1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
Motoryzacja i transportEuropa

Zwrot KE ws. zakazu aut spalinowych. Niemcy krytykują

17 grudnia 2025

Bruksela zmieniła zdanie ws. zakazu aut spalinowych. Nie podoba się to niemieckim producentom samochodów.

Samochody osobowe w ruchu i wydzielające się spaliny
KE zmienia zdanie ws. zakazu aut spalinowych. Niemcy krytykują Zdjęcie: Marijan Murat/dpa/picture alliance

Związek Niemieckiego Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA) ostro skrytykował propozycje Komisji Europejskiej dotyczące złagodzenia norm emisji spalin od 2035 roku.

– Technologiczna otwartość, którą UE słusznie uznała, musi być czymś więcej niż pustym frazesem. Niestety, w tym przypadku tak nie jest – oświadczyła we wtorek (17.12.2025) w Berlinie prezes VDA Hildegard Müller. To, co wygląda na większą otwartość, jest „obwarowane tak licznymi przeszkodami, że w praktyce może nie mieć żadnych skutków” – dodała.

Zwrot ws. zakazu

Komisja Europejska wycofała się z całkowitego zakazu sprzedaży w Unii Europejskiej nowych samochodów spalinowych od 2035 roku.

Zamiast tego zaproponowano, aby producenci pojazdów byli zobowiązani do redukcji emisji CO2 o 90 proc. względem obecnych poziomów. Pozostałe 10 proc. emisji będzie musiało być neutralizowane za pomocą rozwiązań takich jak stal niskowęglowa produkowana w UE, e-paliwa czy biopaliwa. Według Komisji umożliwi to dalszą obecność na rynku różnorodnych technologii, w tym hybryd i aut z tradycyjnymi silnikami spalinowymi.

Nowe regulacje muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez państwa członkowskie w Radzie UE oraz przez Parlament Europejski.

„Fatalny pakiet”

Zwrot Brukseli nie podoba się niemieckiemu związkowi VDA. W czasach rosnącej międzynarodowej konkurencji, cały pakiet Komisji Europejskiej, który ma odejść od „zakazu silników spalinowych”, jest „fatalny” 8 oceniła Hildegard Müller. – Dla europejskiego sektora motoryzacyjnego, dla gospodarki, wzrostu i zatrudnienia to nie jest dobry dzień – powiedziała.

Prezes VDA skrytykowała, że UE chce nałożyć na przemysł motoryzacyjny nowe wymagania, wymieniając zieloną stal i odnawialne paliwa. Są to wymagania „w przypadku których dostępność nie leży w naszej gestii”. Przemysł jest więc uzależniony od rozwoju, na który nie ma wpływu.

Prezes VDA Hildegard MüllerZdjęcie: Michael Bihlmayer/CHROMORANGE/picture alliance

Jak zaznaczyła Müller, Komisja Europejska – zamiast wprowadzić pragmatyczne dostosowania i elastyczność w regulacjach dotyczących emisji CO2 dla flot – wprowadziła przede wszystkim „nowe obowiązki w zakresie dowodów i sprawozdawczości, przesunięcia i adaptacje”. Nie uwzględniają one „ani realiów, ani pilnie potrzebnych korekt kursu”.

Prezes VDA zaapelowała do Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich, aby w nadchodzących negocjacjach „zasadniczo zmieniły” propozycję Komisji. Wskazała, że zamierzona technologiczna otwartość musi w dalszym procesie „zostać praktycznie umożliwiona”.

(AFP/dom)

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na facebooku! >>