Merz o Rosji: Stan „skrajnego barbarzyństwa”
19 lutego 2026
„Moim zdaniem ta wojna zakończy się dopiero wtedy, gdy jedna ze stron będzie wyczerpana, militarnie lub gospodarczo” – powiedział Friedrich Merz w wywiadzie opublikowanym w czwartek, 19 lutego, w dzienniku „Rheinpfalz” oraz gazetach grupy „Neue Berliner Redaktionsgesellschaft” (NBR).
Odnosząc się do przywódcy Rosji Władimira Putina, Merz stwierdził: „Rozum i argumenty humanitarne nie przekonają Putina. Taka jest gorzka prawda”. Kanclerz Niemiec podkreślił, że celem europejskich wysiłków powinno być zatem „uniemożliwienie państwu rosyjskiemu kontynuowania wojny militarnie i finansowania jej gospodarczo”.
Szalejący terror
Merz uważa, że przywrócenie kiedykolwiek normalnych relacji z Putinem jest „praktycznie niemożliwe”, powiedział. „Kiedy patrzę na ten reżim i ten ślepy, szalejący terror, mam nikłą nadzieję” – dodał.
Według Merza „rosyjska klika władzy nie może obejść się bez wojny w dającej się przewidzieć przyszłości. Musi utrzymać machinę wojenną w ruchu, ponieważ nie ma planu, co innego zrobić z setkami tysięcy żołnierzy, z których niektórzy są poważnie straumatyzowani i wracają z frontu” – powiedział polityk.
Co z rosyjskim gazem
Stan Rosji kanclerz Niemiec opisał w ponurych słowach: „Obecnie doświadczamy tego kraju w stanie głębokiego barbarzyństwa. To się nie zmieni w dającej się przewidzieć przyszłości i musimy się z tym pogodzić”.
Merz stanowczo wykluczył możliwość wznowienia dostaw rosyjskiego gazu, „dopóki Putin prowadzi tę zbrodniczą wojnę”. Krytycznie odniósł się również do powrotu do partnerstwa gazowego z Rosją. „To partnerstwo okazało się zgubną zależnością strategiczną” – przyznał.
(Rheinpfalz, AFP/stef)