1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Integracja cudzoziemców

Andrzej Krause27 grudnia 2006

Imigracja cudzoziemców do Unii Europejskiej, zajmowała ostatnio uczestników szczytu UE. Jakiś czas temu także rząd niemiecki zorganizował tzw. „narodowy szczyt integracyjny”. Wspólnym mianownikiem obu szczytów jest wypracowanie strategii, która umożliwi lepszą integrację cudzoziemców w Europie.

Maria Boehemer, pełnomocnik rządu ds. integracji cudzoziemców.
Maria Boehemer, pełnomocnik rządu ds. integracji cudzoziemców.Zdjęcie: AP

Nowa niemiecka ustawa imigracyjna miała ściągnąć do Niemiec elity– znakomicie wykształconych, młodych naukowców z całego świata, którzy mieli poprawić szanse Republiki Federalnej w międzynarodowej walce konkurencyjnej. Po wejściu ustawy w życie, na początku 2005 roku, z jej dobrodziejstw skorzystało tylko 319 wysoko wykwalifikowanych cudzoziemców. Zdaniem przewodniczącego Rady ds. Migracji, prof. Michaela Bommesa, główną przyczyną tego niepowodzenia był zawarty w ustawie warunek, że wysoko wykwalifikowani obcokrajowcy muszą mieć dochody rzędu co najmniej 85 tysięcy euro rocznie. Prof. Bommes:

-” Postulat ten nie jest oczywiście realistyczny, gdy się ma na myśli wysoko wykwalifikowanych migrantów w wieku 25, 30 lub 35 lat. Nie jest rzeczą realistyczną wychodzić z założenia, że dochody młodych ludzi rozpoczynających karierę zawodową w wolnej gospodarce, mogą być aż tak wysokie.”

W związku z tym profesor Bommes domaga się, żeby granicę dochodów wysoko wykwalifikowanych cudzoziemców, którzy ubiegają się w Niemczech o pobyt stały, obniżyć co najmniej o połowę. Poza tym cudzoziemscy absolwenci niemieckich uniwersytetów powinni mieć możliwość szukania pracy również na rynku niemieckim, czego im obecnie robić nie wolno i zmusza się ich do powrotu do kraju, z którego przybyli. Republika Federalna powinna brać w tym zakresie przykład z Wielkiej Brytanii lub Szwecji. Kraje te otworzyły swój rynek pracy również dla absolwentów wyższych uczelni i wykwalifikowanych robotników z Europy wschodniej. Zabiegi o te siły robocze powinny się jednak odbywać z umiarem – powiedział obecny na prezentacji Raportu ds. Migrantów minister ds. integracji kraju związkowego Nadrenii Północnej-Westfalii, Armin Laschet:

- ” Skoro my, państwa uprzemysłowione, jesteśmy coraz bardziej starzejącymi się społeczeństwami, a nasz potencjał będzie coraz słabszy, to nie możemy po prostu wykupywać elit w krajach, gdzie są one pilnie potrzebne i ściągać je do nas. Wszystko to musi być ze sobą sharmonizowane. To znaczy, z jednej strony należy zezwolić na imigrację, ale z drugiej nie pościągać do UE medycznych lub intelektualnych elit z krajów śródziemnomorskich lub z Ukrainy. Jest to kwestia, którą można rozwiązać w sposób europejski.”

Gdy porównać liczbę aktów nadania obywatelstwa niemieckiego, to spadła ona od 178 tysięcy w 2001 roku do 127 tysięcy w roku 2004. Regres ten zarejestrowano niemalże wyłącznie w odniesieniu do migrantów z krajów muzułmańskich. Przyczyn tego stanu rzeczy dotychczas nie przeanalizowano. Zdaniem organizacji muzułmańskich w Niemczech, od czasu zamachów z 11 września wszystkich mahometan wrzuca się do jednego worka, utożsamiając ich z islamistycznym terroryzmem. Wzmacnia to niepewność ewentualnych imigrantów krajów muzułmańskich. Członkowie Rady ds. Migracji w Berlinie radzą rozwijać intensywny dialog z islamem, bo tylko taka strategia może przynieść długofalowe efekty.