1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Happy Birthday, Pani Kanclerz! Angela Merkel skończyła 60 lat

Malgorzata Matzke16 lipca 2014

Angela Merkel należy do grona najważniejszych przywódców na światowej scenie politycznej. Do władzy doszła o własnych siłach, najpierw w RFN, potem w Europie. Dzięki niej Niemcy odgrywają nową rolę na świecie.

Merkel Europäischer Rat 17.07.2014
Zdjęcie: DW/Bernd Riegert

Angela Merkel jako przywódca Europy? Jeszcze przed kilku laty w Niemczech nikt nie miałby odwagi tak myśleć i mówić. Wręcz przeciwnie: w pierwszych latach jej kadencji jako kanclerz niemieckiego rządu w mediach często pojawiało się pytanie, czy ta wschodnioniemiecka polityk, która nie terminowała najpierw na politycznej scenie któregoś z krajów związkowych, podoła w ogóle takiemu zadaniu.

Pomimo pozorów, zaufanie leży w gruzachZdjęcie: picture-alliance/dpa

Intuicja

Hollywoodzki reżyser, pochodzący z Niemiec Roland Emmerich był już za to od samego początku przekonany do Angeli Merkel: w swym monumentalnym filmie "2012" nakręconym w latach 2008/2009, ludzkość szuka ocalenia przed końcem świata w nowoczesnych Arkach Noego. Jeden z tych statków, arka Europy jest dowodzona przez Angelę Merkel, która z mostku kapitańskiego występuje w imieniu innych krajów. Wtedy nawet jeszcze nie było pewne, czy w roku 2009 nastąpi reelekcja chadeckiej kanclerz.

Ale czas przyznał Emmerichowi rację. Merkel stała się jednym z przywódców Europy. Ba, nawet jeszcze więcej: w maju br. amerykański magazyn "Forbes" obwieścił ją "najpotężniejszą kobietą świata", już po raz czwarty z rzędu. Także nowojorski magazyn "Time" zalicza ją do grona setki najbardziej wpływowych ludzi na świecie, i to już po raz szósty.

Na życie prywatne pozostaje niewiele czasu - (w śr.) mąż Angeli Merkel Joachim SauerZdjęcie: picture-alliance/dpa

Obietnica

Ale ten sukces nie przyszedłby, gdyby nie jej skuteczna polityka w samych Niemczech. Świadczy o tym chociażby jej niesłabnąca popularność w rankingach polityków - od lat jest w czołówce np. rankingu "Spiegla“ - i estyma, jaką cieszy się w społeczeństwie.

Młodzi ludzie, którzy bynajmniej nie należą w większości do elektoratu chadeckiej partii CDU - określają Angelę Merkel jako wzorzec. Na pytanie, dlaczego tak jest, przychodzi odpowiedź: Merkel jest bardzo autentyczna i pomimo swej wielkiej władzy, w ogóle się nie zmieniła. Jest, jaka jest: dość skryta, nie wylewna, emocje trzyma na wodzy i zawsze jest rzeczowa. Czyli nic, co nadawałoby się na polityczne show. Także swoim wyglądem dawała zawsze sygnał stabilności i bezpieczeństwa: fryzury i krój żakietów zmieniała tylko nieznacznie. Niemcom zaoferowała się jako holownik, który bezpiecznie poprowadzi ich przez wzburzone morze kryzysów. I nawet coś więcej: dała im obietnicę, że po kryzysie będzie im się powodzić lepiej niż przedtem. Plan się sprawdził: bezrobocie spadło, gospodarka się kręci. A kanclerz Merkel rządzi już trzecią kadencję, przewodzi od 14 lat swojej partii i wszystko zdaje się być przykrojone wedle jej fasonu. Tak bardzo, że aż strach pomyśleć, kto mógłby zostać jej następcą, bo rzeczywistych alternatyw brak. Przebąkuje się o Ursuli von der Leyen, ale dość cicho. Angela Merkel na czele stała się oczywistością.

Na trybunie stadionu w Argentynie też była mowa o polityceZdjęcie: AFP/Getty Images

Przemiana

Krok po kroku Angela Merkel, z wykształcenia doktor fizyki, powiększała swój zakres władzy. Kiedy Niemcy z grubsza przetrwały pierwsze uderzenie kryzysu, Merkel wkroczyła na scenę europejską. Zmodyfikowała swoje kryzysowe przesłanie i głosiła, że całej Europie po kryzysie ma się dziać lepiej niż przed. Tym samym zasygnalizowała swoją wolę przejęcia przywództwa i trafiła w lukę, jaka była widoczna w UE. Nie było żadnych innych polityków, którzy byliby gotowi albo potrafili przejąć stery. Nie wszystko zawsze szło gładko, ale podobnie jak w Niemczech - z różnych powodów po drodze odpadali politycy, którzy mogli stać się dla niej konkurencją. Mając zaplecze dobrze prosperujących Niemiec, jej głos nabierał w Europie coraz większej wagi, o co z resztą nie było tak trudno, bo RFN jest największym unijnym płatnikiem netto. Lecz poprzez kryzys zwiększył się jeszcze dystans największej niemieckiej gospodarki wobec gospodarek mniejszych krajów. Na przełomie stuleci Niemcy określano bez mała "dzieckiem specjalnej troski", teraz stały się unijnym prymusem.

Angela Merkel wielokrotnie gościła w Polsce, także prywatnie (09.07.11)Zdjęcie: picture-alliance/dpa

Ten prymus ma prawo dobitniej niż inni mówić, jaki kierunek jest właściwy. Merkel i jej minister finansów upierali się przy tym, że miliardowa pomoc dla krajów najciężej dotkniętych kryzysem, może nastąpić tylko pod warunkiem wdrożenia przez nie niezbędnych reform. Spotkało się to z poklaskiem z zupełnie niespodziewanej strony. Hillary Clinton, potencjalną kandydatkę na prezydenta USA w roku 2016, zapytano w telewizyjnym talk show, dlaczego jej zdaniem Angela Merkel ma tak silną władzę. Odpowiedź była prosta: Merkel z dużym sukcesem wiodła Europę przez kryzys finansowy i kryzys zadłużenia. To opinia popierana przez wielu.

Gdańsk, czerwiec 2011 - z prezydentem Bronisławem KomorowskimZdjęcie: picture-alliance/dpa

Odpowiedzialność

Niemcy mają ambitny, lecz zupełnie prawdopodobny zamiar, by obyć się bez dalszego zadłużania budżetu. Kryzys euro tli się dalej. Co oznacza to dla Angeli Merkel? Nie uchyla się przed nowymi wyzwaniami. Poprzez kryzys ukraiński i aferę szpiegowską NSA w Niemczech, Niemcy przejęły na międzynarodowej scenie jeszcze ważniejszą rolę. Merkel wraz ze swym ministrem spraw zagranicznych Steinmeierem prowadzi mediacje między Moskwą, Kijowem, Berlinem, Brukselą i Waszyngtonem. W ten sposób udało się być może zapobiec totalnemu rozprzestrzenieniu się kryzysu. Także jego następstwa gospodarcze - dzięki ostrożnej polityce sankcji - są mało dotkliwe. Postawie i działaniom niemieckiej kanclerz przyglądał się cały świat.

Niemcy, jako jedyne państwo po demaskatorskich informacjach Edwarda Snowdena bada poprzez parlamentarną komisję śledczą następstwa masowej inwigilacji przez obce tajne służby. Ostatnio władze RFN wyprosiły nawet z kraju głównego przedstawiciela CIA. Przy czym rząd Angeli Merkel chodzi po bardzo cieniutkiej krawędzi: z jednej strony chce on uczulić Amerykanów na wrażliwość Niemiec w tym temacie, z drugiej strony nie chce zbytnio zaszkodzić stosunkom transatlantyckim.

Ukraina i NSA: między tymi dwoma biegunami konfliktów Niemcy odnajdują się w swej klasycznej roli ważnego państwa w centrum Europy.

Przyszłość

W berlińskich kręgach rządowych od pewnego czasu kursuje pogłoska, jakoby Angela Merkel rozważała swoją rezygnację z urzędu kanclerskiego, zanim stałoby się to na drodze wyborów czy partyjnych przepychanek. Jako opcję podaje się stanowisko sekretarza generalnego ONZ, którym w przyszłości ma być kobieta i to z Europy. ONZ czeka z utęsknieniem na kogoś nowego, kto wziąłby się za niezbędne reformy. Angela Merkel dementuje wszelkie pogłoski, bo jasne jest, że ze względów strategiczno-politycznych o takich sprawach się nie rozmawia.

Ale może znów rację będzie mieć Roland Emmerich pracujący nad nowym projektem filmowym, kontynuacją "Independence Day". W filmie ma chodzić już nie o konflikty europejskie czy międzynarodowe, tylko intergalaktyczne.

Kay-Alexander Scholz / Małgorzata Matzke

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej

Dowiedz się więcej

Pokaż więcej na temat