1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
Motoryzacja i transportNiemcy

Media: Wielkie remonty na torach do Polski. Będą problemy

Anna Widzyk opracowanie
22 maja 2026

Niemiecka kolej planuje wielkie remonty na trasie z Berlina do Frankfurtu nad Odrą na granicy z Polską. W 2029 roku trasa może być zamknięta nawet na dziewięć miesięcy – twierdzą media.

Widok z góry na tory kolejowe i zabudowania berlińskiego dworca Ostbahnhof
Trasa między berlińskim dworcem Ostbahnhof a Frankfurtem nad Odrą będzie gruntownie modernizowanaZdjęcie: Marius Schwarz/IMAGO

O planowanym czasowym zamknięciu odcinka kolejowego między Berlinem a Frankfurtem nad Odrą na granicy z Polską na dziewięć miesięcy w 2029 roku poinformowały berlińska rozgłośnia RBB oraz lewicowy dziennik „Die Tageszeitung” (TAZ). Trasa ta jest istotna dla połączeń regionalnych, ale kursują nią także pociągi dalekobieżne do Warszawy przez Poznań oraz do Przemyśla – przez Wrocław, Śląsk i Kraków.

Media powołują się na niedawną wypowiedź szefa spółki Ostdeutsche Eisenbahn (ODEG) Larsa Gehrkego. Spółka ta obsługuje regionalne połączenia m.in. między Berlinem a Frankfurtem nad Odrą. Trasa ta „to od lat wielki plac budowy” – ocenił Gehrke na konferencji prasowej w miniony poniedziałek (18 maja). Jak dodał, niemiecka kolej Deutsche Bahn już zapowiedziała, że od 2029 roku przez dziewięć miesięcy będzie remontować trasę między berlińskim dworcem Ostbahnhof a Frankfurtem nad Odrą. Mówi się o „konserwacji nawierzchni torowej i sieci trakcyjnej – nie wiemy jednak, co dokładnie się tam będzie działo” – powiedział Gehrke, cytowany przez RBB.

Irytacja pasażerów

Zgadza się on, że rozbudowa trasy jest zasadniczo konieczna, jednak spodziewa się poważnych opóźnień i problemów z połączeniami. Prawdziwym testem, jak mówi, będzie czas trwania prac. „Największym problemem przy tych wyłączeniach (z ruchu – red.) jest przede wszystkim irytacja pasażerów, bo muszą wtedy jechać autobusami zastępczymi na bardzo długich trasach” – mówił Gehrke. „To znacznie wydłuża ich codzienny czas podróży. Obecnie zakładamy, że tylko na tym odcinku będziemy musieli zapewnić od 50 do 60 autobusów, żeby pokryć zapotrzebowanie” – dodał.

Cytowany przez media polityk Lewicy Christian Görke obawia się, że możliwe dziewięciomiesięczne zamknięcie trasy kolejowej będzie mieć fatalne skutki dla Frankfurtu nad Odrą, w tym dla mieszczącego się tam Uniwersytetu Europejskiego Viadrina oraz około 60 tysięcy dojeżdżających do pracy na tej trasie. Wśród tych osób jest wielu Polaków.

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >> 

Dziennik „Die Tageszeitung” pisze w piątek (22 maja), że ewentualne zamknięcie trasy na dziewięć miesięcy byłoby jednym z najdłuższych w historii niemieckich kolei. Równie długo wstrzymany był ruch na kluczowym odcinku Berlin-Hamburg. „40 lat po upadku muru wschód zostaje ostatecznie w tyle” – komentuje na łamach „TAZ” Uwe Rada.

„Dla gospodarki to katastrofa”

Jak pisze, od poniedziałku we wschodniej Brandenburgii „panuje wielkie poruszenie” w związku z informacją o planach kolei. „Dla gospodarki to po prostu katastrofa” – mówi cytowany w dzienniku Guido Noack z Izby Przemysłowo-Handlowej Brandenburgii Wschodniej.

„Jeśli plany się nie zmienią, mieszkańcy Frankfurtu nad Odrą i polskich Słubic wkrótce znów znajdą się faktycznie na ziemi niczyjej między granicą a Berlinem. Nic dziwnego, że wykwalifikowani pracownicy skupią się wtedy na dynamicznie rozwijających się polskich miastach, takich jak Poznań, Wrocław i Warszawa, i odwrócą się od Berlina” – pisze Rada. I dodaje, że ewentualne zamknięcie trasy miałoby także konsekwencje dla fabryki Tesli w Gruenheide pod Berliniem.

Co z pociągami do Polski?

W odpowiedzi na zapytanie DW niemiecka kolej Deutsche Bahn potwierdziła, że „odcinek Berlin-Frankfurt nad Odrą przechodzi gruntowną modernizację. „W związku z tym na rok 2029 zaplanowano liczne prace budowlane. W ich ramach odnowione zostaną na przykład rozjazdy i tory. Planowana jest też budowa nowych nastawni. Wszystko to zmniejszy ryzyko awarii. Dodatkowo powstanie nowy wiadukt kolejowy nad autostradą BAB 10” – wylicza biuro prasowe koncernu.

Na pytanie, czy plany te dotkną połączenia do Polski, rzecznik odpowiada: „Ponieważ dokładny zakres prac jest obecnie jeszcze analizowany, a także sprawdzane są możliwe przerwy w ruchu, nie możemy na razie powiedzieć, które konkretnie pociągi będą tym dotknięte”.

 

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej