Merkel: to będą trudne lata
31 stycznia 2010
Angela Merkel (CDU), w niespełna 100 dni od chwili objęcia steru rządów w Berlinie na czele koalicji CDU/CSU i FDP wychodzi z założenia, że proces rządzenia państwem nie będzie łatwy ani dla CDU/CSU, ani też dla FDP. Zapytana o przyszłość koalicji centrowo-liberalnej Merkel na łamach gazety "Welt am Sonntag" stwierdziła: "co do tego nie mam żadnych złudzeń: to nie będzie łatwa kadencja". Zdaniem kanclerz najważniejszą rzeczą jest to, by udało się przekonać obywateli do akceptacji zmian "w kierunku zwiększenia sprawiedliwości w tym kraju".
Dysonans w koalicji
Angela Merkel podkreśla, że doświadczenia pierwszych miesięcy rządów z FDP niewątpliwie wskazują na "ducha koleżeńskości". Tym niemniej daje się zauważyć między partnerami w koalicji, CDU/CSU i FDP, różnice w definiowaniu roli i zadań państwa. Z perspektywy CDU/CSU państwo będzie silne tylko wówczas, kiedy obywatel nie pyta się, co dostanie w zamian za zangażowanie. "Nie chcemy słabego państwa, lecz takie państwo, które umożliwia jego zwartość". Rząd winien mieć na uwadze całość, a nie tylko interesy partykularne. Decydującym czynnikiem – uważa Merkel – jest pokój społeczny. A to – dodaje - "jest przeciwieństwem polityki lobbystycznej".
dpa/ Jan Kowalski
red. odp.: Aleksandra Jarecka / du