1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Konstytucja dla wolnej Libii

4 września 2011

W Libii Narodowa Rada Tymczasowa zapowiedziała zreformowanie kraju, który otrzyma nową konstytuację. Jej projekt ma być gotowy już za osiem miesięcy. Znany, tunezyjski politolog Hamadi El-Aouni jest sceptyczny.

Zdjęcie: picture-alliance/dpa/AP/Montage DW

Rozmowa Deutsche Welle

DW: Przywódcy libijskiej opozycji zapowiedzieli utworzenie "demokratycznej Libii opartej na wolnych i uczciwych wyborach". Obiecali też opracowanie nowej konstytucji, której projekt ma być gotowy już za parę miesięcy. Czy w Libii obowiązuje w tej chwili ustawa konstytucyjna, na której można by się oprzeć podczas prac nad nową konstytucją?

Hamadi El-Aouni

Hamadi El-Aouni: Nie. Była, co prawda, dawna, monarchistyczna konstytucja, ale Kaddafi ją zniósł w połowie lat siedemdziesiątych. To zaś oznacza, że w tej chwili Libia nie żadnej konstytucji ani tekstu, który mógłby pełnić taką rolę.

DW: A więc Narodowa Rada Tymczasowa musi zacząć wszystko od nowa. Jak jednak sama jej nazwa wskazuje, mamy do czynienia z rządem tymczasowym. Skąd czerpie on legitymizację do opracowania konstytucji?

Hamadi El-Aouni: Z tego, co zrozumiałem, Libijczycy zamierzają w ciągu ośmiu miesięcy wybrać zgromadzenie konstytucyjne, które wypracuje i przedłoży nową konstytucję.

DW: Ale w tej sprawie trzeba mieć przecież już teraz jakieś wyobrażenia!

Hamadi El-Aouni: Naturalnie i z dotychczasowych wypowiedzi przedstawicieli różnych ugrupowań wynika jasno, że Libijczycy nie chcą utrzymania republiki prezydenckiej tylko planują wprowadzenie demokracji parlamentarnej, przy czym pod tym pojęciem rozumieją system, w którym rolę centrum władzy pełni parlament, a nie żadna, wybitna jednostka. Libijczycy chcą podziału władzy na legislatywę z kompetencją władzy; egzekutywę, realizującą jedynie przepisy prawa oraz judykatywę, czyli władzę sądowniczą, silną i niezależną od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

DW: To znaczy, że planują klasyczny trójpodział władzy, obowiązujący we wszystkich demokracjach zachodnich. Ale tego modelu nie da się chyba przenieść do Libii bez żadnych zmian i poprawek?

Hamadi El-Aouni: Oczywiście, że nie. Ale głównie dlatego, że nigdzie nie wystąpuje on w postaci czystej. Są natomiast różne modele demokracji, takie jak system prezydencki we Francji, czy federacyjny model niemiecki, w którym bardzo ważną rolę pełni Bundestag. Nie zdradzę  żadnej tajemnicy jeśli powiem, że Libijczyca darzą ten model dużą sympatią i zainteresowaniem, bo jest on zdecentralizowany, federalistyczny i kontrolowalny.

DW: Czy niemiecka Ustawa Zasadnicza posłuży jako wzór, na którym oprze się przyszła konstytucja libijska? 

Hamadi El-Aouni: W każdym razie będzie ona jednym z modeli, na których zostanie ona oparta. Jestem przekonany, że Libijczycy przejmą z niemieckiego modelu to, co im najbardziej odpowiada.

DW: Ale libijskie społeczeństwo bardzo się różni od niemieckiego. Ważną rolę odgrywają w nim, na przykład, struktury plemienne i klanowe. Czy i jak wpłynie to na kształt przyszłej konstytucji?

Hamadi El-Aouni: Libijskie plemiona z całą pewnością otrzymają więcej uprawnień w nowym systemie zdecentralizowanej władzy administracyjnej i będzie od nich więcej zależało. Innymi słowy: ich rola i pozycja w kraju wzrośnie.

DW: Jakie szczególne wyzwania kryje w sobie opracowanie nowej konstytucji dla Libii, na przykład w związku z prawami człowieka czy wolnością religii?

Hamadi El-Aouni: Moim zdaniem sprawa wolności religii jest praktycznie bez znaczenia, bowiem Libia jest w stu procentach muzułmańska i niemal w stu procentach sunnicka. Przyszła libijska konstytucja na pewno już w pierwszym lub drugim artykule odniesie się do islamu, ale to nie znaczy, że islam będzie stanowić podstawę jej wymiaru sprawiedliwości i orzecznictwa. 

DW: Czy Pana zdaniem wspomniane wcześniej osiem miesięcy wystarczą na opracowanie nowej konstytucji?

Hamadi El-Aouni: Tak się mówi, ale osobiście nie bardzo w to wierzę. Być może uda się w tym czasie wybrać zgromadzenie konstytucyjne, ale zanim nowa konstytucja zostanie uchwalona upłyną jeszcze przynajmniej dwa lata. Samo napisanie tekstu konstytucji nie musi trwać długo, ale ten tekst trzeba będzie potem przedłożyć narodowi do oceny i aprobaty, i dyskusja nad nim zajmie sporo czasu.

Z Hamadim El-Aounim rozmawiał Klaus Jansen


Urodzony w Tunezji Hamadi El-Aouni jest politologiem, wykładowcą teorii polityki i gospodarki na berlińskiej Wyższej Szkole Prawa i Ekonomii oraz w Uniwersytecie Humboldtów.

Przekład: Andrzej Pawlak

red.odp.: Alexandra Jarecka