1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Literatura. Setna rocznica urodzin Siegfrieda Lenza

17 marca 2026

100 lat temu urodził się Siegfried Lenz, jeden z najważniejszych niemieckich pisarzy okresu powojennego.

Na czarno-białym zdjęciu Siegfried Lenz siedzi przed regałem z książkami
Siegfried Lenz urodził się 17 marca 1926 roku w dzisiejszym EłkuZdjęcie: teutopress/IMAGO

Na życiowym starcie Siegfrieda Lenza, urodzonego 17 marca 1926 roku, wyraźne odcisnęła swe piętno II wojna światowa. Po śmierci ojca chłopiec wychowywał się w Ełku na Mazurach pod opieką babki, skąd prędko trafia do szkolnych internatów. W 1943 roku, po przyspieszonej maturze, zostaje wcielony do marynarki wojennej. Kilkanaście dni przed końcem wojny udaje mu się na terenie Danii zdezerterować i oddać w niewolę w brytyjskiej strefie okupacyjnej. Tu po raz pierwszy w życiu zetknie się z prasą, która nie powstawała w służbie propagandy.

Po krótkim intermezzo jako tłumacz w armii Lenz kontynuuje edukację. Studiuje anglistykę i filozofię, przygotowuje się do pracy nauczyciela. Faktycznie w przyszłości Lenz trafi do szkół, ale jako autor istotnych dla całych pokoleń Niemców utworów literackich – pozwalających odnaleźć wewnętrzny kompas w zmaganiach z historią obciążoną odpowiedzialnością za zbrodnie II wojny światowej.

Lekcja z niemieckiej historii

Aby przeżyć w ruinach Hamburga student Lenz handluje na czarnym rynku oraz jest dawcą krwi. Po trzech latach porzuci studia na rzecz wolontariatu w założonej przez brytyjską administrację gazecie „Die Welt”. Prędko publikuje tam własne teksty, równolegle pisząc także dla publicznej rozgłośni radiowej. W „Die Welt” poznaje swą przyszłą żonę Liselotte, która przez ponad 50 lat będzie jego pierwszą czytelniczką, z oddaniem przepisując na maszynie utwory z grubych, niezmiennie zapełnianych długopisem brulionów męża. Jako 25-latek Lenz w 1951 r. w hamburskim wydawnictwie Hoffmann und Campe, któremu pozostanie wierny przez całe życie, publikuje swą pierwszą powieść „W powietrzu były jastrzębie”. Od razu zostaje dostrzeżona przez krytykę. Jej bohaterem jest rosyjski nauczyciel, uciekający po I wojnie światowej przed bolszewikami. Od 1952 r. Siegfried Lenz uczestniczy w zjazdach Grupy 47, stawiającej sobie za cel odnowę literatury niemieckiej.

Rok 1988. Siegfried Lenz (l.) odbiera Nagrodę Pokojową Niemieckich KsięgarzyZdjęcie: Wolfgang Eilmes/dpa/picture alliance

Druga książka Lenza wyląduje jednak w szufladzie i ukaże się dopiero posthum. Ukazana w niej historia dezertera była w Niemczech tuż po wojnie jeszcze nie do pomyślenia.  Rozgłosu przysporzy Lenzowi zbiór opowiadań o Mazurach „Słodkie Sulejki” (1955). Niezmiennie jego teksty ukazują historię z perspektywy zwykłych obywateli. Autor urzeka mistrzowskimi opisami przyrody, niekiedy odtwarza dźwięki rodzimego dialektu. Jednocześnie Lenz podkreślał, że Niemcy bezpowrotnie i z własnej winy utraciły swe byłe ziemie na wschodzie. Powtarzał, że ojczyznę nosi się w sercu i można ją opiewać. W 1968 r. ukazuje się powieść Lenza „Lekcja niemieckiego" od razu stając się bestsellerem, wbrew ówczesnym przekonaniom, że literatura tematyzująca III Rzeszę nie ma w Niemczech szans na sukces komercyjny. Ale historia wiejskiego policjanta ze Szlezwiku-Holsztyna, nadzorującego artystę malarza, któremu naziści zabronili tworzyć, opisana z perspektywy następnego pokolenia od prawie 60 lat rozbudza emocje.

Przyjaźń i polityka

Podobnie jak związana po wojnie z Hamburgiem hrabina Marion Dönhöff Lenz konsekwentnie toruje Niemcom drogę do pojednania z Polską. Angażuje się politycznie na rzecz partii SPD. Wspiera Willy'ego Brandta w kampanii wyborczej w 1965 roku, podobnie potem Helmuta Schmidta. Jednakże starannie rozgranicza pisarstwo i politykę. W grudniu 1970 roku razem z Günterem Grassem towarzyszy kanclerzowi Brandtowi podczas historycznej wizyty w Polsce. Będzie też u boku kanclerza Schmidta podczas jego podróży do Polski w 1977 roku, wspólnie odwiedzą były niemiecki obóz Auschwitz. Dla Schmidta Lenz napisze szereg przemówień. Kiedy w 1977 r. RFN-em wstrząśnie seria brutalnych porwań na tle lewicowego terroryzmu oraz  w październiku  zostanie uprowadzony samolot pasażerski Lufthansy „Landshut”, Helmut Schmidt - dbając o uwzględnianie aspektów etyki i moralności w polityce – powoła Siegfrieda Lenza do nieformalnego kręgu doradców obserwujących pertraktacje z porywaczami. 

Siegfried Lenz i Günter GrassZdjęcie: Wolfgang Langenstrassen/dpa/picture alliance

Orędownik polsko-niemieckiego pojednania

Najważniejszą książką Lenza w kontekście polsko-niemieckim jest „Muzeum ziemi ojczystej” (1978). Główny bohater powieści – Zygmunt Rogalla - w nowym miejscu zamieszkania w Niemczech postanawia utworzyć Muzeum ziemi ojczystej. Kiedy jednak zorientuje się, że jest instrumentalizowany przez działaczy ziomkostw, a historia przez nich wypaczana, podpali w akcie rozpaczy cały swój muzealniczy dorobek. Pisarz ściągnie na siebie w RFN krytykę i ataki środowisk ziomkowskich, w skrzynce pocztowej będzie znajdował koperty z czarną obwódką.

Obok Heinricha Bölla, Güntera Grassa i Martina Walsera Lenz niezachwianie tworzy moralną opokę powojennych Niemiec. Uprzejmy i wycofany, w swych ocenach Siegfried Lenz pozostaje nieugięty. Kiedy w latach 70-tych Siegfried Lenz ma otrzymać Federalny Krzyż Zasługi, odmawia przyjęcia orderu podkreślając, że jest mieszkańcem hanzeatyckiego miasta. Według Güntera Grassa rzeczywistym powodem miał być fakt, że odznaczenie w międzyczasie otrzymało szereg byłych nazistów.

Siegfried Lenz, Günter Grass i Willy BrandtZdjęcie: Sven Simon/SvenSimon/picture alliance

Zwieńczeniem twórczej i życiowej drogi Lenza była Pokojowa Nagroda Księgarzy Niemieckich w 1988 roku. Z wyróżnień szczególnie sobie cenił obywatelstwo honorowe Hamburga oraz Ełku. W 2011 r. po raz  pierwszy po wojnie wybrał się w związku z uroczystościami w rodzinne strony. W rozmowach z mieszkańcami i włodarzami przypominał o wielokulturowości regionu.

Wspominał swoją babkę, która z przerażeniem 1. września 1939 roku krzyczała „Wojna! Wojna!”

W kanonie lektur

Dorobek twórczy Siegfrieda Lenza to około 10 000 stronic - 15 powieści, zbiory nowel, eseje i sztuki teatralne. Ich rękopisy znajdują się w Niemieckim Archiwum Literatury w Marbach.

Książki tego współczesnego klasyka sprzedały się w łącznym nakładzie ponad 25 milionów egzemplarzy, w 30 krajach. Niebywały sukces „Lekcji niemieckiego” przypieczętował niezależność finansową pisarza. Lenzowie mieszkali w willi na obrzeżach Hamburga. Co najmniej pięć miesięcy w roku spędzali na łonie natury, bez telewizji i telefonu - najpierw na duńskiej wyspie Alsen, następnie we wsi Bargteheide w Szlezwiku Holsztynie. W swej posiadłości pisarz nasadzał rzadkie gatunki drzew, wędkował, a w wolnych od pisania chwilach ekscesywnie połykał książki. Jeśli podróżował, to jedynie w celach zawodowych. Lenz zmarł w 2014 roku w Hamburgu. 

Granice i nowe otwarcie. Lata 70. Odc. 4 PODCAST

59:17

This browser does not support the video element.

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej