1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Merkel - Putin - Rosja - UE

Andrzej Iwicki22 stycznia 2007
Zdjęcie: picture-alliance/dpa

…”Oczywiście nie należy – oceniając rozwój w Rosji – kierować się regułami seminariów politologicznych…” – zauważa FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG: …”Równie oczywiste, że Niemcom zależy na bliskich stosunkach z Rosją – z powodu znaczenia importu gazu i ropy naftowej z Rosji, a także poza tym. Iran, Bliski Wschód i Kosowo to sprawy, w których Berlin bardziej niż dawniej stawia na wolę kooperacji ze strony Moskwy . Tym niemniej nie wolno przemilczeć spraw, dzielących (jeszcze albo nadal) Moskwę od tego, by stać się strategicznym partnerem, który nie prowadzi podwójnej gry i staje okoniem. Byłoby dobrze, gdyby kanclerz i resort spraw zagranicznych byli w tej sprawie tego samego zdania. Jeśli nie, to decyzja należy do kanclerz…”

…”Dobre stosunki między Rosją i Unią Europejską leżą w interesie obu stron…” – stwierdza BILD-ZEITUNG: …”Minęły czasy uczuciowego kumpelstwa między Schröderem a Putinem. Angela Merkel wprowadziła w stosunki „nową rzeczowość”. Zależy jej wyłącznie na interesie Niemiec! Jesteśmy skazani na ropę i gaz z Rosji. Rosjanom jesteśmy potrzebni jako importerzy. I to, jak się wydaje, kanclerz jasno wyraziła w Soczi. Bez dobrych stosunków na linii Berlin-Moskwa nie da się w Europie – na dłuższą metę – zapewnić stabilizacji. Lecz oznacza to, że obie strony muszą zachowywać się w cywilizowany sposób. Nie do przyjęcia jest dlatego ostatni przypadek wstrzymania dostaw na zachód bez jakiegokolwiek uprzedzenia. Także i to trzeba wyraźnie stwierdzić…”

…”Z pewnością pomocna okazała się po pierwsze okoliczność, że Merkel wystąpiła nie tylko jako kanclerz Niemiec, lecz także jako prezydent Rady EU…” – zauważa NEUE OSNABRÜCKER ZEITUNG: …” …”a po drugie: że Unia Europejska nie zamierza dłużej stawać się ofiarą – w kwestii zaopatrzenia energetycznego – rosyjskich swarów z państwami trzecimi. W tym tkwi wielka szansa: jeśli uda się UE podnieść ze szczebla bilateralnego na europejski kwestię ropy i gazu, to zwiększy się waga Unii wobec Rosji; bowiem jej partnerem stanie się potężny sojusz zachodnich partnerów gospodarczych, trudniejszych do roli ofiary szantażu od pojedynczych państw. A zatem Putin wprowadza w błąd opinię publiczną, przedstawiając jako dość nieistotną kwestię włączenie zabezpieczenia energetycznego w planowaną umowę o partnerstwie z UE. Dla zachodnich importerów sprawa ta ma kapitalne znaczenie…”

…”Gerhard Schröder wojażował na spotkania ze swym przyjacielem, Wladimirem Putinem, tylko z podręcznym bagażem…” – zwraca uwagę WESTFALEN-BLATT: …”Kwestie prawa człowieka i inne równie niewygodne pozostawiał w domowej rupieciarni. Jeśli bowiem – z perspektywy Schrödera – „gospodin Putin” to demokrata czysty jak brylant, to nie ma potrzeby omawiania z nim kwestii, których nie lubi. Następczyni Schrödera, Angela Merkel, poważniej jednak podchodzi do prawdy – oraz przyjaźni…”

…”Jeśli wypad nad Morze Czarne przyczynił się choć nieco do przełamania lodów na froncie między Polską, członkinią Unii, a Rosją, to kanclerz osiągnęła już wiele…” – zauważa MITTELBAYERISCHER ZEITUNG: …”Nieufność na linii Warszawa- Moskwa często bowiem prowadzi do zgrzytów. I tak na przykład Moskwa nie wpuszcza na przykład polskiego mięsa do Rosji. W odwecie konserwatywny rząd polski blokuje zawarcie nowej umowy partnerskiej między UE a Rosją. Zabezpieczenie drogą umowy długofalowych stosunków z Moskwą – co proponuje szef niemieckiej dyplomacji – mogłoby okazać się zbawienne…”

Tym niemniej szwajcarski dziennik NEUE ZÜRICHER ZEITUNG wskazuje, że to płonne nadzieje: …”Nadal nie widać końca konfliktu wokół importu mięsa z Polski. Merkel stwierdziła, że nie wyklucza jego rozwiązania do szczytu Unia-Rosja. Także – zdaniem Merkel – ruszy z miejsca praca nad nową edycją umowy o partnerstwie i kooperacji, zablokowana na skutek sporu wokół embarga na import mięsa z Polski…”