Merkel – Sarkozy: irytacje zażegnane
21 września 2010
Prezydent Francji, Nicolas Sarkozy w rozmowie, jaką przeprowadził w Nowym Jorku z kanclerzem Niemiec, Angelą Merkel, usunął zgrzyty, wywołane rzekomym cytatem z wypowiedzi kanclerz Niemiec na temat wydalenia Romów. Sarkozy poruszył ten temat podczas spotkania z Merkel w kuluarach szczytu ONZ na temat milenijnych celów w polityce rozwojowej - wynika z informacji uzyskanych we wtorek (21.09.) rano w niemieckich kołach rządowych. Tym samym sprawa została uznana za niebyłą.
Co było, a nie jest...
Nie wiadomo jednak nic na ten temat, czy Sarkozy przeprosił Merkel za ten incydent. Jak utrzymują dyplomaci, mówił on jedynie o nieporozumieniu między nim a kanclerz Niemiec. Miano podkreślić, że nie ma obecnie zadrażnień między kanclerz, a prezydentem. Prezydent Francji, Nicolas Sarkozy powiedział w ubiegłym tygodniu po szczycie UE w Brukseli, na którym poddano ostrej krytyce francuską praktykę deportacji Romów, powołując się na Angelę Merkel, że także i ona zamierza zlikwidować obozowiska w Niemczech i deportować Romów.
Media przesadziły?
Tymczasem w Niemczech nie ma żadnych romskich obozowisk. Kanclerz Niemiec, Angela Merkel, nakazała swemu rzecznikowi zdementowanie tej rzekomej wypowiedzi, cytowanej przez prezydenta Francji. Rozmowa w Nowym Jorku przebiegała, jak podano, w przyjacielskiej atmosferze. Kwestii irytacji poświęcono minutę, natomiast 20 minut współpracy niemiecko-francuskiej w rundzie potęg gospodarczych G8 i G20. Zarówno prezydent Sarkozy, jak i kanclerz Merkel wyrazili zdziwienie z powodu faktu, że media szybko dostrzegły w tym zgrzycie obciążenie stosunków niemiecko-francuskich.
ag/A. Paprzyca-Iwicki
red. odp. Bartosz Dudek