1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Gruzja. Nowe centrum surogacji w Europie

Asja Lokina | Ołeksandr Kunicki | Mark Sheider
11 października 2026

Od 2022 roku Gruzja jest centrum usług surogacyjnych. Wiele klinik z Rosji i Ukrainy przeniosło się tam z powodu wojny. DW rozmawia z matkami zastępczymi i klientami.

Kobieta ciężarna
Surogacja jest w Niemczech zabroniona. Dlatego także niemieckie pary udają się w tym celu za granicęZdjęcie: Westend61/IMAGO

Trzy lata temu czterdziestolatkowie Olga i Daniel (imiona zmienione) z Hamburga postanowili skorzystać z usług matki zastępczej. W Niemczech jest to prawnie zabronione, a rodzice dzieci urodzonych w ten sposób muszą walczyć o uznanie swojego rodzicielstwa przed niemieckimi sądami.

Olga posiada niemieckie obywatelstwo, ale urodziła się i wychowała w Rosji. Początkowo małżonkowie postanowili zapoznać się z ofertą rosyjskiego rynku. Od 2022 roku cudzoziemcom nie wolno jednak zawierać w Rosji umów o macierzyństwie zastępczym. Po rozpoczęciu przez Rosję zakrojonej na szeroką skalę inwazji na Ukrainę wiele międzynarodowych agencji, pełniących rolę pośredników między klientami a matkami zastępczymi, przeniosło się do Gruzji. Dlatego Olga i Daniel udali się właśnie tam.

Gruzja nowym centrum surogacji

W ostatnich latach Gruzja – kraj na Kaukazie liczący około 3,7 mln mieszkańców – stała się tym miejscem, do którego przyjeżdżają kobiety z całego świata, aby uczestniczyć w programach macierzyństwa zastępczego.

Według gruzińskiej Agencji Rozwoju Usług Publicznych pod koniec 2023 roku w kraju zarejestrowanych było ponad 3 tys. matek zastępczych. Od 2012 roku urodziły one 5393 dzieci. Od wybuchu wojny w Ukrainie liczba porodów przez matki zastępcze w Gruzji znacznie wzrosła. Podczas gdy w 2021 roku około 300 matek zastępczych urodziło dzieci, w 2023 roku liczba ta wzrosła do 1172.

Moja biologiczna matka nie chciała mnie znać

02:02

This browser does not support the video element.

39-letnia Anastazja jest rosyjską matką zastępczą, która pracuje w Gruzji. Ma dorosłą córkę i ma już za sobą trzy ciąże zastępcze. Po raz pierwszy została matką zastępczą w 2021 roku. W ten sposób zarobiła pieniądze na zaliczkę na nieruchomość.

Pierwsze dwa cykle macierzyństwa zastępczego Anastazja odbyła w Rosji, a trzeci – dla pary z Japonii – w Gruzji, za pośrednictwem oddziału moskiewskiej kliniki. Podobnie jak inne matki zastępcze, Anastazja po wszczepieniu zarodka wróciła do Rosji, a w 22. tygodniu ciąży ponownie udała się do Gruzji.

– Mieszkałam w wynajmowanym mieszkaniu z inną matką zastępczą, która nosiła bliźnięta. Ten program był dla mnie najłatwiejszy i najprzyjemniejszy, ale być może po prostu miałam szczęście do kliniki. Od innych kobiet, które rodziły w Gruzji, słyszałam, że miały problemy. Na przykład niektóre z nich musiały po porodzie długo czekać na wypłatę wynagrodzenia – opowiada Anastazja w rozmowie z DW. Kobieta twierdzi, że jest gotowa ponownie zostać matką zastępczą.

Według różnych szacunków obecnie około 19 klinik w Gruzji oferuje takie usługi. Średni koszt pakietu usług w agencjach pośredniczących w Tbilisi lub Batumi wynosi zaledwie od jednej trzeciej do połowy kwoty pobieranej w innych krajach i wynosi około 50 tys. euro.

Jak poinformowało DW kilka matek zastępczych, które już uczestniczyły w programach w Gruzji, średnie wynagrodzenie dla matek wynosi od 18 do 28 tys. euro. Istnieją jednak również dodatki, na przykład za urodzenie bliźniąt.

Popyt na matki zastępcze z Ukrainy

Daniel i Olga z Niemiec opowiadają DW, że przez kilka miesięcy szukali w Gruzji odpowiedniej agencji. – Dość szybko udzielono nam dostępu do listy kobiet z Rosji, Ukrainy, Kazachstanu i Gruzji, szczegółowo wyjaśniono nam przebieg procedury i przekazano dane kontaktowe prawników, którzy pomagają w załatwieniu wszystkich formalności – wspominają. – Trochę nas zaniepokoiło, że nie każda agencja była w stanie podać konkretne informacje na temat stanu zdrowia niektórych surogatek– dodają.

Olga przyznaje, że ponieważ oboje małżonkowie pracują w branży medycznej, ich pytania, zwłaszcza dotyczące zdrowia psychicznego i chorób dziedzicznych, „były być może zbyt szczegółowe”. – Zdecydowaliśmy się na 30-letnią Ukrainkę, która wcześniej była matką zastępczą dla pary z Europy – opowiada. Rosyjsko-gruzińska agencja zorganizowała godzinne spotkanie na Zoomie. – Jednak wydawało nam się to niewystarczające, by podjąć decyzję – dodaje Olga.

Wiosną 2024 roku Olga i Daniel polecieli do Tbilisi, aby spotkać się z Eleną (imię zmienione). Agencja, po długich dyskusjach, raczej niechętnie sprowadziła ją do Gruzji na to spotkanie. Sama Elena wywarła jednak dobre wrażenie na parze z Hamburga. Opowiadała o swoich doświadczeniach jako matka zastępcza, pokazała zdjęcia swoich dzieci i przyznała, że chce przeznaczyć zarobione pieniądze na remont swojego mieszkania.

– Początkowo powiedziano nam, że matka zastępcza przez cały okres ciąży będzie mieszkać w wynajętym mieszkaniu w Tbilisi. Okazało się jednak, że po wszczepieniu zarodka Elena na kilka miesięcy wróci do domu do Ukrainy, gdzie trwa wojna – relacjonują Olga i Daniel.

Obrońcy praw człowieka krytykują przepisy

Adwokatka Nino Bogweradze podkreśla w rozmowie z DW, że gruzińskie ustawodawstwo ma lukę. Reguluje ono jedynie relacje między matką zastępczą, potencjalnymi rodzicami i klinikami, nie uwzględniając jednak w żaden sposób roli agencji pośredniczących. Często cierpią na tym matki zastępcze.

Turcja: więzienne dzieci

04:20

This browser does not support the video element.

Matki zastępcze w Gruzji i tak mają jedynie ograniczone prawa. Większość kwestii związanych z ciążą, decyzjami medycznymi i wynagrodzeniem nie jest regulowana przez przepisy krajowe, lecz przez umowę między stronami. Państwo nie określa ponadto żadnych minimalnych gwarancji socjalnych ani standardów dotyczących warunków umowy.

Matki zastępcze nie mogą zatrzymać dziecka dla siebie ani po wszczepieniu zarodka wycofać się z programu, ani też przerwać ciąży. Niektóre organizacje praw człowieka, na przykład Human Rights Watch (HRW) i Międzynarodowa Koalicja na rzecz Zdrowia Kobiet (IWHC), uważają, że praktyka przyjęta na rynku gruzińskim narusza prawo kobiet do samostanowienia w kwestiach reprodukcyjnych.

Agencje nastawione na interes

– Agencje pośredniczące często mówią o swojej szczególnej misji – pomaganiu ludziom w uzyskaniu upragnionego dziecka. W rzeczywistości jednak kierują się przede wszystkim interesem finansowym – i dlatego wykorzystują trudną sytuację matek zastępczych oraz wywierają presję na potencjalnych rodziców – wyjaśnia w rozmowie z DW badaczka Olga Doleckaja z Uniwersytetu w Leeds.

Olga i Daniel zgadzają się z tą oceną. – Ciągle dawano nam do zrozumienia, że musimy podjąć decyzję jak najszybciej. Podobno kilka innych par było zainteresowanych naszą matką zastępczą i mieliśmy się spieszyć – relacjonuje Olga.

Agencja pośrednicząca wielokrotnie podkreślała ponadto, że na własny koszt sprowadziła potencjalną matkę zastępczą do Gruzji, mimo że usługa ta nie była przewidziana w umowie. – W pewnym momencie przedstawiciel agencji, zauważając mój stan emocjonalny, zapytał mnie, jak długo jeszcze chcę pozostać bezdzietna. Miałam wrażenie, że jestem manipulowana – mówi Olga.

Para wróciła z Gruzji do Niemiec z mieszanymi uczuciami i postanowiła na razie zrezygnować z pomysłu skorzystania z usług matki zastępczej.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>