1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Minister obrony: można wyjechać bez zgody Bundeswehry

Anna Widzyk opracowanie
9 kwietnia 2026

Niemieccy mężczyźni w wieku poborowym nie będą musieli prosić armii o zgodę na dłuższy wyjazd za granicę. Kontrowersyjny przepis zostanie zawieszony.

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius w kurtce wojskowej otoczony przez żołnierzy
Minister obrony Niemiec Boris PistoriusZdjęcie: Daniel Vogl/dpa/picture alliance

W obliczu zamieszania wokół nowej niemieckiej ustawy o służbie wojskowej minister obrony Boris Pistorius zapowiedział zawieszenie kontrowersyjnego przepisu o konieczności uzyskania przez mężczyzn w wieku poborowym zgody na dłuższy pobyt za granicą. Odpowiednie rozporządzenie ma zostać wydane jeszcze w tym tygodniu.

„Nie trzeba zatem zgłaszać dłuższego pobytu za granicą. Przewidujemy w tym celu wyjątek od obowiązku zgłaszania (wyjazdu), który zasadniczo wynika z ustawy” – powiedział Pistorius agencji prasowej DPA. „Niezależnie od tego, czy ktoś ma 17, 45 lat, czy coś pomiędzy – każdy może oczywiście wyjechać i obecnie nie potrzebuje na to żadnego zezwolenia” – podkreślił polityk socjaldemokratycznej SPD. Zastrzegł, że wyjątek ma obowiązywać tak długo, jak długo służba wojskowa pozostanie dobrowolna. Rzeczniczka Pistoriusa sprecyzowała w środę (08.04.2026), że rozporządzenie będzie mogło zostać uchylone, jeżeli Ministerstwo Obrony uzna, iż „sytuacja bezpieczeństwa uległa pogorszeniu”.

Chaos informacyjny

Przed Wielkanocą niemiecki dziennik „Frankfurter Rundschau” zwrócił uwagę na jeden z zapisów nowej niemieckiej ustawy o służbie wojskowej, w myśl którego mężczyźni w wieku od 17 do 45 lat mają zgłaszać w biurach kariery Bundeswehry pobyty za granicą przekraczające trzy miesiące i uzyskać zgodę na taki pobyt. Wymóg ten ma obowiązywać także w czasie pokoju, choć służba w wojsku pozostaje dobrowolna. Ministerstwo Obrony tłumaczyło, że chodzi o to, by Bundeswehra wiedziała, gdzie w razie ogłoszenia obowiązkowej służby wojskowej przebywają mężczyźni w wieku poborowym. Wskazywano także, że podobna zasada obowiązywała w czasie zimnej wojny.

Tłumaczenia te nie uspokoiły jednak opinii publicznej i polityków opozycji, którzy żądali natychmiastowej zmiany przepisów i oskarżyli resort Pistoriusa i koalicję rządzącą chadeków i socjaldemokratów o chaos informacyjny. „To sytuacja nie do przyjęcia, która szkodzi naszym zdolnościom obronnym, a także akceptacji dla naszej demokracji” – oświadczyła szefowa klubu poselskiego Zielonych w Bundestagu Britta Hasselmann, cytowana w czwartek (09.04.2026) przez „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Obowiązkowe ćwiczenia dla rezerwistów?

Tymczasem w koalicji pojawiają się kolejne pomysły na to, jak wzmocnić niemiecką armię i jej zdolności do działania w razie zagrożenia. Przewodniczący komisji obrony niemieckiego Bundestagu Thomas Röwekamp z chadeckiej CDU proponuje obowiązkowy udział w ćwiczeniach wojskowych dla rezerwistów.  

Czy Niemcy gotowi są walczyć również za Polskę? [WYWIAD]

02:39

This browser does not support the video element.

„W obecnej sytuacji bezpieczeństwa nie możemy sobie pozwolić na rezerwę, która działa wyłącznie na zasadzie dobrowolności” – powiedział polityk w rozmowie z siecią redakcji Redaktionsnetzwerk Deutschland (RND).  „Jeśli naprawdę chcemy wzmocnić Bundeswehrę, potrzebujemy większej niezawodności i wiążących zobowiązań” – dodał.

Obecnie zarówno rezerwiści, jak i ich pracodawcy muszą wyrazić zgodę na udział w ćwiczeniach wojskowych. „Ta podwójna zasada dobrowolności sprawia, że w decydującym momencie nie możemy planować z pewnością. Nasza rezerwa musi być w razie zagrożenia szybko dostępna i gotowa do działania, a to wymaga jasnych zobowiązań” – uważa Röwekamp. Zaznaczył, że wprawdzie należy mieć na uwadze interesy pracodawców. „Ale ostatecznie liczy się to, że sprawna obrona kraju i sojuszu leży w interesie całego naszego społeczeństwa, a tym samym także gospodarki” – powiedział polityk.

Lepsza ochrona przed zwolnieniem z pracy

Zdaniem prezesa Stowarzyszenia Rezerwistów Patricka Sensburga warunkiem wprowadzenia takiego rozwiązania jest lepsza ochrona przed zwolnieniem z pracy. „Postulat zniesienia zasady podwójnej dobrowolności jest słuszny i dobry” – powiedział w rozmowie z RND. Jak dodał,  nie może to jednak działać na niekorzyść tych, którzy odbyli służbę wojskową. Nie może też prowadzić do tego, że pracodawcy przestaną zatrudniać rezerwistów lub będą ich zwalniać. „Zniesienie tej zasady musi więc iść w parze ze znacznie lepszą ochroną przed zwolnieniem, tak żeby rezerwistów nie można było zwolnić nawet w dłuższej perspektywie. W przeciwnym razie w przypadku poważnego zagrożenia to właśnie oni odejdą jako pierwsi” – domaga się Sensburg.

Plany wzmocnienia niemieckiej armii zakładają m.in. zwiększenie jej liczebności w najbliższych latach. Do 2035 roku ma ona liczyć co najmniej 260 tys. aktywnych żołnierzy i żołnierek oraz 200 tys. rezerwistów, czyli osób, które odbyły służbę wojskową. Na lato minister obrony zapowiada ustawę o wzmocnieniu rezerwy.

(DPA, RND/widz)

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >>