1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
Prawo i wymiar sprawiedliwościRosja

Kara więzienia dla niemieckiego artysty. Krytykował Putina

Monika Stefanek opracowanie
2 kwietnia 2026

Rosyjski wymiar sprawiedliwości w zaocznym procesie skazał niemieckiego artystę karnawałowego na 8,5 roku więzienia.

Artysta Jacques Tilly na wystawie swoich prac w Parlamencie Europejskim
Satyryk Jacques Tilly Zdjęcie: Xenia Polska/DW

Wyrok, skazujący zaocznie niemieckiego artystę Jacquesa Tilly'ego, na osiem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności, zapadł w Moskwie w czwartek, 2 kwietnia. Sędzia Konstantin Oczyrow orzekł w kontrowersyjnym procesie karnym, że Tilly jest winny obrazy uczuć religijnych oraz rozpowszechniania fałszywych informacji na temat rosyjskich sił zbrojnych.

Ponadto Tilly ma zapłacić grzywnę w wysokości około 2 tysięcy euro i otrzymał czteroletni zakaz wykonywania zawodu. Powodem są zbudowane przez Tilly'ego platformy używane podczas karnawałowych pochodów w Niemczech, które krytykują szefa Kremla Władimira Putina i wywołaną przez niego wojnę w Ukrainie.

Zniewaga Putina i rosyjskiej armii

Prokurator wnioskowała o dziewięć lat pozbawienia wolności, czteroletni zakaz wykonywania zawodu oraz grzywnę w wysokości kilku tysięcy euro. Obrończyni z urzędu natomiast wnioskowała o uniewinnienie z powodu braku dowodów. Obrona próbowała nawiązać kontakt z oskarżonym, ale nie udało się to – ambasada Republiki Federalnej Niemiec w Moskwie nie była w stanie pośredniczyć w nawiązaniu kontaktu. – Z tego powodu nie było możliwe oszacowanie celów i motywów – stwierdziła obrończyni. Jak dodała, brakuje ekspertyzy, która potwierdziłaby zarzuty wobec Tilly'ego i ustaliła subiektywne motywy czynów, o które jest oskarżony.

Karykaturzysta sprawdza granice poczucia humoru Putina

02:00

This browser does not support the video element.

W trwającym od miesięcy procesie wielokrotnie poruszano również kwestię znieważenia prezydenta Rosji Władimira Putina. W dniu ogłoszenia wyroku zarzut ten nie został już konkretnie podniesiony. Przestępstwo, za które skazano Tilly'ego, zakazuje zniesławiania rosyjskich organów państwowych, do których oprócz sił zbrojnych zalicza się również szefa Kremla Putina.

W moskiewskim procesie chodzi przede wszystkim o jedną z prac Tilly'ego. Podczas rozprawy wielokrotnie i bardzo szczegółowo opisywano jego platformę karnawałową z 2024 roku, na której widniały postacie Putina w mundurze oraz patriarchy Cyryla podczas homoseksualnego stosunku oralnego.

Tilly nie musi obawiać się ekstradycji

Tilly wielokrotnie oświadczał, że nie został poinformowany przez rosyjski wymiar sprawiedliwości o toczącym się postępowaniu. Jednak dyplomaci z ambasady niemieckiej w Moskwie śledzą proces. Artysta wielokrotnie budował platformy karnawałowe z karykaturami Putina na paradę w Düsseldorfie w Różany Poniedziałek, kulminacyjny dzień karnawału w Niemczech.

Zarzuty dotyczące rzekomego zniesławienia armii w Rosji doprowadziły do skazania już wielu osób, którzy sprzeciwiali się inwazji na Ukrainę. Orzeczenia te są krytykowane na arenie międzynarodowej jako niesprawiedliwe wyroki rosyjskiego sądownictwa arbitralnego.

Prace Jacquesa Tilly’ego mają mocne zabarwienie polityczneZdjęcie: Xenia Polska/DW

 Tilly nie musi się co prawda obawiać ekstradycji z Niemiec do Rosji. Jednak w przypadku skazania może mieć problemy podczas podróży do krajów, które wydają Rosji poszukiwanych przez Moskwę przestępców. Rosja mogłaby też wydać nakaz aresztowania go przez Interpol.

Obraza uczuć religijnych?

Podczas trwającego wiele miesięcy procesu odczytano na głos identyczne zeznania trzech świadków. Zeznające kobiety określiły się jako pobożne chrześcijanki i stwierdziły, że ich uczucia religijne zostały urażone. Obrażanie uczuć religijnych jest w Rosji surowo karane. Prokurator powołała się na to również w swojej mowie końcowej.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Kobiety skarżyły się, że Tilly posunął się za daleko w krytyce rosyjskiej napaści na Ukrainę, obrażając patriarchę Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej i prezydenta Putina.

Jednym z licznych oskarżeń było również promowanie homoseksualizmu – nielegalnego w Rosji – przedstawionego za pomocą wizerunków przywódcy Kremla i patriarchy. Kobiety zeznały, że słyszały o postępowaniu karnym przeciwko Tillym, a następnie zgłosiły się do złożenia zeznań po obejrzeniu w internecie nagrania stosunku seksualnego między postaciami Putina i Cyryla.

Putin – powtarzający się motyw w platformach Tilly'ego

Tilly znany jest z ciętej satyry podczas parady karnawałowej w Düsseldorfie. Jego platformy regularnie pojawiają się na pierwszych stronach niemieckich i międzynarodowych gazet w dniach po karnawale. Poświęcił Putinowi kilka platform. Jedna z nich przedstawia przywódcę Kremla kąpiącego się we krwi w ukraińskiej wannie.

W tym roku platforma nawiązywała do procesu Tilly'ego w Moskwie – rzeźba Putina w mundurze przebija mieczem figurę Hoppeditza (postać błazna, symbol karnawału w Düsseldorfie – red.)

Platforma karnawałowa, która nawiązywała w tym roku do toczącego się w Moskwie procesu przeciwko artyścieZdjęcie: Hans-Juergen Bauer/epd-bild/picture alliance

W trakcie procesu prokuratorka odczytała również na głos fragmenty wywiadów z artystą, dotyczące jego krytyki wojny Putina w Ukrainie. Wypowiedzi te wielokrotnie koncentrowały się na oskarżeniach rosyjskich sił zbrojnych o zabijanie ukraińskich cywilów. Według akt śledztwa Tilly'emu zarzuca się również żywienie nienawiści do Rosjan.

Reakcja artysty na wyrok

Rzeźbiarz z Düsseldorfu i budowniczy platform karnawałowych Jacques Tilly, spokojnie zareagował na wieloletni wyrok więzienia wydany przez moskiewski sąd. Jak powiedział, wyrok jest dla niego „dodatkową motywacją”, ponieważ pokazuje, że: - Satyra boli, moja praca ma znaczenie – powiedział Tilly w stacji telewizyjnej Phoenix.

Także opis tej platformy znalazł się w akcie oskarżeniaZdjęcie: Federico Gambarini/picture alliance/dpa

Artysta dodał, że trzeba przyjąć wyrok w takiej formie, w jakiej został wydany. – W głębi duszy oczywiście go nie akceptuję, ponieważ Rosja po prostu nie jest państwem prawa, a cała ta sprawa to farsa – stwierdził Tilly. Zapowiedział, że będzie kontynuował swoją pracę dokładnie tak samo jak dotychczas i żył tak samo jak dotąd. Dopóki obowiązuje Ustawa Zasadnicza (konstytucja Niemiec) i nie będzie podróżował do krajów, w których mógłby być narażony na niebezpieczeństwo, wyrok go nie dotyczy przyznał. Utrzymuje również bliski kontakt z ambasadą w Moskwie i rozmawia z Federalnym Urzędem Ochrony Konstytucji oraz Służbą Bezpieczeństwa: - Zdecydowanie czuję się tu pod dobrą opieką i w miarę bezpiecznie” – powiedział.

Politycy krytykują wyrok

Po ogłoszeniu wyroku w Moskwie Tilly natychmiast uzyskał poparcie niemieckich polityków. – Proces Władimira Putina przeciwko Jacques'owi Tilly'emu był farsą od początku do końca – powiedział w Düsseldorfie Nathanael Liminski, minister ds. europejskich Nadrenii Północnej-Westfalii i szef Kancelarii Stanu. – Dzisiejszy werdykt stanowi smutną kulminację i jest kolejną druzgocącą deklaracją reżimu, który najwyraźniej boi się wolności myśli bardziej niż siły zbrojnej.

Liminski postrzega wyrok jako atak na wolność artystyczną i fundamentalne zasady otwartego społeczeństwa. Oświadczył, że „mocno popiera Jacques'a Tilly'ego i wszystkich tych, którzy nie dadzą się zastraszyć represjami, groźbami i pokazowymi procesami”.
(DPA, EPD/stef)