polski rynek kupując za 7 mld euro 49 proc. akcji Santander Bank Polska.  

Polskie firmy podbijają Niemcy

02:39

This browser does not support the video element.

Zdaniem banku problemem jest „duża powściągliwość lokalnych inwestorów”. Nigdzie w tej części Europy lokalne przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe nie inwestują tak mało we własnym kraju co w Polsce. – ocenił Erste Group. Polskie firmy zainwestowały zaledwie 9 proc. PKB – mocno poniżej przeciętnej. W Czechach odsetek ten wyniósł 16 proc., na Węgrzech 15.

Brak lokalnych inwestycji – wysoki deficyt budżetowy

Polskie inwestycje opierają się na publicznych ofertach zamiast na szerokim tworzeniu kapitału w sektorze prywatnym – czytamy w analizie sporządzonej przez Erste Group. Jednym z następstw tej sytuacji jest wysoki deficyt budżetowy, 7,3 proc. w roku ubiegłym, drugi najwyższy w UE, po Rumunii.

Duża część środków pochodzi z funduszy z Krajowego Planu Odbudowy UE, który w tym roku kończy się. „FAZ” zwraca uwagę na powolne wydawanie środków z tego funduszu. Z oficjalnych danych wynika, że do lutego br. wydano tylko 40 proc. przekazanych Polsce środków.  

Słaba dynamika inwestycyjna nie jest jedynym słabym punktem bilansu gospodarczego Polski – czytamy w „FAZ”. Mihm powołuje się na ekspertów francuskiego ubezpieczyciela kredytów  Coface, którzy zwracają uwagę na zaostrzającą się konkurencję, rosnące koszty pracy, spadające marże i pogarszającą się „moralność płatniczą” - średnio 53 dni trwa obecnie uregulowanie rachunku, co jest sytuacją niespotykaną od 2021 r.  Liczba upadłości firm (6566) jest na rekordowym poziomie.

Spór prezydenta z premierem martwi inwestorów

„O ból głowy przyprawia inwestorów sytuacja polityczna” – pisze Mihm. Wyjaśnia, że chodzi o „stały spór między bliskim opozycyjnemu PiS prezydentem, a centrowo-lewicowym rządem premiera Donalda Tuska, co blokuje wiele projektów reform, włącznie z nominacjami sędziów”. Najnowszą odsłoną tego konfliktu był spór o program SAFE.

Z sondażu niemieckich zagranicznych izb gospodarczych wynika, że za największą przeszkodę w inwestowaniu w Polsce niemieckie przedsiębiorstwa uznają sytuację polityczną. Takie zdanie wyraziło 64,1 proc. pytanych firm. Mniejsze znaczenie mają inne stałe tematy – biurokracja i zbyt wysokie podatki.

Zdaniem „FAZ” polityczna niestabilność jak również „luźna” polityka fiskalna utrzymają się co najmniej do wyborów parlamentarnych w przyszłym roku. Do tego czasu Polska powinna zgodnie z prognozą MFW zająć 20 miejsce na liście największych gospodarek świata, wyprzedzając Szwajcarię – pisze w konkluzji Mihm w „FAZ”.    

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>