Już teraz jest kimś szczególnym
30 kwietnia 2011
W obszernym artykule pt.”Kto wierzy, będzie błogosławiony” Süddeutsche Zeitung pisze: ”Tempo, w jakim zmarłego w 2005 roku papieża Jana Pawła II uznano błogosławionym, graniczy z cudem. Jeszcze nigdy w historii współczesnego Kościoła katolickiego nie uznano człowieka tak szybko za błogosławionego…Uznania za świętego, należy też oczekiwać w krótkim czasie” – zauważa Matthias Drobinski. Autor wskazuje, że „proces beatyfikacyjny odbył się wprawdzie w krótkim czasie, ale z zachowaniem wszystkich wymaganych procedur” i, że „Jan Paweł II może po beatyfikacji odbierać kult tylko o zasięgu regionalnym, w Polsce i w diecezji rzymskiej”.
1 maja „Kościół katolicki zaprezentuje się jako Kościół światowy silny w wierze, z wiernymi, którzy nie wątpią, jak ci, którzy wyrażali wątpliwości wobec Kościoła przez wiele miesięcy po ujawnieniu przypadków molestowania. Krytyka szybkiego przebiegu procesu beatyfikacyjnego też nie mogą zakłócić uroczystości. Prawie nikt nie neguje tego, że Jan Paweł II w czasie dwudziestosześcioletniego pontyfikatu dokonał zmian w Kościele i na świecie. To on uskrzydlił ruch wolnościowy w swojej ojczyźnie, gdzie wiara okazała się być silniejsza od bloku komunistycznego. Ton on przeprosił w 2000 roku za wszystkie grzechy popełnione w imieniu Kościoła na Żydach, Muzułmanach i domniemanych heretykach, a także ponad własne siły wstawiał się za pokojem i sprawiedliwością. Był głęboko pobożnym człowiekiem, który mimo choroby i cierpienia dał imponujące świadectwo swojej wiary” – pisze Süddeutsche Zeitung. I wskazuje, że Jan Paweł II nie uznawał przy tym kompromisu wobec krytycznych teologów, występował przeciwko święceniom kapłańskim dla kobiet i środkom antykoncepcyjnym. „Jego sympatycy uważają, że w ten sposób udało się ustrzec Kościół od obrania złej drogi. Wielu katolików uważa jednak, że stał się synonimem skostniałego Kościoła, który nie zna odpowiedzi na wiele pytań, jakich poszukują wiernych w kwestiach życia. Przede wszystkim jednak skandal molestowania seksualnego jest jego skandalem” – zauważa dziennik podkreślając, że: ”To Jan Paweł II, który mianował wiedeńskiego kardynała Hansa Hermanna Groera, który molestował chłopców. I to był papież z Polski, który wbrew wszystkim pogłoskom, chronił Marciala Marciela, twórcę Legionów Chrystusa, który jako ksiądz spłodził kilkoro dzieci – i dzieci także wykorzystywał seksualnie. I dlatego są ludzie, dla których 1 maja nie będzie szczególnie szczęśliwym dniem”.
Süddeutsche Zeitung odnotowuje na końcu artykułu, że Inicjatywa Katolików, której współzałożycielem jest niemiecki chadek, Heiner Geißler wystąpiła z żądaniem, aby w miejsce Jana Pawła II uznać świętym biskupa Oskara Romero, zabitego przez szwadron śmierci w 1980 roku, ponieważ angażował się w obronę praw zwykłych ludzi. „Lecz wołania santo subito o jego uświęcenie nie będzie tak szybko wysłuchane” – zauważa Matthias Drobinski.
Die Welt zamieszcza reportaż z Polski pod tytułem „Cud Wojtyły“, w którym dziennik opisuje nastroje panujące wśród Polaków przed uroczystością beatyfikacyjną w Rzymie, ich poglądy na rolę Ojca Świętego m.in. w obaleniu komunizmu oraz wspomina o przyjaciołach i roli, jaką odegrali także w jego papieskim życiu. Gazeta zauważa: „ W niedzielę Papież Jan Paweł II zostanie beatyfikowany w Rzymie. W Polsce jednak jest już od dawna kimś szczególnym.”
Frankfurter Allgemeine Zeitung opisuje działania ks. prałata Sławomira Odera, postulatora procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, który wyraża wielkie zadowolenie z pozytywnego zakończenia procesu, którego ukoronowaniem było zaakceptowanie cudu ozdrowienia francuskiej siostry zakonnej Marie-Simone-Pierre Normand. „Zajmując się Karolem Wojtyłą poznał, kim jest święty, i kim my nie jesteśmy, ale stać się możemy”, cytuje prałata autor artykułu w FAZ.
Barbara Coellen
red.odp.: Małgorzata Matzke