Gaz z Algerii?
9 stycznia 2009
Dwie trzecie gazu do Niemiec dostarcza Gazprom. 80 procent przez gazociąg, prowadzący przez Ukrainę. Tymczasem rosyjsko-ukraińska wojna gazowa ukazała wreszcie, jak wielka jest zależność Europy w tej dziedzinie od Rosji. Wprawdzie dystrybutorzy w Niemczech prześcigają się w zapewnieniach, że rezerwy są wielkie, tym niemniej już pojawiają się głosy o potrzebie dywersyfikacji. Kolejny pomysł: import z Algierii.
Panaceum: dywersyfikacja
Algieria jest drugim co do wielkości producentem gaz płynnego na świecie i trzecim gazu ziemnego. Planuje się zgoła zwiększenie produkcji. Na razie jest tylko jeden gazociąg do Europy, Transmed, prowadzący z Algierii przez Tunezję do Włoch. Ale algierski gaz nie trafia do wszystkich państw w Europie co można zmienić, uważa Andreas Hergenröther z niemiecko-algierskiej Izby Przemysłowo-Handlowej: - „Od wielu lat Algieria jest solidnym dostawcą gazu do Europy południowej. Portugalia, Hiszpania i Włochy sprowadzają z Algierii większość gazu. Niemcy jak dotąd nie.“
Ten stan może się niebawem zmienić, bowiem już w lipcu ubiegłego roku z wizytą w Algierii była kanclerz Angela Merkel, w towarzystwie wielkiej delegacji gospodarczej. Podczas wizyty – nota bene pierwszej w tym afrykańskim państwie kartelu OPEC – kanclerz zabiegała wraz z przedstawicielami dystrybutorów energetycznych z Niemiec, jak Eon-Ruhrgas i RWE-DEA, o partnerstwo w zakresie gazu. Algieria jest solidnym dostawcą gazu , a w zamian Niemcy mogłyby wesprzeć rozwój technologii z zakresu energetyki słonecznej – przekonywała Merkel, z powodzeniem zresztą, swych algierskich rozmówców: - „Eon jest pierwszą niemiecką firmą która wygrała w ramach przetargu na eksploatację wiele zleceń i wychodzimy z założenia, że w przyszłości możliwa będzie także dostawa gazu do Niemiec”.
Algeria zamiast Rosji ?
Po wizycie Merkel prasa algierska pisała o tym, że ewentualne dostawy gazu płynnego tankowcami do Niemiec mogłyby przyczynić się do zmniejszenia zależności Berlina od dostaw rosyjskiego gazu. To piękny pomysł, mówi Andreas Hergenröther, który wątpi jednak w możliwość błyskawicznych dostaw w razie potrzeby : -„Wolne zasoby Algieria sprzedała już na pniu, tak że pozostawałaby jedynie możliwość dyskusji politycznej“.
Tym niemniej za jakiś czas można sobie wyobrazić import gazu z Algierii. W tej chwili w budowie znajdują się dwie nitki gazociągu do Europy: Medgaz ma na przykład od połowy tego roku dostarczać do Hiszpanii 8 miliardów metrów sześciennych gazu, a w 2012 – dodatkowo 10 miliardów metrów sześciennych do Włoch. Dla Algierii eksport tej ilości to żaden problem, bowiem nie przystąpiono dotąd do eksploatacji wszystkich pól. Jeśli Niemcom udałoby się zabezpieczyć da siebie część surowca, to pozyskałyby one solidnego partnera, mówi dyrektor niemiecko-algierskiej Izby Przemysłowo-Handlowej: -„Algieria zawsze wywiązywała się z umów, zarówno o dostawach gazu, jak i ropy naftowej, i to nawet w latach 90., kiedy przez ten kraj przetoczyła się fala terroryzmu i sytuacja była niepewna.”
Andreas Hergenröther jest przekonany, że aktualny problem z dostawami gazu rosyjskiego wskazuje na Algierię jako potencjalnego partnera: -„Algieria dostarcza bezpośrednio do Europy, to znaczy do Wspólnoty. Odpada zatem problem, jaki ma Rosja, z tranzytem przez Białoruś czy Ukrainę. W każdym razie, by zapobiec popadaniu w zależność, niezbędna jest dywersyfikacja. 37% importu z Rosji to znaczna wielkość, mając na uwadze rynek gazu w Niemczech, uważam zatem, że im więcej różnych partnerów, tym łatwiej o dostawy i tym lepiej dla niemieckiej gospodarki“.