1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Multimedialna pani Kanclerz

18 listopada 2011

W październiku br. rząd RFN uruchomił na YouTube własny kanał, zapraszając ludzi, by tą drogą zadawali pytania, na które chcieliby uzyskać odpowiedź od kanclerz Merkel. Pierwsza runda dialogu już się odbyła.

Adres dla wszystkich: www.youtube.com/bundesregierungZdjęcie: youtube.com

Dla kanclerz Merkel była to swego rodzaju premiera: w piątek (18.11) odpowiadała na YouTube na pytania zadawane przez użytkowników portalu. Pytań takich nadeszło prawie 1800 i dotyczyły one nie tylko kwestii politycznych.

Angela Merkel zapowiedziała, że nowa platforma wizualnej komunikacji przez internet jest ważna, by ludzie sami mogli wyrobić sobie zdanie o tym "co ja myślę, co twierdzę, jak argumentuję". Jej wiara w powodzenie tej formy komunikacji z obywatelami miała zadać kłam powszechnemu twierdzeniu, że ludzi nie interesuje polityka.

Marihuana, emerytury etc.

Wobec natłoku pytających, kanclerz Merkel chce co tydzień odpowiedzieć na dziesięć pytań, zestawionych w rankingu przez samych użytkowników. Pomimo, że na pierwszym miejscu tej listy znalazło się pytanie o to, czy rząd myśli o zalegalizowaniu marihuany, odpowiedź na nie Angela Merkel przełożyła na później. W ogóle 10 najpopularniejszych pytań nie dotyczyło kwestii czysto politycznych. Ludzie pytali raczej o to, czy mogą liczyć na ulgi podatkowe przy wydatkach na dzieci, jak ma się sprawa z darowiznami dla partii politycznych, i ile wynoszą pensje i emerytury posłów do Bundestagu.

Kanclerz Merkel co tydzień ma wideo-występ na swojej stronieZdjęcie: picture-alliance/dpa

Na pytanie o to, jak solidny jest system zabezpieczeń emerytalnych, Angela Merkel odpowiedziała, że jest on "względnie stabilny", zaznaczając, że należy się liczyć z podniesieniem wysokości składek emerytalnych i obniżeniem wysokości wypłacanych emerytur.

W kwestii ubezpieczenia pielęgnacyjnego kanclerz przyznała, że wobec zjawiska starzenia się populacji Niemiec konieczna będzie reforma tego systemu. "Jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia" - powiedziała.

Nieufność wobec polityki

Wiele zadanych pytań świadczyło o tym, że ludzie są zniechęceni do polityków. Jeden z pytających stwierdził bez ogródek, że także u Angeli Merkel "pytania wchodzą jednym uchem, a wychodzą drugim", ale ona odparła tylko, że jego opinia jest "zbyt pesymistyczna". Jak zapewniała: "pasjonuję się polityką i zadawane mi pytania naprawdę mnie interesują" i zaznaczyła, że stara się "odpowiadać zgodnie z prawdą, czego przecież użytkownicy YouTube oczekują".

Rzecznik rządu, Steffen Seibert, "ćwierka" służbowo na twitterzeZdjęcie: twitter.com

Pani kanclerz nie zgadzała się z krytyką wysokości poselskich diet. Uważa ona, że "to słuszne, kiedy członkowie Bundestagu otrzymują pensje, odpowiadające w wysokości uposażeniom burmistrza 60 - czy 100-tysięcznego miasta". Na propozycję, by w Niemczech wprowadzono więcej narzędzi bezpośredniej demokracji, kanclerz zareagowała sceptycznie. "W polityce trzeba podejmować decyzje w bardzo kompleksowych sprawach" i to dobrze, że moc tę mają Bundestag i Bundesrat, i że "nie trzeba jednocześnie o rozwiązanie tych kwestii pytać jeszcze całego narodu".

Multimedia to nic nowego

Następne odpowiedzi kanclerz Merkel na 10 pytań, najbardziej interesujących użytkowników, będą opublikowane na YouTube w najbliższy poniedziałek (21.11) i w środę (23.11).

Przez media i ekspertów rządowa akcja nawiązania bezpośredniego kontaktu z użytkownikami internetu przyjęta dostała dość sceptycznie. Politolog i ekspert ds. informatyki, Christoph Bieber, twierdzi, że nie ma co ekscytować się tą formą komunikacji w roku 2011. Rząd nazywa to „żywym i kontrowersyjnym dialogiem”, ale w rzeczywistości pytania znane są z góry, odpowiedzi nagrane na wideo i nie ma mowy o żadnym bezpośrednim kontakcie.”

afp / Małgorzata Matzke

red.odp.: Andrzej Paprzyca