1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Gdzie leży środek Europy?

Małgorzata Matzke27 maja 2004

Po nagrodzonym filmie "Absolut Warhola" pochodzący z Polski reżyser filmowy Stanisław Mucha zrealizował drugą część europejskiej trylogii. Jest to dokumentalny film "Mitte" ("Srodek"), który 27 maja 2004 wszedl na ekrany niemieckich kin. Z autorem tego obrazu rozmawiała Małgorzata Matzke.

Najbardziej wysunięty na wschód punkt Europy. Stanisław Mucha szukał z kamerą "środka" Europy.
Najbardziej wysunięty na wschód punkt Europy. Stanisław Mucha szukał z kamerą "środka" Europy.Zdjęcie: strandfilm2004

M.M. :O czym jest nowy film "Srodek"?

S.M. :Dokumentalny film “Srodek” jest o geograficznym środku Europy. Od XIX wieku Europejczycy bardzo się interesowali tym, gdzie znajduje się centrum Europy. Oczywiście zaczęli mierzyć już w XIX wieku Europę i okazało się, że najstarszy jej środek znajduje się Ukrainie Zachodniej. Wraz z postępem techniki środków tych zaczęło przybywać. Innymi słowy, używając terminologii politycznej mamy jedną lub dwie Europy i około 80 środków geograficznych. Ja osobiście przestałem liczyć kiedy nazbierało się ich ponad 150.

M.M.:Co skłoniło Pana do zrobienia takiego filmu?

S.M.:Przy montażu zdecydowałem na wybranie sześciu państw i dwunastu środków, ponieważ nie wszystkie są one oryginalne. Przy moim poprzednim filmie Absolut Warhola odkryłem, że Europejczycy, niezależnie od tego, gdzie się człowiek pojawi, bardzo emocjonalnie reagują na samo słowo "Europa". Postanowiłem opisać kondycje psychofizyczną przeciętnego Europejczyka, to znaczy kto to jest, kto to będzie, kto nim nigdy nie będzie mimo, że od wieków żyje w Europie itd. Szukałem pomysłu i znalazła go moja żona. Mieszkamy w Bawarii, właśnie niedaleko jednego ze środków i byliśmy święcie przekonani, że to ten prawdziwy. Później okazało się, że jest jeden na Ukrainie, a w miarę dokumentacji przybywało tych środków jak grzybów po deszczu.

M.M.: Czy sądzi Pan, że ta tematyka ciekawa jest dla widza niemieckiego?

S.M.: Ja nie robiłem tego filmu ani dla widza niemieckiego ani dla polskiego -szczerze mówiąc - tylko dla siebie. Niemcy mają szczególną pozycję, dlatego że są bogatsi od innych narodów o pewne doświadczenia. Tym doświadczeniem był proces jednoczenia Niemiec, czego Polacy czy Czesi czy inne państwa Europy Srodkowej nie przeżyły. To nie jest film ani dla niemieckiego widza, ani dla angielskiego ani dla polskiego. To jest po prostu film dla widza.

M.M: Czy przewidziana jest też dystrybucja tego filmu w Polsce?

S.M.:Nie sądzę, żeby ten film wszedł w Polsce na ekrany. Oczywiście bym się bardzo cieszył. Jedno jest pewne, że będzie pokazywany podobnie jak Absolut Warhola na Warszawskiej Jesieni Filmowej, natomiast czy ktoś zaryzykuje dystrybucję tego filmu w kinie – nie wiem. Rozmawiałem z kilkoma osobami na ten tamat, ponieważ polska część w tym filmie jest dosyć mocna: aż trzy środki, które weszły do filmu znajdują się w Polsce. Powiedziano mi jednak, żedla takiego filmu nie ma widza.

M.M.: Jak przyjęty został przez krytykę?

S.M.: Mamy bardzo dobre recenzje, SPIEGEL zrobił nam też świetną prasę, więc wszystko jest w porządku. Zobaczymy, jaki to będzie miało wpływ na widza. Ja się cieszę po prostu, jak oni piszą i co widzą w tym filmie, bo to odpowiada też temu, jak ja to kombinowałem...