Integracja cudzoziemców
27 grudnia 2006
Nowa niemiecka ustawa imigracyjna miała ściągnąć do Niemiec elity– znakomicie wykształconych, młodych naukowców z całego świata, którzy mieli poprawić szanse Republiki Federalnej w międzynarodowej walce konkurencyjnej. Po wejściu ustawy w życie, na początku 2005 roku, z jej dobrodziejstw skorzystało tylko 319 wysoko wykwalifikowanych cudzoziemców. Zdaniem przewodniczącego Rady ds. Migracji, prof. Michaela Bommesa, główną przyczyną tego niepowodzenia był zawarty w ustawie warunek, że wysoko wykwalifikowani obcokrajowcy muszą mieć dochody rzędu co najmniej 85 tysięcy euro rocznie. Prof. Bommes:
-” Postulat ten nie jest oczywiście realistyczny, gdy się ma na myśli wysoko wykwalifikowanych migrantów w wieku 25, 30 lub 35 lat. Nie jest rzeczą realistyczną wychodzić z założenia, że dochody młodych ludzi rozpoczynających karierę zawodową w wolnej gospodarce, mogą być aż tak wysokie.”
W związku z tym profesor Bommes domaga się, żeby granicę dochodów wysoko wykwalifikowanych cudzoziemców, którzy ubiegają się w Niemczech o pobyt stały, obniżyć co najmniej o połowę. Poza tym cudzoziemscy absolwenci niemieckich uniwersytetów powinni mieć możliwość szukania pracy również na rynku niemieckim, czego im obecnie robić nie wolno i zmusza się ich do powrotu do kraju, z którego przybyli. Republika Federalna powinna brać w tym zakresie przykład z Wielkiej Brytanii lub Szwecji. Kraje te otworzyły swój rynek pracy również dla absolwentów wyższych uczelni i wykwalifikowanych robotników z Europy wschodniej. Zabiegi o te siły robocze powinny się jednak odbywać z umiarem – powiedział obecny na prezentacji Raportu ds. Migrantów minister ds. integracji kraju związkowego Nadrenii Północnej-Westfalii, Armin Laschet:
- ” Skoro my, państwa uprzemysłowione, jesteśmy coraz bardziej starzejącymi się społeczeństwami, a nasz potencjał będzie coraz słabszy, to nie możemy po prostu wykupywać elit w krajach, gdzie są one pilnie potrzebne i ściągać je do nas. Wszystko to musi być ze sobą sharmonizowane. To znaczy, z jednej strony należy zezwolić na imigrację, ale z drugiej nie pościągać do UE medycznych lub intelektualnych elit z krajów śródziemnomorskich lub z Ukrainy. Jest to kwestia, którą można rozwiązać w sposób europejski.”
Gdy porównać liczbę aktów nadania obywatelstwa niemieckiego, to spadła ona od 178 tysięcy w 2001 roku do 127 tysięcy w roku 2004. Regres ten zarejestrowano niemalże wyłącznie w odniesieniu do migrantów z krajów muzułmańskich. Przyczyn tego stanu rzeczy dotychczas nie przeanalizowano. Zdaniem organizacji muzułmańskich w Niemczech, od czasu zamachów z 11 września wszystkich mahometan wrzuca się do jednego worka, utożsamiając ich z islamistycznym terroryzmem. Wzmacnia to niepewność ewentualnych imigrantów krajów muzułmańskich. Członkowie Rady ds. Migracji w Berlinie radzą rozwijać intensywny dialog z islamem, bo tylko taka strategia może przynieść długofalowe efekty.