1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Merz: UE powinna lepiej wykorzystywać swoją siłę

Bartosz Dudek opracowanie
18 marca 2026

W obliczu niepewnej sytuacji na świecie kanclerz Merz wezwał UE do wiary w swoje siły. Wspólnota musi lepiej wykorzystywać swoje atuty polityczne i gospodarcze – powiedział w Bundestagu.

Merz gestykuluje w trakcie przemówienia w Bundestagu
Merz: tylko zjednoczona Europa może mierzyć się z supermocarstwamiZdjęcie: Markus Schreiber/AP Photo/picture alliance

Przed czwartkowym szczytem UE kanclerz Niemiec Friedrich Merz wezwał Unię Europejską do większej pewności siebie. – Nie chcemy już dłużej sprzedawać się poniżej wartości – zaznaczył w swoim oświadczeniu rządowym w Bundestagu. UE liczy 450 milionów mieszkańców – „o 100 milionów więcej niż Stany Zjednoczone Ameryki”.

W międzynarodowej sytuacji, w której wielkie mocarstwa otwarcie stawiają na politykę siły, UE musi wykorzystać swoją siłę – dodał kanclerz. – Uczymy się: inni też są od nas zależni – nie tylko my od nich – powiedział Merz. – I uczymy się, że możemy to wykorzystać, a nawet musimy to wykorzystać – podkreślił lider chrześcijańskiej demokracji.

Zjednoczona Europa „jedyną gwarancją”

Rząd Niemiec chce ponownie stworzyć większą swobodę działania zarówno na arenie wewnętrznej, jak i geopolitycznej.  – Świat zmierza w kierunku trudnej dla nas sytuacji, porządku wielkich mocarstw – dodał Merz. – Odczuwamy, jak podmioty tego nowego porządku sił wpływają na nasze życie i ograniczają nasze możliwości.

W tych warunkach „bardziej niż kiedykolwiek zjednoczona Europa jest dla nas w Niemczech jedyną gwarancją i najważniejszą gwarancją, jaką mamy dla naszej przyszłości”. Tylko zjednoczone państwa europejskie mają „potencjał siły w naszych rękach w tej nadchodzącej nowej epoce”.

W tym kontekście Merz ponownie opowiedział się za większym udziałem państw europejskich w negocjacjach dotyczących porozumienia pokojowego dla Ukrainy, a także nalegał na szybkie osiągnięcie porozumienia w sprawie kolejnego pakietu sankcji wobec Rosji oraz wypłacenie Ukrainie już uzgodnionego kredytu w wysokości 90 miliardów euro.

UE musi stać się bardziej konkurencyjna

Merz podkreślił znaczenie reform gospodarczych na szczeblu UE. – W tej kwestii w Europie musi nastąpić zmiana, i to zasadnicza – zaznaczył. Wyjaśnił, że większa konkurencyjność jest kluczem do siły Europy. – Zrzucamy teraz nałożone przez nas samych kajdany i uwalniamy impulsy dla nowej dynamiki wzrostu – stwierdził. Jako przykład Merz podał wprowadzenie jednolitej dla całej UE formy prawnej spółek, która ma ułatwić pracę przede wszystkim młodym, innowacyjnym przedsiębiorstwom i start-upom.

Merz wymienił kluczowe kroki w kierunku wzmocnienia i pogłębienia europejskiego rynku wewnętrznego, unii rynków kapitałowych oraz w pełni zintegrowanego europejskiego rynku energii. – Inwestycje prywatne i długoterminowo przystępne ceny energii są w równym stopniu kluczem do zrównoważonego wzrostu, jak i do strategicznej niezależności Europy – dodał.

Zdjęcie: Andreas Gora/picture alliance

Wolny handel i redukcja biurokracji dla wzrostu w UE

Kanclerz mówił też o przeszkodach dla wzrostu gospodarczego. Komisja Europejska musi „przejrzeć całość obowiązującego prawa UE” i sprawdzić, gdzie można uprościć istniejące przepisy, a gdzie nadmierne regulacje można bez zastępowania znieść. Jego zdaniem Europa zbytnio reguluje również obszar sztucznej inteligencji. Hamuje to potencjał wzrostu.

Merz przypisał międzynarodowemu wolnemu handlowi ważną rolę we wzmacnianiu europejskiej gospodarki. Wezwał do energicznego rozszerzania unijnych umów o wolnym handlu z innymi częściami świata. Utrzymanie opartego na zasadach międzynarodowego porządku oraz opartego na zasadach globalnego porządku handlowego leży w „najgłębszym interesie” Niemiec. Dlatego należy nawiązywać nowe partnerstwa i zawierać nowe umowy o wolnym handlu.

Ostrzeżenie przed dalszą eskalacją w Iranie

Kanclerz ostrzegł również przed przedłużaniem się wojny w Iranie. „Dezintegracja państwowości” Iranu, podobna do tej obserwowanej w innych państwach regionu, wyrządziłaby Europie ogromną szkodę i „miałaby również ogromny wpływ na nasze bezpieczeństwo. Oznaczałoby to negatywne skutki dla naszych dostaw energii i mogłoby również wywołać masowe ruchy migracyjne”.

Merz wyraził otwartość na udział Niemiec w zabezpieczeniu Cieśniny Ormuz – jednak dopiero po zakończeniu obecnych działań wojennych. Zdystansował się od decyzji USA i Izraela o ataku na Iran. – Odradzilibyśmy podążanie tą drogą w sposób, w jaki obecnie się to dzieje – powiedział Merz. Jednak Waszyngton „nie skonsultował się z nami i nie uznał pomocy europejskiej za konieczną”. Jednocześnie podkreślił swoje zainteresowanie bliskimi stosunkami ze Stanami Zjednoczonymi. – Chcemy tego partnerstwa i potrzebujemy go – podkreślił.

„Nie ma opcji, żeby się schować”

W kontekście gospodarczych skutków konfliktu kanclerz zapowiedział wykorzystanie krajowych możliwości działania. Rząd udostępnił część rezerw ropy naftowej i dba o większą przejrzystość cen na stacjach benzynowych. – Ta wojna szkodzi nam wszystkim, zresztą także Stanom Zjednoczonym – powiedział Merz.

Jak stwierdził, burza, która właśnie szaleje na świecie, nie ominie też Niemiec. – Oznacza to również, że nie ma mowy o tym, żebyśmy czekali, chowali głowy w piasek lub się chowali – zaznaczył. W jego opinii teraz i w nadchodzących latach również w polityce wewnętrznej liczy się wola kształtowania rzeczywistości i przeprowadzania fundamentalnych reform. Jak stwierdził Merz, rząd Niemiec ma jasny plan działania dotyczący pilnie potrzebnych reform w zakresie emerytur, ubezpieczenia zdrowotnego i opieki. Dotychczasowe działania przynoszą zbyt powolne efekty – ocenił szef niemieckiego rządu.

(AFP/du)

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej