Merz o wynikach wyborów: katastrofa dla CDU
20 września 2026
Krótko po ogłoszeniu pierwszych prognoz w wyborach regionalnych w dwóch niemieckich landach kanclerzFriedrich Merz wygłosił oświadczenie. Poważne straty swojej chadeckiej partii CDU w wyborach do parlamentu krajowego w Meklemburgii-Pomorzu Przednim Merz określił jako „katastrofę”.
– Wyniku tego nie da się upiększyć – powiedział kanclerz w siedzibie CDU w Berlinie. – CDU walczyła, ale ostatecznie została zmiażdżona w starciu między SPD a AfD. Według prognoz stacji ARD i ZDF północno-wschodnia CDU znajduje się na progu wyborczym, uzyskując na tę chwilę zaledwie 5,5 procent. To wynik tuż ponad progiem wyborczym, ale rozkład głosów może się jeszcze zmienić. Na prowadzeniu znajduje się partia AfD z ok. 37 proc. głosów, a na drugim miejscu jest SPD z 35,5 proc.
„Pozytywny wynik” w Berlinie
W Berlinie, gdzie wybierano dziś, 20 września, reprezentantów do Izby Deputowanych, CDU osiągnęła 20 proc. To wynik o ponad 8 proc. słabszy od uzyskanego w 2023 roku. Najwięcej głosów w Berlinie zdobyła Lewica, osiągając według pierwszych prognoz 24,5 proc. CDU znalazła się na drugim miejscu.
Odnosząc się do strat CDU w wyborach do Izby Deputowanych, Merz stwierdził, że czołowy kandydat Stefan Evers doprowadził partię do „przyzwoitego wyniku” dzięki pełnemu zaangażowaniu i wielkiej determinacji. Evers przejął pałeczkę w bardzo trudnej sytuacji – powiedział Merz, nawiązując do sprawy urzędującego burmistrza Kaia Wegnera. Wycofał się on niedawno z ponownego kandydowania w wyborach w wyniku skandalu na początku tego roku, gdy w Berlinie miała miejsce awaria zasilania elektrycznego, a Wegner w tym czasie grał w tenisa.
Merz pozostaje na stanowisku
Kanclerz Merz podkreślił, że zamierza pozostać na stanowisku i kontynuować obraną ścieżkę reform. – Chcę poprowadzić nasz kraj do przodu – powiedział w Berlinie. – Reformy muszą nastąpić.
Merz dodał, że „wszyscy wspólnie martwimy się o przyszłość naszego kraju”. Jak dodał, mamy obecnie do czynienia z państwem, które stało się zbyt skomplikowane. Gospodarka znajduje się w samym środku głębokich przemian, ale także ton wzajemnych relacji w społeczeństwie stał się ostrzejszy i bardziej nieprzejednany.
„Kraj nowych początków”
– Zaufanie do instytucji naszego kraju spada i jest podważane przez radykalne partie zarówno z lewicy, jak i z prawicy – oświadczył Merz. Stwierdził, że chce, „aby nasz kraj znów stał się krajem nowych początków”. Obietnica awansu społecznego i dobrobytu musi dotyczyć również, a nawet przede wszystkim młodego pokolenia. Wymaga to zmian – podkreślił kanclerz.
- Zmiany wymagają wysiłku. Nie wszystko spotka się z natychmiastowym aplauzem – przypomniał. Dla wielu ludzi będą to obciążenia i nowa niepewność, a efekty będą widoczne dopiero po pewnym czasie. Nie można jednak odkładać decyzji na później: – Reformy muszą nastąpić – zapowiedział.
Jednocześnie Merz podkreślił, że przejmuje tę odpowiedzialność – i jasno dał do zrozumienia, że chce pozostać kanclerzem. – To, co należy teraz zrobić, wymaga kręgosłupa, niezłomności i cierpliwości. Znajdę w sobie te cechy: jako przewodniczący CDU, a przede wszystkim jako kanclerz naszego kraju – powiedział.
(DPA, RTR, ARD/stef)