1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

FAZ: Orban informatorem Putina?

Anna Widzyk opracowanie
24 marca 2026

Prawie nikt w UE nie ma wątpliwości, że „wszystko, co się omawia z Węgrami, prędzej czy później trafia do Kremla” – mówi „FAZ” anonimowy dyplomata.

Premier Węgier Viktor Orban, w tle flagi krajów UE
Premier Węgier Viktor OrbanZdjęcie: dts Nachrichtenagentur/IMAGO

Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) pisze we wtorek (24.03.2026) o spekulacjach, jakoby szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto regularnie informował rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa o rozmowach toczących się na posiedzeniach UE. Informował o tym w miniony weekend amerykański dziennik „Washington Post”, powołując się na źródła w służbach wywiadowczych jednego z krajów europejskich. Dzięki temu „Moskwa od lat praktycznie siedzi przy stole na każdym spotkaniu UE” – twierdził informator dziennika.

Na doniesienia te zareagował w weekend polski premier Donald Tusk. Na platformie X napisał on, że nie powinno to nikogo zaskakiwać. „Od dawna mieliśmy co do tego pewne podejrzenia. To jeden z powodów, dla których zabieram głos tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne, i mówię tylko tyle, ile trzeba” – dodał Tusk. Zaś Szijjarto zarzucił polskiemu premierowi rozpowszechnianie fałszywych informacji. Artykuł „Washington Post” nazwał na Facebooku „całkowicie fałszywym” i „proukraińską propagandą”. 

Komisja Europejska w takich przypadkach zazwyczaj powtarza standardową formułkę, że nie komentuje doniesień mediów dotyczących innych państw. W poniedziałek było inaczej: doniesienia te są ‚niezwykle niepokojące'"– powiedziała rzeczniczka unijnej wysokiej przedstawiciel ds. zagranicznych i wiceprzewodniczącej KE Kaji Kallas” – relacjonuje we wtorek „FAZ”.

Według gazety rzeczniczka podkreśliła też, że wzajemne zaufanie między państwami UE i jej instytucjami jest podstawą działania Unii. „Teraz oczekuje się wyjaśnień od rządu węgierskiego. (Rzeczniczka) nie powiedziała jednak, czy Komisja ma własne ustalenia i czy zamierza wykluczyć Budapeszt z dostępu do poufnych informacji.” – relacjonuje „FAZ”.

Ostrożność wobec przedstawicieli Wegier

Dziennikarze niemieckiej gazety Alexander Haneke i Thomas Gutschker cytują także anonimowego dyplomatę UE, który przyznaje, że „prawie nikt nie ma wątpliwości, iż wszystko, co się omawia z Węgrami, prędzej czy później trafia do Kremla”. „Dlatego od lat podchodzi się ostrożnie do Szijjarto i innych przedstawicieli Węgier. Na przykład informacje dotyczące bezpieczeństwa, jak w sprawie Ukrainy, są przekazywane głównie w ramach tzw. koalicji chętnych oraz w ramach dwustronnej wymiany między służbami wywiadowczymi, a nie na oficjalnych forach UE” – pisze „FAZ”.

Wyjaśnia, że dyskusje ministrów państw UE na tematy związane z bezpieczeństwem odbywają się bez ich współpracowników, a czasem nawet bez telefonów komórkowych. Inny dyplomata powiedział „FAZ”, że ze względu na „specyfikę Węgier” pewne informacje dzielone są tylko w wąskim gronie.

Jak wskazuje gazeta, węgierski dziennikarz śledczy Szabolcs Panyi napisał na Facebooku, że przedstawiciele siedmiu państw UE potwierdzili mu, iż Szijjarta przekazuje poufne informacje Ławrowowi i innym. Do rozmów telefonicznych w Radzie ma używać on „otwartej linii”, co pozwala służbom bezpieczeństwa podsłuchiwać rozmowy. „Prawdopodobnie dlatego węgierski premier Viktor Orban zlecił w poniedziałek sprawdzenie, czy minister spraw zagranicznych jest podsłuchiwany” – spekuluje niemiecki dziennik.

Media Orbana kontratakują

Sugestie, jakoby szef węgierskiej dyplomacji informował Moskwę, formułował już w maju 2024 roku były litewski minister spraw zagranicznych Gabrielius Landsbergis podczas rozmowy z „FAZ” i innymi mediami – choć oczywiście nie był w stanie tego udowodnić. „Od momentu objęcia stanowiska w 2014 roku Szijjarto utrzymuje bliskie relacje z Ławrowem. Obaj spotykają się regularnie, raz lub dwa razy w roku, ostatnio na początku marca w Moskwie. W 2021 roku Ławrow odznaczył swojego węgierskiego kolegę rosyjskim Orderem Przyjaźni” – przypomina „FAZ”.

Gazeta pisze też o doniesieniach, że Moskwa ingeruje w kampanię wyborcza na Węgrzech, wspierając Orbana. „To oczywiste, że Moskwa jest bardzo zainteresowana utrzymaniem rządu Orbana przy władzy. Jak żadne inne państwo UE, Węgry w ostatnich latach przejmowały rosyjską narrację i sabotowały wspólną linię działania w Brukseli. Już w ostatnich tygodniach mnożyły się doniesienia o rosyjskich próbach wywierania wpływu za pośrednictwem sieci trolli i agentów służb specjalnych wysłanych do Budapesztu, choć w żadnym przypadku nie było na to potwierdzenia” – czytamy.

Jak relacjonuje „FAZ”, kontrolowane przez Orbana media nasilają ataki na opozycyjną partię Tisza przed wyborami 12 kwietnia. Magazyn „Mandiner” w odpowiedzi na doniesienia o bliskich kontaktach Szijjarto z Kremlem opublikował fragmenty nagranej rozmowy dziennikarza śledczego Panyi z pewnym jego źródłem. Jak czytamy, „Mandiner” zinterpretował ten fragment tak, jakby to Panyi przekazał numer telefonu ministra zagranicznej służbie wywiadowczej w celu inwigilacji i powiązał go z polityczką Tiszy zajmującą się polityką zagraniczną, Anitą Orban.