Upamiętnieni. Nazwiska 185 Polaków na cmentarnych tablicach
12 grudnia 2025
Na tę chwilę czekano od lat. Kolejne polskie ofiary II wojny światowej spoczywające w Niemczech zyskały tożsamość i godne miejsce. W piątek, 12 grudnia, na cmentarzu Haffkrug w Zatoce Lubeckiej na północy Niemiec, odsłonięto tablice z nazwiskami 185 zidentyfikowanych polskich ofiar.
Tablice widnieją tuż obok pomnika z krzyżem, który ufundowali po wojnie Polacy. Napis na nim głosi: „Wiernym Ojczyźnie w latach wojny 1939-1945. Tu spoczywającym Polakom. Rodacy”.
Nie tylko ofiary Cap Arcony
Pomnik, który teraz udało się odrestaurować, stał pierwotnie na cmentarzu w Kilonii, ale w latach 60-tych ubiegłego stulecia przeniesiono go na cmentarz ofiar katastrofy Cap Arcona i Thielbek w Haffkrug.
To tam, w Zatoce Lubeckiej, 3 maja 1945 roku alianci zbombardowali statki, myśląc, że ukrywają się na nich niemieccy żołnierze. Zamiast nich byli tam więźniowie obozów koncentracyjnych.
Na cmentarzu w Haffkrug spoczywają obok 1128 – w większości bezimiennych – więźniów obozów koncentracyjnych z zatopionych statków, także inne ofiary II wojny światowej, w tym co najmniej 185 Polaków.
Są wśród nich ofiary katastrofy oraz więźniowie, którzy ją przeżyli, lecz zmarli w wyniku wycieńczenia lub obrażeń. Największą grupę – ponad 140 osób – stanowią więźniowie obozu karnego Nordmark-Kiel, inni robotnicy przymusowi i dipisi, którzy zmarli po wojnie, oczekując na powrót do Polski lub emigrację na Zachód. Wśród nazwisk widniejących na cmentarnych tablicach 21 należy do polskich dzieci przeniesionych z okolicznego cmentarza dla cudzoziemców.
„Godnie upamiętnieni”
– Teraz 185 polskich ofiar II wojny światowej zostało godnie upamiętnionych – mówi Deutsche Welle Jakub Deka, przewodniczący zarządu Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie. Fundacja od 2017 roku zajmuje się dokumentacją polskich grobów wojennych w Niemczech.
Nazwiska upamiętnionych teraz w Haffkrug polskich obywateli znano już z zachowanej dokumentacji i protokołów ekshumacyjnych. – Do nas należało ustalenie właściwego brzmienia imion i nazwisk, ustalenie dat urodzenia i śmierci – mówi Jakub Deka. Jak wyjaśnia, niemiecka dokumentacja zawiera wiele błędów w polskiej pisowni.
Pomysł godnego upamiętnienia na cmentarzu w Zatoce Lubeckiej narodził się pięć lat temu. Z propozycją wyszedł ówczesny konsul generalny RP w Hamburgu Paweł Jaworski. Dwa lata trwała realizacja projektu, a prace sfinansowano ze środków polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.