Kiedy potanieje paliwo? Ekspert odpowiada
15 września 2026
Niemiecki związek branżowy Fuels und Energie (En2x), który reprezentuje firmy sektora paliwowego i energetycznego spodziewa się normalizacji rekordowo wysokich cen paliw dopiero w przyszłym roku. „Kluczowe znaczenie będzie miał teraz dalszy rozwój sytuacji, przede wszystkim na Bliskim Wschodzie” – powiedział rzecznik związku, Alexander von Gersdorff, w rozmowie z dziennikiem „Rheinische Post”. „Jeśli dojdzie do zawarcia pokoju, ceny paliw będą się stopniowo uspokajać” – dodał.
Jednak nawet w takim przypadku pełna normalizacja rynku nastąpiłaby dopiero „znacznie później, w trakcie 2027 roku” – stwierdził von Gersdorff. Wynika to z faktu, że „utracono znaczną część mocy przerobowych rafinerii”.
Rekordowo wysokie
W miniony weekend 12-13 września ceny benzyny w Niemczech osiągnęły nowy historyczny rekord, a cena oleju napędowego jest bliska rekordowego poziomu.
Jak wynika z danych klubu automobilowego ADAC, w weekend cena litra benzyny typu E10 osiągnęła w Niemczech średnio 2,273 euro. Olej napędowy kosztował 2,404 euro, co oznaczało, że dzieliło go zaledwie 4,3 centa od szczytowego poziomu z kwietnia. W poniedziałek, 14 września, w południe cena paliwa E10 wzrosła do 2,438 euro. Cena oleju napędowego wzrosła do 2,568 euro.
Powodem rekordowych cen paliwa jest gwałtowny wzrost cen ropy naftowej w następstwie dalszej eskalacji wojny z Iranem, która rozpoczęła się pod koniec lutego od amerykańsko-izraelskich ataków na Iran.
Co z olejem opałowym?
W ostatnim czasie znacząco wzrosły także ceny oleju opałowego. „Wynika to z faktu, że olej opałowy jest szczególnie dotknięty globalnym niedoborem ropy i produktów naftowych, ponieważ w procesie rafinacji konkuruje o moce produkcyjne z olejem napędowym, na którego popyt jest równie duży” – powiedział rzecznik En2x.
Doradził gospodarstwom domowym, które muszą teraz uzupełnić zapasy oleju opałowego na zimę: „Jeżeli poziom oleju w zbiorniku zbliża się do minimum, klienci mogliby rozważyć zamówienie raczej niewielkich ilości i liczyć na to, że sytuacja na światowym rynku w najbliższym czasie przynajmniej nieco się poprawi”. Jednocześnie zaznaczył, że prognozowanie cen jest obecnie „trudne, a wręcz niemożliwe”.
(AFP/dom)