Olbrzymie pieniądze z UE dla Ukrainy. Jest decyzja PE
21 stycznia 2026
Z dnia na dzień – taki jest błyskawiczny efekt zastosowania przez Parlament Europejski szybkiej ścieżki legislacyjnej w sprawie pożyczki ukraińskiej.
We wtorek, 20 stycznia, europosłowie zgodzili się na tę procedurę, a dziś, 21 stycznia, w głosowaniu plenarnym poparli decyzję Rady UE o wzmocnionej współpracy 24 państw członkowskich (bez Czech, Słowacji i Węgier) w kwestii udzielenia Ukrainie pożyczki.
Na czym polega ukraińska pożyczka?
UE ujawniła swój plan wsparcia Ukrainy 14 stycznia. Pożyczka zostanie podzielona na dwie części. Jedna trzecia – 30 mld euro – ma wesprzeć budżet Ukrainy w części przeznaczonej na reformy ukraińskiego państwa, jego modernizację i zbliżenie do UE, w tym walkę z korupcją i wzmocnienie praworządności. Pozostałe dwie trzecie – 60 mld euro – Ukraina ma przeznaczyć na cele wojskowe.
UE chce zatem, aby głównymi beneficjentami ukraińskich zakupów zbrojeniowych były firmy z sektorów obronnych samych krajów Unii, Ukrainy i krajów EOG/EFTA, jak Szwajcaria czy Norwegia. Bruksela zostawiła jednak istotną furtkę – jeśli w danym momencie niezbędny Ukrainie sprzęt będzie nieosiągalny w Europie, Kijów będzie mógł kupić go poza kontynentem – czyli głównie w USA.
Szybka ścieżka – co dalej z pomocą dla Ukrainy?
W dwóch kolejnych wtorkowych głosowaniach europosłowie poparli też przyspieszenie prac nad wnioskami legislacyjnymi, dotyczącymi ustanowienia pożyczki ukraińskiej (Ukraine Support Loan) na lata 2026-2027 oraz zmiany tak zwanej Ukraine Facility – oficjalnego mechanizmu finansowego UE, który stworzono, aby zapewnić Ukrainie długoterminowe, stabilne wsparcie finansowe na lata 2024-2027 w obliczu wojny i jej skutków społecznych i gospodarczych.
Głosowania nad treścią tych zmian odbędą się na kolejnej sesji Parlamentu Europejskiego w lutym.
Trudny unijny plan B
Pod koniec grudnia 2025 roku UE stanęła wobec konieczności pilnego wyasygnowania pomocy dla Ukrainy, również w związku ze znacznym jej ograniczeniem ze strony USA po objęciu tam władzy przez Donalda Trumpa.
Liderzy UE nie byli w stanie dogadać sięco do użycia pieniędzy z zamrożonych na początku wojny w Ukrainie w belgijskiej instytucji finansowej Euroclear rosyjskich aktywów, zdecydowali się więc na pożyczkę 90 mld euro – sfinansowaną z pożyczek zaciągniętych przez samą UE na rynkach kapitałowych. Ich gwarantem będzie unijny budżet.
Zamiast pokazu jedności wobec Rosji (za który sama Rosja by zresztą zapłaciła), państwa członkowskie poparły pomysł, za który zapłacą unijni podatnicy – 3 mld euro odsetek rocznie. Niezależnie jednak od wybranego rozwiązania UE znalazła sposób, by pomóc Ukrainie – i sobie, stąd nacisk na to, by zamówienia sprzętu wojskowego dotyczyły głównie europejskiego sektora obronnego.
Ostatni finansowy dzwonek dla Ukrainy
Kompromis na szczycie Rady tuż przed świętami dał Parlamentowi możliwość głosowania nad pożyczką już na trwającej właśnie pierwszej sesji plenarnej w 2026 roku.
Szybka ścieżka głosowania oznacza, że domknięcie ustaleń między europejskimi instytucjami może dokonać się nawet w marcu – a realne pieniądze mogą napłynąć do Ukrainy w kwietniu, czyli w ostatnim możliwym momencie. Przedstawiony przez Komisję Europejską pakiet pokryje – według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego - dwie trzecie całkowitych potrzeb finansowych Ukrainy na najbliższe dwa lata.