Kolejny dzień niepokoju. Część Berlina nadal bez prądu
5 stycznia 2026
W sali obywatelskiej ratusza Zehlendorf stoi ponad dwadzieścia łóżek polowych. Na razie nikt nie zajął ich na noc. Dziesiątki ludzi siedzą w małych grupach na krzesłach na obrzeżach sali, przy stołach i w rogach. Piją kawę lub ciepłą herbatę, jedzą zupę. Niektórzy wpatrują się w swoje telefony komórkowe lub laptopy. Niektórzy rozmawiają z sąsiadami, których często poznali dopiero kilka godzin temu.
To drugi wieczór po sobotniej (03.01.2026) awarii zasilania w południowo-zachodniej części stolicy, prawdopodobnie spowodowanej atakiem terrorystycznym. Dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych czeka kolejna noc bez ogrzewania, światła i ciepłej wody. Kilka osób dotkniętych awarią, przebywających w sali obywatelskiej, chce mimo wszystko spędzić noc w domu – jeśli to możliwe.
Temperatura w mieszkaniu: 16 stopni
Mieszkanie jego ojca jest już tak zimne, że tworzy się wilgoć, mówi Frank Adameit. Dlatego sprowadził tu 90-latka. Wymagający opieki mężczyzna na wózku inwalidzkim siedzi obok swojego syna. Czekają tu od południa. Nie wiedzą, jak będzie wyglądała sytuacja w najbliższych dniach. Frank Adameit ma nadzieję, że prąd zostanie przywrócony wcześniej niż w czwartek.
Inni mają możliwość zatrzymania się u przyjaciół lub członków rodziny, na przykład Benjamin i Mado z dwuletnią córką Jule. Mado mówi, że w ich mieszkaniu jest 16 stopni. Sobotę, dzień awarii, spędzili w Poczdamie. Noc spędzają u przyjaciół w Friedrichshain.
Mado jest zmartwiona faktem, że domniemanym sprawcom tak łatwo przyszło zniszczenie infrastruktury na taką skalę. Dotknęło to przede wszystkim osoby znajdujące się w niekorzystnej sytuacji finansowej i społecznej, które nie mają nikogo, u kogo mogłyby przenocować.
Duża gotowość do pomocy
W sali obywatelskiej ratusza Zehlendorf panują nie tylko niepokój i niepewność, ale także optymizm i gotowość do pomocy: trzech mężczyzn przygotowuje w sali mały bufet, gdzie podawane są zupa pomidorowa i chleb. Mężczyźni są członkami klubu sportowego Zehlendorfer Wespen i chcą pomóc. Jednym z nich jest Wolfram Keller. Na szczęście jego mieszkanie nie ucierpiało. Po pracy przyszedł, aby pomóc. Jedzenie pochodzi od kucharza klubu.
Zaledwie kilka kilometrów dalej, w ewangelickiej gminie Emmaus przy stacji metra Onkel Toms Hütte, również napływa wiele ofert pomocy. Od rana niezliczone rzesze ludzi przynoszą gorące napoje, ciastka lub posiłki dla poszkodowanych, którzy ogrzewają się tutaj do wieczora. „Lista pomocników jest wypełniona do środy” – mówi Matthias D. On i jego żona są tutaj jako wolontariusze i koordynują liczne oferty pomocy.
„To mnie bardzo wzrusza”
W tym momencie do centrum parafialnego wchodzi młoda kobieta: „Ugotowałam zupę ziemniaczaną”. – Proszę napisać na niej swoje imię i nazwisko, adres i numer telefonu, aby później można było odebrać garnek – mówi Matthias.
Nieco później rodzina ze Spandau przynosi trzy duże garnki z własnoręcznie przygotowanymi arabskimi potrawami. Ciągle przychodzą ludzie, którzy chcą zaoferować miejsce do spania.
„To mnie bardzo wzrusza” – mówi 65-letnia Connie, również dotknięta awarią prądu. Już rano spędziła kilka godzin w centrum społecznościowym i teraz spędza tu wieczór. Chce spać w domu, pomimo zimna.
Plotki o gangach włamywaczy
Naprzeciwko niej siedzi Beate Schenker, która uciekła do centrum społecznościowego przed ciemnością i zimnem w swoim mieszkaniu. Opowiada, że o ofercie gminy dowiedziała się w sobotę od córki. Wcześniej jeździła godzinami autobusem, ponieważ mogła w nim ładować swój telefon komórkowy.
Beate Schenker również jest wzruszona ogromną solidarnością. Jednak sytuacja ją niepokoi, ponieważ słyszała o gangach włamywaczy, które wykorzystują sprzyjającą okazję i włamują się do mieszkań.
Wszyscy mają nadzieję, że prąd zostanie szybko przywrócony. Początkowo problem dotknął 45 000 gospodarstw domowych. Obecnie około 14 000 z nich ma już prąd. Pozostali prawdopodobnie będą nadal często odwiedzać centrum społecznościowe kościoła Emmaus lub salę obywatelską Zehlendorf w ciągu najbliższych dni. Mogą być pewni, że dostaną ciepłą zupę i nawiążą nowe znajomości.
(DPA/jak)
Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>